
Rewanż po kontrowersyjnej decyzji, pojedynek dwóch efektownych i ambitnych zawodników kategorii 66 kg oraz wejście do karty na ostatnią chwilę. Kamil Woźny, Patryk Likus, Bohdan Danylko i Kamil Lamczyk nie zamierzają kalkulować przed sobotnią galą Babilon 60 w Skierniewicach. – Nie chcę zostawiać nic w rękach sędziów – zapowiada Woźny przed drugim starciem z Sebastianem Szwedą. Z kolei Likus i Danylko już dziś podgrzewają atmosferę przed swoim pojedynkiem.
Woźny miał pretensje do sędziów i do siebie
Walki 50-50 zawsze ciekawią fanów. W jednej z nich na gali Babilon 60 Kamil Woźny (3-2) po raz drugi zmierzy się z Sebastianem Szwedą (5-7). Pierwsza walka obu zawodników zakończyła się kontrowersyjną decyzją sędziów, do której Woźny ma spore zastrzeżenia. Sam przyznaje jednak, że największe pretensje kierował wówczas do siebie.
– Trochę miałem pretensje do sędziów, ale największe mimo wszystko miałem do siebie, że nie skończyłem tej walki przed czasem, bo była ku temu okazja – mówi Woźny, który na co dzień trenuje w klubie Inżbud Octagon Żory.
Tym razem efektownie walczący zawodnik nie chce pozostawić wyniku w rękach arbitrów. Jednocześnie podkreśla, że rewanż traktuje przede wszystkim sportowo. – Traktuję to czysto sportowo. Tym razem nie chcę zostawiać nic w rękach sędziów – zapowiada.
Od pierwszego pojedynku sporo się jednak zmieniło. Woźny zmienił klub i sztab szkoleniowy, a jego przygotowania odbywają się z udziałem bardziej doświadczonych sparingpartnerów. – Na pewno czuję się teraz innym zawodnikiem. Na początku roku zmieniłem też klub, mam inny sztab, więcej doświadczonych sparingpartnerów i wiem, że to zaowocuje – przekonuje.
Nie zamierza przy tym zastanawiać się, jaką taktykę przygotuje Szweda. – Nie zastanawiam się nad tym, jaki rywal ma plan – ja mam swój. I postaram się go zrealizować – dodaje. Wygrana i powrót na zwycięską ścieżkę obudziłyby ponownie ambicje o mistrzowskim pasie w kategorii średniej.

Likus kontra Danylko: „To może być walka roku”
Jednym z najbardziej elektryzujących zestawień Babilon 60 będzie starcie w kategorii 66 kg. Patryk „Proca” Likus (6-5) zmierzy się z Bohdanem Danylko (7-1), który do Skierniewic przyjedzie z ambitnym planem zbudowania pozycji w Babilonie.
Obaj zawodnicy nie ukrywają, że spodziewają się mocnego, widowiskowego pojedynku.
– Najbardziej mi odpowiada to, że kiedy nasze style się ze sobą zetrą, to może być to gwarancja do walki roku, co mi oczywiście bardzo odpowiada. Jaki może być problem? By ładnie wyglądać dzień po takiej mocnej bitce – śmieje się 24-letni Likus.
„Proca” nie zamierza również zmieniać swoich długoterminowych planów. Po zwycięstwie nad Danylko chce kontynuować drogę w kierunku mistrzowskiego pasa Babilon MMA.
– Plan się nie zmienia. Tylko jeden cel mi przyświeca, a teraz na mojej drodze stanął Danylko, którego muszę pokonać w drodze po mój cel – mówi. – Mój rekord opowiada historię osoby, która nie słucha innych, tylko musi przeżyć na własnej skórze. To potrafi być dla mnie bolesne, ale potrafi również tworzyć piękne rzeczy takie jak nokauty roku oraz highlighty po moich walkach. Dla siebie zawsze jestem faworytem, gdybym nie widział szans w walce, nie byłoby sensu jej przyjmować. Czuję, że ilość walk, które stoczyłem w MMA oraz z jakimi zawodnikami i na jakiej rangi wydarzeniach, to wszystko stawia mnie w roli faworyta.
27-letni Danylko ma z kolei bardzo konkretny plan na swoją karierę. Najpierw chce zdobyć pas Babilonu w kategorii 66 kg, a następnie sięgnąć po drugi tytuł – tym razem w wadze 70 kg.
– Chcę zdobyć pas Babilonu w kategorii 66 kg, a później sięgnąć również po pas w kategorii 70 kg. Chcę mieć na swoim koncie dwa pasy. Najpierw 66 kg, potem 70 kg – chcę oba pasy. To jest mój cel. Potem KSW i UFC – deklaruje nowy nabytek Artnox Fight Sport.
Na razie jednak cała uwaga Ukraińca skupia się na najbliższym przeciwniku.
– Oczywiście przeanalizowaliśmy jego styl bardzo dokładnie. Wiem, gdzie mogę zrobić mu problemy i wiem, jak chcę prowadzić tę walkę. Nie będę jednak zdradzał całego planu przed walką. Patryk będzie miał swój plan, ja mam swój. W klatce zobaczymy, czyje przygotowanie i styl okażą się skuteczniejsze – mówi Danylko.
I dodaje:
– Zamierzam narzucić swoje tempo i sprawić, żeby od początku musiał walczyć na moich warunkach.
Danylko nie zakłada przy tym konkretnego sposobu zakończenia walki.
– Najważniejsze jest zwycięstwo. Oczywiście każdy zawodnik chce kończyć walki przed czasem i ja również będę szukał skończenia, jeśli pojawi się taka możliwość. Ale nie będę na siłę szedł po nokaut czy poddanie. Jeżeli walka będzie wymagała pięciu rund i wygrania jej decyzją, jestem na to gotowy. Chcę po prostu wyjść z klatki jako zwycięzca – podkreśla.
Kamil Lamczyk wchodzi na ostatnią chwilę
Do karty Babilon 60 w ostatniej chwili wskoczył również Kamil Lamczyk (1-0), który zastąpił kontuzjowanego Macieja Zacholskiego w pojedynku z Karolem Michalakiem (4-4).
31-letni zawodnik nie miał zamiaru długo się zastanawiać nad przyjęciem walki.
– Mam 31 lat, nie mam czasu na budowanie swojej kariery. Trening to mój styl życia. Jestem również trenerem i cały czas odciążam chłopaków w przygotowaniach do ich walk, więc muszę być w formie, żeby nie mieli za łatwo – mówi z uśmiechem Lamczyk.
Choć w zawodowym MMA ma dopiero jedną walkę, nie oznacza to braku doświadczenia. Jak podkreśla, ma za sobą ponad 100 pojedynków amatorskich w MMA, boksie i kickboxingu.
– Wchodzę do tej walki jak do każdej innej, zawsze z szacunkiem do przeciwnika. Nie ma w ogóle presji, ponieważ ja na swoim koncie mam wiele walk w kickboxingu, boksie czy w MMA. To walki amatorskie, ale jednak zebrało się ich ponad 100 – zaznacza.
Lamczyk nie chce zdradzać, gdzie dokładnie zamierza szukać swoich przewag.
– Na pewno postawię mu ciężkie warunki, jadę po wygraną i dam z siebie wszystko. Gdzie widzę przewagę nad rywalem? To już będę chciał pokazać w klatce, żeby Karol nie przeczytał – dodaje zawodnik i główny trener klubu AK Champion.
Jedno obiecuje kibicom już teraz:
– W sobotę chcę pokazać swoje umiejętności i dać kibicom dobre show. Chcę twardej, emocjonującej walki.
Karta walk Babilon 60
Walka wieczoru (MMA 3 x 5 min):
77 kg: Rafał Błachuta (17-11) vs Dom Norkus (6-1)
Karta główna (MMA 3 x 5 min):
93 kg: Krzysztof Głowacki (2-2-2) vs Cally „Aquaman” de Oliveira (6-3)
66 kg: Patryk „Proca” Likus (6-5) vs Bohdan Danylko (7-1)
84 kg: Damian Piskorz (2-0) vs Kamil Turalski (3-2)
84 kg: Kamil „Pixos” Woźny (3-2) vs Sebastian Szweda (5-7) II
70 kg: Arkadiusz Kolus (1-3-1) vs Kacper Knauber (0-1)
80 kg: Karol Michalak (4-4) vs Kamil Lamczyk (1-0)
61 kg: Islam Didaev (debiut) vs Vladyslav Pererva (2-0)
Karta wstępna (MMA semi-pro 3 x 3 min):
77 kg: Wojciech Michalik (3-2) vs Daniel Ceglarski (5-2)
77 kg: Filip Urbanowicz (3-1) vs Szymon Osik (2-1)
61 kg: Jan Wyroślak (1-1) vs Oleksandr Tytor (2-1)
Gala Babilon 60 – Skierniewice
Termin: sobota 26 września 2026
Miejsce: OSiR Skierniewice
Bilety: www.eventim.pl/artist/babilon
Akedytacje: [email protected]
Transmisja: Super Polsat, Polsat Sport Fight & Polsat Box Go
























No replies yet
...wczytuję komentarze...
Cohones4Life
Dołącz do dyskusji na forum <a href="https://cohones.mmarocks.pl/threads/85804/">Cohones →</a> lub komentuj na <a href="#respond">MMARocks.pl →</a>