
Trener Fedora od boksu – Alexander Michkov udzielił parę dni temu wywiadu dla rosyjskiego portalu sportowego www.championat.ru, w którym opowiedział m.in. o dalszych planach przygotowań swojego podopiecznego do walki z Danem Hendersonem oraz o specyfice treningów w Holandii. W materiale Rosjanin poinformował o poszukiwaniach zagranicznych sparingpartnerów i twardo odpowiedział na krytykę ze strony kibiców. Tłumaczenie materiału w środku posta.
-Czym różnią się przygotowania do pojedynku z Hendersonem od treningów do walk z Werdumem i Silvą?
-Zasadniczo niczym. Wszystko będzie przebiegać mniej więcej tak samo, jak poprzednio. Z tym, że dodaliśmy drobne szczegóły, o których nie chcemy teraz nikomu mówić.
-Fedor przebywał teraz na obozie w Holandii. Powiedz na czym polega wyjątkowość tamtych przygotowań. Przede wszystkim na jaki aspekt są nastawione?
-Wyjazd kładł nacisk na podciągnięcie techniki stójkowej (uderzeń i kopnięć), którą Fedor posiadał, ale z upływem czasu uległa pogorszeniu. Aby uzupełnić luki zdecydowaliśmy się wysłać Fedora do Holandii. Dodatkowo jest tam również bardzo szeroki wybór sparingpartnerów, co też jest istotną sprawą.
-Z ilu etapów będzie składać się cały reżim?
-Na początku tygodnia Fedor wróci z Holandii. Po tygodniu przejściowym przystąpimy do głównej części przygotowań. Najpierw krossy i trening siłowy, które odbędą się w Starym Oskole, a następnie 18 czerwca wyjedziemy do Kislovodska, gdzie będziemy do 9 lipca. Tam będziemy trenować, jak to mówią w pełnym cyklu. Po przyjeździe z Kislovodska Fedor dostanie trzy, cztery dni na aktywny wypoczynek i później z powrotem wróci do treningów. Nie znam jeszcze dokładnej daty wyjazdu do Stanów Zjednoczonych, dlatego też nasz grafik nie jest rozpisany do końca.
-Czy któryś ze światowej klasy zawodników planuje odwiedzić wasz obóz treningowy w charakterze sparingpartnera dla Fedora?
-W tej kwestii liczymy na pomoc menedżera Fedora – Vadima Finkelsteina, który obiecał nas wesprzeć finansowo. Planujemy zaprosić kilka osób z doświadczeniem. W najbliższym czasie powinno się to wyjaśnić, jednakże póki co nie mogę nic konkretnego powiedzieć.
-Wskaż słabe strony Amerykanina?
-Nie chciałbym poruszać tego tematu.
-Henderson to rewelacyjny zapaśnik z nokautującym uderzeniem. Jakie podejmiecie kroki w celu zneutralizowania jego mocnych stron?
-Nigdy z góry nie określamy jak prowadzić walkę. Będzie odbywała się w stójce, to Fedor będzie pracował w tej płaszczyźnie, przeniesie się do parteru, to będzie pracował na dole. Trzeba być przygotowanym na wszystko.
-W jakiej kategorii wagowej Fedor wyjdzie do tej walki?
-Fedor spełni limit zgodnie z kontraktem.
-A jak wygląda nastawienie psychiczne Fedora?
-Nie widziałem Fedora kilka tygodni, więc nie mogę powiedzieć w jakiej formie psychicznej jest teraz. Przed wyjazdem wszystko było w normie, dobre nastawienie do pracy.
-Czy nie przeraża Cię jako trenera, że po przyjeździe do USA twój podopieczny będzie całkowicie pochłonięty przez media – udziałem w niekończących się konferencjach prasowych i programach? Wątpliwe czy działają one na korzyść Fedora.
-Oczywiście, że jestem temu przeciwny. Wspominaliśmy już o tym problemie Vadimowi. Poprosiliśmy o ograniczenie ilości konferencji i wywiadów przed walką. Jedna konferencja prasowa, na której odpowiemy na pytania będzie w zupełności wystarczająca, niż dziesięć zjazdów, gdzie mówilibyśmy cały czas o jednym i tym samym. Jest to bardzo męczące i rozpraszające. Mam nadzieję, że tym razem będzie spokojniej.
-Wielu fanów uważa, że Fedor utracił dawnego ducha walki, co było przyczyną ostatnich porażek. Zgadzasz się z tym?
-U nas kibice tradycyjnie już znają się najlepiej na wszystkim, na samych zawodnikach, trenerach…Jeżeli oni rzeczywiście tak myślą, to jest ich prawo.
-Czego chciałbyś życzyć fanom MMA?
-Chciałbym, żeby kochali i kibicowali swoim zawodnikom. Żeby kibice byli przede wszystkim obiektywni, a nie tak, jak w przypadku porażki Fedora z Werdumem. Pod jego adresem posypał się grad wypowiedzi, że walka była ustawiona, itd. Lub dla przykładu teraz miała miejsce podobna sytuacja wokół Denisa Lebedeva, który znokautował Roya Jonesa. Na Denisa dokładnie tak samo rzucili się ze wszystkich stron i oskarżali o zmowę z Amerykaninem. To już przesada. Jeśli jesteś taki mądry, sam wyjdź do ringu i pokaż na co cię stać. A te uwagi i komentarze na portalach to najrozmaitsze bzdury, które nie wypłynęły z pewnością z mądrej głowy.





















