
W dość kontrowersyjnych okolicznościach zakończył się pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w kategorii półśredniej między Amerykaninem Brettem Cooperem (MMA 23-12) i polskim Czeczenem Aslambekiem Saidovem (MMA 19-5) podczas dzisiejszej gali ACB 50: Stormbringer w Sankt Petersburgu. Na kilka minut po walce jednakże to czołowy angielski sędzia Leon Roberts wydaje się być bohaterem tego starcia, oddając w trzeciej rundzie zbyt szybką decyzją tytuł mistrzowski w ręce Kalifornijczyka.
Przez pierwsze dziesięć minut to reprezentant Berkut Arrachion Olsztyn dominował w ogromnej klatce ACB, a Amerykanin nie miał kompletnie nic do powiedzenia. Podopieczny duetu Bońkowski – Derlacz był dużo bardziej aktywniejszy. Nieustannie punktował całym przekrojem kombinacji w stójce – od ciosów prostych, sierpowych przez łokcie, kolana i niskie kopnięcia. Również w parterze w pełni kontrolował zawodnika Reign MMA, a pod koniec pierwszej rundy miał okazję do wyciągnięcia skrętówki. Na początku trzeciej odsłony Aslambek trafił dwoma ciosami prostymi, na które weteran Bellatora odpowiedział serią siarczystych sierpów. Lewy hak co prawda naruszył Czeczena, ale ten w dalszym ciągu twardo stał na nogach, przyjmując kolejne sierpy już na rękawice. Angielski sędzia Leon Roberts w 27 sekundzie podjął błyskawiczną i wątpliwą decyzję o przerwaniu tej kanonady Coopera. Późniejsza analiza powtórek być może zweryfikuje to czy sędzia zareagował właściwie.



















