Za nami kolejna numerowana gala organizacji Bellator. Zachęcamy do zapoznania się z wynikami.

W walce wieczoru doszło do wyczekiwanego debiutu Coreya Andersona. Były czołowy zawodnik kategorii półciężkiej UFC skrzyżował rękawice z bezsprzecznym weteranem wszechstylowej walki wręcz, Melvinem Manhoefem. Oprócz tego byliśmy świadkami między innymi niezwykle widowiskowego nokautu, którym popisał się Derek Anderson.

Karta główna 
205 Ib: Corey Anderson pok. Melvina Manhoefa przez TKO (ciosy oraz łokcie w parterze) w drugiej rundzie (2:34)

265 Ib: Tyrell Fortune pok. Saida Sowmę przez jednogłośną decyzję sędziów (29-28, 29-28, 29-28)
185 Ib: Austin Vanderford pok. Viniciusa De Jesusa przez jednogłośną decyzję sędziów (30-26, 30-27, 30-27)

170 Ib: Derek Anderson pok. Killysa Motę przez KO (kopnięcie) w druguej rundzie (4:27)

Karta wstępna 
155 Ib: Georgi Karakhanyan pok. Bryce’a Logana przez niejednogłośną decyzję sędziów (28-29, 29-28, 29-28)
205 Ib: Julius Anglickas pok. Alexa Polizziego przez jednogłośną decyzję sędziów (30-27, 30-27, 30-27)
145 Ib: Janay Harding pok. Jessy Miele przez jednogłośną decyzję sędziów (30-27, 30-27, 30-27)

155 Ib: Ali Zebian pok. Piankhiego Zimmermana przez jednogłośną decyzję sędziów (29-28, 30-27, 30-27)

135 Ib: Jaylon Bates pok. Joe Supino przez jednogłośną decyzję sędziów (30-25, 30-27, 30-27)

125 Ib: Sumiko Inaba pok. Jessicę Ruiz przez TKO (łokcie w parterze) w pierwszej rundzie (4:59)

2 KOMENTARZE

  1. Ładnie sobie poczynają w tym Bellatorku. Jeden wygrywa przez nielegalne kopnięcie, murzyn w ciężkiej wygrywa przez jednogłośny wałek w co-mainie.

    Do tego liczyli chyba, że stary Manhoef znokautuje i będą się śmiać z UFC a tymczasem Corey zmasakrował i możliwe, że to samo zrobi z ich mistrzem.

    Tak więc wiadomo gdzie jest Bellator…

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.