Colby Covington nie będzie już przygotowywać się do walk w American Top Team. Jak poinformował były pretendent do tytułu kategorii półśredniej w wywiadzie z Arielem Helwanim dla ESPN, nie będzie on już trenował w Coconut Creek na Florydzie. Jak dobrze wiemy, w przeszłości Covington atakował m.in. Joannę Jędrzejczyk, Jorge Masvidala czy Dustina Poiriera, którzy trenują w ATT. Colby wyznał, że nie chciał utrudniać życia właścicielowi, Danowi Lambertowi.

Teraz jestem związany z Colby Covington Inc. Jestem swoją własną drużyną.

Czułem się źle w tej sytuacji z powodu Dana. Miesiącami powtarzał mi: „Człowieku, stawiasz mnie naprawdę w ciężkiej sytuacji. Wszyscy chcą żebym Cię wyrzucił. Tworzysz napięcie na treningach.” Nie chciałem mu tego robić. Nie chciałem utrudniać mu życia. Ma już naprawdę wystarczająco na głowie.

Czułem, że to najlepszy moment dla mnie, aby pójść dalej i znaleźć innych trenerów, innych sparingpartnerów i zając się biznesem tak jak zajmuję się biznesem. To najważniejsze w Ameryce-  czy nie mamy prawa do własnego zdania, czy nie mamy wolności słowa?

Lambert zapytany o sytuację przez ESPN przyznał, że „nadal kocha Colby’ego”. Covington stwierdził, że ostatnimi czasy ma naprawdę ręce pełne roboty.

Dobre rzeczy potrzebują czasu na rozwój. Wszystko powoli się układa. Za kulisami naprawdę ciężko pracuję. Błagałem o to żeby wrócić i uratować świat sportu, uratować Amerykę. Zobaczymy co chce zrobić UFC. Nawet nie wiecie jak bardzo jestem zmotywowany, głodny walki i jak chcę poprawić wszystkie swoje błędy.

Skończyłem z American Top Team. To była naprawdę dobra współpraca. Teraz czas pójść dalej. Słońce wschodzi, słońce zachodzi. To nowy rozdział.

Covington (15-2 MMA) trenował w ATT odkąd zaczął swoją karierę w 2012 roku. Przed walką z Kamaru Usmanem, zawodnik miał świetną serię 7 zwycięstw z rzędu.  32-latek wygrywał w swojej karierze z m.in. Rafaelem dos Anjosem, Demianem Maią czy Robbie Lawlerem.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.