(Fot. Sherdog.com) Relacja i komplet rezultatów po przejściu.
Dzisiejsza noc przyniosła kolejne wielkie emocje, jeżeli chodzi o występy Polaków za oceanem i niewątpliwie kolejny sukces dla polskiego MMA. „Kropkę nad i” we wrześniu postawił jeden z naszych najlepszych lekkich, wyborny grappler z Tychów – Marcin Held (MMA 16-3, #2 w Rankingu PL). Podopieczny Sławomira Szamoty tym razem zaskoczył wszystkich i nie dołożył do swojej kolekcji kończyn – następnej, a dla odmiany znokautował Amerykanina Ryana Healy’ego (MMA 23-13-1) na gali Bellator 101 w Portland. Reprezentant tyskiego Bastionu w ogóle nie planował przenosić rywalizacji do swojej ulubionej płaszczyzny i prowadził piękny pojedynek w stójce. Tyszanin z sukcesem zahaczył przeciwnika łokciem, świetnie punktował to lewym, to prawym. Celownik młodziutkiego Polaka nie zawiódł i Marcin Held idealnie trafił Healy’ego prawym prostym. 21-letni talent ze Śląska przypieczętował dzieło kilkoma ciosami w parterze, które były już tylko formalnością, bowiem doświadczony Amerykanin pukał już do bram Walhalli. Brawo!
W walce wieczoru, będącej jednocześnie półfinałem turnieju Bellatora w wadze koguciej, były właściciel pasa mistrzowskiego BFC – Joe Warren (MMA 9-3) bez większych kłopotów pewnie punktował Nicka Kirka (MMA 10-3). Utytułowany zapaśnik klasyczny nie napotkał na opór w żadnej płaszczyźnie i w drugiej rundzie wyciągnął balachę z odwrotnego trójkąta. Jednak wydaje się, że nie sama technika zmusiła Kirka do odklepania, a bardziej nieprzyjemne uderzenia na głowę, będącą w kleszczach nóg Warrena.
Na gali w Portland poznaliśmy również półfinalistów turnieju Bellatora w wadze lekkiej. W pierwszej parze Kalifornijczyk Saad Awad (MMA 15-5) bez większych problemów kontrolował w parterze i punktował uderzeniami z góry Anglika Martina Stapletona (MMA 12-2). Ostatecznie Amerykanin odklepał wyspiarza o pseudonimie „.50 cal” duszeniem zza pleców już w pierwszej rundzie. Przyjemne dla fana widowisko dali: były zawodnik UFC – John Alessio (MMA 34-17, UFC 0-2) oraz jego rodak Will Brooks (MMA 11-1). Jednak to nie były fighter oktagonu najlepszej organizacji na świecie okazał się górą. W stójce Brooks nabijał oczka niskimi kopnięciami i kolanami w klinczu, obalał i w parterze miał kilka okazji do założenia mata leao. Jak najbardziej słusznie orzeczono o jego zwycięstwie. Pokonany przez naszego Marcina Helda w poprzedniej edycji turnieju – weteran wszechstylowej walki wręcz Rich Clementi (MMA 45-23-1, UFC 5-5) stoczył bardzo wyrównany pojedynek z Brazylijczykiem Ricardo Tirlonim (MMA 16-4). Żaden z zawodników nie potrafił przechylić szali zwycięstwa i to sędziowie zdecydowali o wygranej fightera z Kraju Kawy. Jako ostatni przez poziom ćwierćfinałów dosłownie przeleciał najmłodszy uczestnik turnieju Alexander Sarnavskiy (MMA 24-1). Najlepszy rosyjski lekki najpierw potężnym prawym na szczękę bez kompleksów położył dobrze znającego savoir-vivre UFC – Marcusa Davisa (MMA 22-10, UFC 9-6), by chwile później zmiękczyć Amerykanina uderzeniami i poddać duszeniem zza pleców. Poniżej komplet wyników:
Walka wieczoru:
Półfinał turnieju Bellatora w wadze koguciej
135 lbs: Joe Warren pok. Nicka Kirka przez poddanie (balacha z odwrotnego trójkąta), 3:03, runda 2.
Główna karta:
Ćwierćfinały turnieju Bellatora w wadze lekkiej
155 lbs: Alexander Sarnavskiy pok. Marcusa Davisa przez poddanie (duszenie zza pleców), 1:40, runda 1.
155 lbs: Ricardo Tirloni pok. Richa Clementiego jednogłośną decyzję (30-26, 30-27, 30-27), 5:00, runda 3.
155 lbs: Will Brooks pok. Johna Alessio przez jednogłośną decyzję (30-25, 30-26, 30-27), 5:00, runda 3.
155 lbs: Saad Awad pok. Martina Stapletona przez poddanie (duszenie zza pleców), 3:46, runda 1.
Pozostałe:
170 lbs: Nathan Coy pok. Andy’ego Uhricha przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28), 5:00, runda 3.
155 lbs: Marcin Held pok. Ryana Healy’ego przez TKO (prawy prosty i uderzenia w parterze), 1:12, runda 1.
185 lbs: Dave Vitkay pok. Tysona Jeffriesa przez poddanie (duszenie zza pleców), 3:07, runda 3.
155 lbs: Brent Primus pok. Scotta Thometza przez poddanie (duszenie zza pleców), 3:48, runda 1.
135 lbs: Austin Springer pok. Zacha Skinnera przez jednogłośną decyzję (30-26, 29-28, 29-28), 5:00, runda 3.
185 lbs: Peter Aspinwall pok. Jeremiaha Riggsa przez niejednogłośną decyzję (29-28, 28-29, 29-28), 5:00, runda 3.



















