(Fot. Dave Mandel / Sherdog.com) Krótka relacja i wyniki z gali Bellator 136 w kalifornijskim Irvine.
Dzisiejszej nocy najlepszy polski lekki Marcin Held (MMA 21-3, 1. w Rankingu PL) zafundował fanom nad Wisłą potężną dawkę emocji i ogromną radość! Zaś promotorom Bellator FC Polak swoją akcją bez wątpienia przypomniał o roszczeniach do trofeum mistrzowskiego, a nie budowaniu sztucznych przeszkód na szlaku po pas i tworzeniu jakiś niepotrzebnych eliminatorów. Przecież po triumfie Helda nad Brazylijczykiem Patricky Freirem (MMA 13-6) w turnieju – tiltleshot należał się polskiemu zawodnikowi od ręki. Tymczasem pojawiały się nawet informacje, że pojedynek z mocnym Rosjaninem Alexandrem Sarnavskiy’m (MMA 30-3) będzie dopiero eliminatorem do upragnionego tytułu, należącego dalej do Amerykanina Willa Brooksa (MMA 16-1). Nasz zjawiskowy i fenomenalny 23-latek z Tychów mocno uderzył pięścią w stół – „ekspresyjną” balachą na kolano rozprawił się z bardzo groźnym zawodnikiem z Omska.
Cały pojedynek przebiegał pod dyktando Helda. Skracanie dystansu, klincz, obalenia i pełna kontrola w parterze stały się receptą na zwycięstwo reprezentanta Bastionu Tychy. Już na początku pierwszej rundy tyszanin wcisnął przeciwnika w ścianę klatki i ekwilibrystycznie poszedł po nogę. Przez cały czas w parterze Held łatwo zdobywał dominującą pozycję i był zawodnikiem aktywnym. Na początku trzeciej rundy podopieczny Sławomira Szamoty pod ogniem ciosu sierpowego i backfist’u zszedł na matę i odpłacił się Rosjaninowi pięknym za nadobne. Bez skrupułów złapał nogę i założył widowiskową balachę na kolano. Fighter z syberyjskiego Omska aż jęknął z bólu i dopiero wtedy sędzia Big John McCarthy przerwał ten znakomity spektakl.
Udaną obronę regularnego tytułu mistrzowskiego Bellatora w wadze lekkiej zaliczył Amerykanin Will Brooks (MMA 16-1). „Ill Will” pewnie wypunktował rodaka Dave’a Jansena (MMA 20-3) Pogromca Helda sprzed dwóch lat kompletnie zdeklasował mistrza, ale tylko w pierwszej rundzie. 35-letni zawodnik z Oregonu pokazał cały wachlarz umiejętności stójkowych od potężnych niskich kopnięć, przez soczyste kolana i łokcie w klinczu, a na wysokich kopnięciach kończąc. „The Fugitive” przez pierwsze pięć minut nie dał wytchnienia zawodnikowi American Top Team. Maszyna ruszyła w drugiej odsłonie – Brooks postawił równorzędne warunki i wtrącił obalenie. Potem już rozkręcał się z rundy na rundę. 28-latek pochodzący ze stanu Illinois był celniejszy, szybszy i wytrzymalszy. W stójce zapisywał stopniowo kolejne oczka na kartach sędziowskich, dodatkowo zaznaczając obaleniami. Po takiej dominacji werdykt mógł być tylko jednogłośny.
W kategorii średniej Brazylijczyk Rafael Carvalho (MMA 11-1) udowodnił wyższość swoich zapasów i pracy w parterze nad wyborną stójką amerykańskiego kickboksera Joe Schillinga (MMA 2-4). Na fajerwerki w stójce odpowiadał ciasnym klinczem, obaleniami i kontrolą przeciwnika w parterze. Gorąco zrobiło się w trzeciej rundzie, kiedy zawodnik z Kraju Kawy otrzymał „usypiającego” prawego. Carvalho przykleił się do Schillinga i nie oddał już tej walki, wygrywając po niejednogłośnej decyzji sędziowskiej.
Wydaje się, że sporą niespodzianką zakończyło się starcie faworyzowanego rosyjskiego ciężkiego Alexandra Volkova (MMA 24-5, 25. w Rankingu MMARocks.pl) z Amerykaninem Tonym Johnsonem (MMA 9-2). Wychowanek American Kickboxing Academy sprytnie niwelował sporą różnicę w zasięgu i od razu skracał dystans lub sprowadzał walkę do parteru. W ten sposób przejechał, jak wóz z węglem po Rosjaninie – topornie obijał „Drago” przez piętnaście minut. Wyniki poniżej:
Walka wieczoru:
Walka o pas mistrzowski Bellatora w wadze lekkiej
155 lbs: Will Brooks pok. Dave’a Jansena przez jednogłośną decyzję (49-46, 49-46, 49-46), 5:00, runda 5.
Karta główna:
185 lbs: Rafael Carvalho pok. Joe Schillinga przez niejednogłośną decyzję (28-29, 30-27, 29-28), 5:00, runda 3.
155 lbs: Marcin Held pok. Alexandra Sarnavskiy’ego przez poddanie (balacha na kolano), 1:11, runda 3.
265 lbs: Tony Johnson pok. Alexandra Volkova przez niejednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 28-29), 5:00, runda 3.
Karta wstępna:
185 lbs: Joey Beltran pok. Briana Rogersa przez większościową decyzję (29-27, 29-28, 28-28), 5:00, runda 3.
155 lbs: Saad Awad pok. Roba Sinclaira przez jednogłośną decyzję (30-27, 30-27, 30-27), 5:00, runda 3.
145 lbs: John Teixeira pok. Fabricio Guerreiro przez niejednogłośną decyzję (29-28, 29-28, 28-29), 5:00, runda 3.
Karta wstępna (część nietransmitowana, rozpocznie się po karcie głównej)
150 lbs: Cleber Luciano pok. Aarona Millera przez poddanie (balacha), N/A, runda 2. ^
185 lbs: Chris Herrera niejednogłośnie zremisował z Lucem Bondole, 5:00, runda 3.
125 lbs: Steve Ramirez pok. Jonathana Santa Marię przez poddanie (klucz na stopę), N/A, runda 1.
145 lbs: Justin Governale pok. Jay’a Bogana przez poddanie (duszenie zza pleców), N/A, runda 2.
135 lbs: Chad George pok. Marka Vorgeasa przez poddanie (duszenie Von Flue), 3:37, runda 1.
145 lbs: A.J. McKee pok. Marcosa Bonillę przez poddanie (duszenie zza pleców), 2:08, runda 1.
^ – pojedynek w umówionym limicie 150 lbs.



















