
Jak informowaliśmy jakiś czas temu, Cain Velasquez do walki z Fabricio Werdumem świadomie podejdzie kontuzjowany. Reprezentant AKA przejdzie operację na kręgosłup zaraz po gali UFC 207. Sam zawodnik tak określił ból, który powoduje uraz.
To dokuczliwy ból, który promieniuje mi na nogę. Jest już tak silny, że jeśli stoję przez 10 minut, to po chwili muszę usiąść. Jak idę na 30 minutowy spacer to wiem, że będą bolały mnie plecy. Muszę co jakiś czas siadać, aby wszystko wróciło do normy.
Po ostatniej operacji lekarz powiedział, iż może być ona totalnym sukcesem, co spowoduje całkowite wyleczenie, ale przy moim stylu życia to wielka niewiadoma. Nie wiedziałem jak długo będę w stanie funkcjonować w ten sposób, trenować tak ciężko jak trenuję. Okazało się, że mój kręgosłup wytrzymał rok.
Cain wypowiedział się również na temat metod, które mają pomóc mu uporać się z bólami. Velasquez używa oleju CBD, podobnie jak Nate Diaz. Warto zaznaczyć, iż substancja ta jest dozwolona poza zawodami (nie można stosować jej w okresie 6 godzin przed ważeniem, aż do 6 godzin po walce). Amerykanin korzystał z formy spray’u. Zawodnik wyznał, że najważniejszym dla niego jest fakt, iż CBD nie uzależnia jak inne środki przeciwbólowe.
Tylko dzięki temu nadal mogę trenować. Nie chcę brać leków przeciwbólowych, od których można się łatwo uzależnić. Nie wiem jak ludzie to odbiorą, ale takie są fakty, większość zawodników przez to przechodzi. W przeszłości słyszeliśmy o wielu graczach NFL, którzy uzależniali się od leków. Nie chcę tak skończyć.
Jeśli chodzi o przygotowania, zrobiłem wszystko co mogłem, sparowałem, trenowałem zapasy. Mam kondycję, czuję się świetnie przed walką. Ten pojedynek jest dla mnie bardzo ważny, chcę się zrewanżować Werdumowi. To dla mnie wielka motywacja.
Velasquez zmierzy się z Werdumem już 30 grudnia na UFC 207.






















