
Jak dobrze wiemy, główna walka wieczoru UFC 206, Daniel Cormier vs. Anthony Johnson, została anulowana z powodu kontuzji mistrza kategorii półciężkiej. Organizacja zdecydowała, iż to pojedynek Anthony’ego Pettisa z Maxem Holloway’em będzie największą atrakcją tego wieczoru. W dzisiejszym kąciku możecie dowiedzieć się co o całej sytuacji myślą bohaterowie starcia o pas tymczasowy kategorii piórkowej. Wywiad z The MMA Hour, 28.11.2016 roku.
Anthony Pettis:
- Ariel uważa, że Max oraz Anthony powinni walczyć o prawdziwy tytuł kategorii piórkowej, a nie tymczasowy, ale Pettisa to nie obchodzi – chce być mistrzem dwóch dywizji i to jest tylko kolejny krok, aby spełnić swoje marzenia, Jose Aldo, Conor McGregor, Max Holloway – jest mu obojętny rywal,
- O walce dowiedział się dzień przed oficjalnym ogłoszeniem, jak tylko usłyszał o kontuzji Cormiera chciał być bohaterem głównej walki wieczoru, nie ma problemu z dłuższym dystansem walki, jest gotowy na 5 rund, miał już takie pojedynki w swojej karierze,
- Chce wrócić do dywizji lekkiej i odzyskać tamten tytuł, nie od niego zależy co UFC robi z pasami mistrzowskimi, interesuje go tylko jego kariera, dostał okazję walki o pas tymczasowy więc z tego bardzo się cieszy, to będą wesołe święta w domu Pettisów, dostaje więcej pieniędzy jak walczy o tytuł mistrzowski, ma taki zapis w kontrakcie,
- Cięcie wagi idzie dużo lepiej, dieta jest bardziej dopięta, wszystkiego pilnuje jego dietetyk na miejscu, tym razem musi ściąć idealnie do 145 funtów, a ostatnio ważył tyle… w liceum, poświęcenie jednak się opłaci, na ten moment waży 165 funtów, trzyma jeszcze sporo wody więc to normalny stan rzeczy, sytuacja nawet jest trochę lepsza, niż zawsze,
- Pettis ma zamiar wrócić do kategorii lekkiej, pragnie rewanżu z Rafaelem dos Anjosem, który strącił go z tronu,
- To jeden z bardziej szalonych obozów przygotowawczych jakie miał w swojej karierze Anthony, przypomnijmy, że jeszcze niedawno samochody stojące przed jego domem zostały podpalone, był przez długi czas w Tajlandii, po powrocie kupił nowego Range Rovera, który 3 dni później został spalony, nigdy nie czuł się zagrożony w swoim mieście, to dla niego zaskakująca sytuacja, nie zamierza jednak się tym przejmować – w sumie 4 auta zostały uszkodzone podczas tego incydentu, Porsche, które miał w garażu również ucierpiało, Anthony był w domu podczas tego wypadku, usłyszał jakby strzały z pistoletu, okazało się, że to palące się auta, nie było przed tym żadnych gróźb, nic takiego, nie miał również wrogów w mieście, nie ma pojęcia kto to zrobił, policja również nie wie co się stało,
- Showtime nie ma zamiaru się wyprowadzać z miasta, jego ojciec jest pochowany zaraz obok domu, nie wyjedzie stąd, zwiększył ochronę, co straszne – jego córka również była w środku, dlatego nieco się przestraszył,
- Do wszystkich, którzy wątpią w jego umiejętności oraz mówią, że nie zasługuje na pojedynek mistrzowski tej kategorii, Anthony odpowiada, iż powinni spojrzeć na jego poprzednie walki, poprzednich przeciwników, wszyscy z czołówki przegrali już z Conorem, kiedy on jest świeżą twarzą w tej dywizji,
- Amerykanin nie odczuwa dodatkowej presji przed galą w Kanadzie, która przeszła już wiele zmian, uważa, że fani, którzy przyjdą wiedzą czego się spodziewać,
- Pettis wierzy, że mierzył się z lepszymi strikerami, niż Max Holloway, przypomniał, walczył już ze świetnymi zawodnikami specjalizującymi się w stójce w w dywizji lekkiej jak np. Edson Barboza czy Donald Cerrone, chce przypomnieć fanom dlaczego uwielbiają go oglądać i dać najlepszy występ w swojej karierze,
- AP patrzy na ten moment na pojedynek z Conorem McGregorem, chciałby być mistrzem dwóch dywizji i tylko to go obchodzi, nie ma zamiaru ubiegać się o walkę z Irlandczykiem, jest mu obojętne kto będzie miał pas mistrzowski – chce tylko tytułu,
Max Holloway:
- Zawodnik dowiedział się o walce w piątek, dopiero w sobotę otrzymał kontrakt więc wtedy ogłoszono walkę, cała ta sytuacja dotycząca pasa mistrzowskiego oraz w kategorii nieco go zszokowała, ale jest podekscytowany szansą, czuje się błogosławiony, pokaże wszystkim co znaczy ciężka praca,
- Podobno Jose Aldo miał szansę walczyć z Holloway’em na UFC 205 oraz 206, jednakże „skurwy*yn” nie chciał walczyć, Max również otrzyma więcej pieniędzy za walkę o tytuł, główne starcie wieczoru także daje szansę na więcej mediów, wywiadów oraz oczywiście zdobycie tytułu,
- Dodatkowe 2 rundy nie są żadnym problemem dla Holloway’a, twierdzi, że trzeba być zawsze gotowym na 5 rund, przygotowywał się na taką ewentualność, w UFC cały czas coś się zmienia więc należy być gotowym na wszystko, chciał walczyć na tym dystansie,
- MH ma dopiero 25 lat (w niedzielę ma urodziny), cały czas rośnie więc mógłby kiedyś przejść do kategorii wyżej, będzie gonił walkę z Conorem, chce się mu zrewanżować za pojedynek w Bostonie,
- Max, tak jak jego rywal, nie odczuwa dodatkowej presji, fani wiedzą czego spodziewać się po pojedynkach zarówno Holloway’a jak i Pettisa, 10 grudnia zawalczą ze sobą dwóch ninja (#NinjaShit),
- Hawajczyk uważa, iż nie można wyciągnąć wiele wniosków z debiutu Anthony’ego w dywizji piórkowej, szykuje się na najlepszą wersję Amerykanina, to duże nazwisko, świetny zawodnik i chce pokazać na jego tle kim jest prawdziwy Max Holloway,
- Reakcje na mediach społecznościowych bardzo go zaskoczyły w pozytywnym sensie, ucieszyły go komunikaty od fanów, wiele osób wierzyło, że zasługiwał na walkę o pas,
- Zgadza się z decyzją UFC o zabraniu pasa Conorowi, Irlandczyk skupia się na byciu ojcem, zrobi sobie dłuższą przerwę od startów dlatego według niego to był dobry ruch, jeszcze przed chwilą sytuacja w dywizji była nieco zagmatwana, teraz wszystko być zaczyna przejrzyste, wygrany ich walki otrzyma pojedynek z Jose Aldo,
- Krytykuje Brazylijczyka, cały czas utrzymuje, że Aldo jest chory na „bycie piz*ą”, on ma lekarstwo na tą chorobę – nazywa się Max Holloway, jeśli Jose chce odejść z MMA, to właśnie Hawajczyk może mu pomóc w przejściu na emeryturę, zawodnik przygotował już nawet mowę dla Scarface’a,
- Pas mistrzowski, który ma zamiar zdobyć na UFC 206 odda swojej mamie, tak jak każdy tytuł zdobyty w trakcie swojej kariery, Max wspomniał także, że przed tym pojedynkiem podpisał nowy kontrakt z organizacją, co oznacza oczywiście więcej pieniędzy,
- W tym momencie na Hawajach jest 26*C, Toronto jest nieco zimniejsze więc Max wyleci tam trochę wcześniej, aby się zaaklimatyzować – nienawidzi takiej pogody, dlatego to zawsze wyzwanie żeby dociąć wagę i poczuć się dobrze w takim klimacie, ale takich poświęceń wymaga kariera zawodnika MMA.






















