W walce otwarcia UFC Fight Night w Glasgow Daniel Omielańczuk (MMA 17-5-1, UFC 2-2) zostawił kapcie w szatni błyskawicznie rozprawiając się z debiutującym w UFC Chrisem de la Rochą (MMA 3-1, UFC 0-1). Polak zatrzymał Amerykanina uderzeniami w zaledwie 48 sekundzie pojedynku, który zaczął bardzo agresywnie trafiając rywala kombinacją ciosów zakończoną mocnym wysokim kopnięciem, które wyraźnie wybiło de la Rochę z rytmu.
Omielańczuk, będąc w pełnej kontroli wydarzeń w oktagonie poszedł za ciosem dokładając mocny podbródkowy i sierpowy, który posłał zataczającego się rywala pod siatkę. Ostatnim znaczącym ciosem był prawy sierpowy, który powalił Amerykanina i zmusił sędziego pojedynku do przerwania.
„Założenie było żeby od razu zacząć się bić, nie czekać, nie kalkulować tylko być pierwszym” powiedział po walce Omielańczuk. 32-letni zawodnik Ankosu Warszawa wygrał po raz drugi w UFC i przełamał swoje pasmo dwóch porażek w ostatnich walkach.






















