
FightHype przeprowadził wywiad z trenerem Chucka Liddella Johnem Hacklemanem . W środku pełne tłumaczonko. Enjoy !!!
PC: Co słychać ?
JH: Jest dobrze. Bardzo dobrze. Wiesz nie byliśmy zadowoleni z ostatniej walki, ale tak naprawdę nie można aż tak narzekać. Jego wyczucie czasu było minimalnie za słabę. Poza tą jedną rzeczą to było po prostu dwóch gości którzy dali z siebie wszystko. Poza tą jedną rzeczą Chuch wykonał dobrą robotę. Przegrał bardzo wyrównaną walkę.
PC: Byłeś przy Chucku przez bardzo długi czas. W którym momencie zdałeś sobie sprawę że to nie będzie jego wieczór ?
JH: Myślę że on cały czas chybiał o włos. Jego wyczucie czasu nie działało. Jego styl walki nie działał a ja cały czas do końca walki myślałem że on w końcu trafi Jardina. Kiedy wrócił do narożnika z jego kondycją było wszystko w porządku. Nikt kto nie był w świetnej formie nie dałby rady przewalczyć tej walki. To była wojna a on przegrał bardzo wyrównaną walkę. Cały czas myślałem że w końcu się przedrze i trafi go ale niestety nie udało się
PC: Jak Chuck sobie radzi po dwóch porażkach z rzędu ?
JH: Jest zawiedziony ale wie że przegrał wyrównaną walkę. Nie załamuje rąk z tego powodu. Po prostu wie że to była wyrównana walka i liczy na więcej szczęścia następnym razem
PC: Jak dużo wolnego dajesz Chuckowi po takiej walce ?
JH: Tydzień i musi być z powrotem na sali treningowej. Było parę błędów technicznych które wyłapaliśmy podczas tej walki ale głównie chodziło o wyczucie czasu.
PC: Niektórzy ludzie cały czas twierdzą że Chuck nie podszedł do tej walki na poważnie. Możesz to wyjaśnić ?
JH: Nie jesteśmy głupi. Każdy kto bierze Keitha Jardine na lekko jest głupcem, my na pewno potraktowaliśmy go serio. Wiedzieliśmy że to będzie ciężka walka. Chuck prawdopodobnie ma większe umiejętności i mógł wygrać tą walkę ale nie wygrał. Trafiał go i trafiał ale nie potrafił trafić go w to konkretne miejsce. Nie możesz odmawiać Jardinowi tego zwycięstwa.
PC: Wiem że chcieliście walki z Shogunem ale z powodu operacji kolana jakiemu się poddał do tej walki nie dojdzie. Czy cały czas chcecie walki z Wanderleiem ?
JH: Wygląda na to że walka z z Wanderleiem dojdzie do skutku.
PC: Czy grudzień jest aktualny ?
JH: Tak to będzie grudzień.
PC: Jak się czują żebra Chucka. Przyjął dużo kopnięć w to miejsce.
JH: Ciosy rzeczywiście padały w to miejsce, były celne ale nie były to jakieś super mocne kopnięcia. Trochę zostawiły po sobie śladów ale szybko zeszły. Chuck bierze już udział w sparingach.
PC: Czy zaskoczyło cię to że Forrest Griffin odklepał Shoguna ?
JH: Tak, nawet bardzo. Wiedziałem że nie będzie to jednostronne starcie tak jak wiele osób myślało ale nie spodziewałem się takiego zakończenia. W każdej walce wszystko może się zdarzyć, możesz być w super formie jak Shogun i stracić kondycję w trakcie walki. Każdy wieczór jest inny. Na sali podczas treningów takie rzeczy zdarzają się cały czas. Możesz mieć tylko nadzieje że nie przytrafią się tobie. Shogun miał jeden z takich wieczorów.
PC: Wg. Ciebie czemu zawodnicy z Pride mają takie problemy w UFC ?
JH: Nie wydaje mi się żeby mieli aż takie problemy. Przecież Rampage i Anderson Silva dają sobie świetnie radę. Wielu ludzi po prostu myślało że zawodnicy z PRIDE przyjadą i wezmą wszystko, nie myślę że byli przeceniani ale walczyli w Japonii i wiele osób nie widząc ich walk zaczęła budować wokół nich aurę niepokonanych zawodników.
PC: Jakieś wieści na temat nowego DVD ?
JH: Tak, masz PitWorkout.com i myślę że następna już też został wydana. Mam też wydane jedno instruktażowe DVD. Wiele dobrych rzeczy się dzieje. The Pit cały czas tu jest. Uczę tam przez 5 dni w tygodni. W sumie to 6 bo mam nawet gości którzy trenują w niedziele.
PC: Jak często trenujesz ?
JH: Trenuje 5 razy w tygodniu. Robie wszystko to co moi zawodnicy ale oprócz sparingów. Nie mam już ochoty na sparingi. Sparowałem już za długo.
PC: Cały czas masz mocne uderzenie ?
JH: Musisz zapytać się Chucka. Chuck mówi że cały czas mogę mu dokopać ale wydaje mi się że on jest po prostu uprzejmy. Cały czas gada o naszym pierwszym sparingu w dawnych czasach.
PC: Czytałem o tym. Kiedy do tego doszło ?
JH: Coś koło 92 lub 93. Tak, często szliśmy na całość. Wtedy jeszcze walczyłem.
PC: Słyszałem że miąłeś naprawdę ciężkie uderzenie
JH: Tak. Wiesz że rozmawiałem z Earnie Shaversem ?
PC: Tak mówiłeś mi.
JH: Cały czas robimy jego program treningowy.
PC: Jestem wściekły ponieważ Din Thomas rozwalił sobie kolano
JH: To się po prostu zdarza. Wpadłem raz na Dina Thomasa i Howarda Davisa, pobujaliśmy się trochę razem. Wiesz jakiego koloru Din użył aby pomalować swoje paznokcie u nóg do swojej ostatniej walki ?
PC: Nie mam pojęcia.
JH: Pomalował je na czarno. Wiesz od kogo to ściągnął ?
PC: Chuck Liddell?
JH: Nie. Ode mnie. Chuck zaczął robić tak z rok po mnie. Teraz maluje je na niebiesko.
PC: O co chodzi z tym malowaniem ?
JH: Eee, jedna dziewczyna z którą byłem to zrobiła i tak to już zostawiłem. Zadzwoniłem do kolesi z American Top Team i powiedziałem im że nie wydałem im zgody na kopiowanie moich pomysłów. A co u Ciebie ? Co teraz porabiasz
PC: Jestem w Louisianie. Musisz wpaść tutaj.
JH: Nienawidzę Nowego Orleanu.
PC: Kurde czemu ?
JH: Raz tam walczyłem. Nie mogłem się doczekać kiedy się stamtąd wyniosę. To chyba była po prostu zła walka i źli ludzie się w nią zaangażowali. Kocham Japonie ponieważ uwielbiam tam walczyć. Wiesz co się stało z Jermainem Taylorem ? Nie miałem okazji tego zobaczyć.
PC: To była dobra walka. Miał Pavlika na deskach w drugiej rundzie. Pavlik wrócił i skończył go w 7 rundzie.
JH: Koleś z którym walczył nawet nie wyglądał jak bokser. Wyglądem przypominał tenisistę. Z kąd on jest ?
PC:
JH: Nie ma sprawy. Jeśli chcesz coś ustawić z Chuckiem to daj mi znać bo wszystko wskazuje na to że będzie walczył z Wanderleiem w grudniu.






















