
Jak donosi strona Fighters Only, powołując się przy tym na rosyjskie źródło bliskie Fedorowi, Last Emperor rozważa na ten rok zejście do kategorii półciężkiej i walkę o pas 205 lbs z nowym mistrzem Strikeforce – Danem Hendersonem (MMA 27-8). Podobno wariant walki z Hendo został zaproponowany Emelianence przez włodarzy Strikeforce jeszcze przed pojednynkiem Dana z Feijao. Teraz, gdy Henderson stał się posiadaczem pasa SF w kategorii półciężkiej, wartość i prestiż zorganizowania takiego fightu bardzo znacząco wzrasta.
Fedor Emelianenko (MMA 31-3) zanotował dwie porażki z rzędu. Został zdominowany przez Antonio Silvę, odpadając już w ćwierćfinale turnieju ciężkiego. Wcześniej był poddany w minutę przez Fabricio Werduma. Fiedia jest zbyt mały dla dzisiejszych olbrzymów wagi ciężkiej, a rosyjscy kibice już dawno chcieli go zobaczyć w wadze poniżej 93 kg. Zwłaszcza po jego występach w Stanach Zjednoczonych, gdzie schodzenie o jedną, a nawet dwie kategorie jest czymś normalnym. Antonio Silva był dużo większy i znacznie cięższy od Rosjanina, co na pewno pomogło mu w zwycięstwie, aczkolwiek skumulowało się na to również wiele innych czynników. Jeśli mówimy o gabarytach, to w rzeczywistości różnica między Danem Hendersonem a Emelianenką jest niewielka. Ewentulaność takiego pojedynku jest bardzo prawdopodobna, tym bardziej, że SF podobno negocjuje w tej sprawie. Jak podaje Scott Coker rozmowy są na bardzo wczesnym etapie, a Henderson ma odbyć walkę na przełomie czerwiec-lipiec nie z Fedorem. Co by się nie wydarzyło, perspektywa konfrontacji Hendo vs. Last Emperor bez apelacyjnie zainteresuje obie strony i będzie pojedynkiem na szczycie. Boimy się tylko co na to wszystko menago Fedora – Vadim Finkelstein.





















