
Jose Aldo nie ma zamiaru tak łatwo odpuścić tematu zarobków oraz organizacji zawodników w UFC.
Tymczasowy mistrz kategorii piórkowej nie chce już walczyć dla UFC – sam zapowiada, że ma po prostu dosyć MMA. Brazylijczyk w wywiadzie dla mediów wyznał dosyć ciekawe aspekty rozmowy z prezydentem federacji na temat związku zawodników oraz ich zarobków.
Jestem jednym z zawodników, który ten temat najbardziej dotyka. Zawsze mówiłem o związku dla zawodników, broniłem tego pomysłu, szczególnie dla Brazylijczyków byłby on czymś dobrym. W rozmowie z Daną usłyszałem, że mam nie popierać tego konceptu, ponieważ wtedy wszyscy otrzymają taki sam kawałek ciasta, a jeśli będę milczał, dostanę więcej pieniędzy.
Powinniśmy zorganizować się jako zawodnicy już lata temu. Większość ignorują sprawy z tym związane, dopóki to im nie dzieje się krzywda. Wszyscy powinniśmy wyjść z inicjatywą. Według mnie, zawodnicy MMA są bardzo zdezorganizowani. Nie mamy kolektywu. Jeśli trzymalibyśmy się razem, wszystko byłoby lepsze. Nikt by wtedy nas nie oszukiwał, tak jak jest teraz.
W dzisiejszych czasach płacą nam dwa, pięć, dziesięć tysięcy za walkę w UFC. Nie jesteśmy pier*olonym kolektywem. Wszystko byłoby całkowicie inne, gdybyśmy my jako Brazylijczycy się zjednoczyli. Nie tylko w MMA.
Co ciekawe, gdy zapytane o komentarz do całej sytuacji, UFC odmówiło udzielenia jakiejkolwiek odpowiedzi.






















