W środku obszerny wywiad z być może nowym królem wagi ciężkiej. EnjoY!

Adam Wagner: Po 8 latach i 14 walkach jakie są twoje odczucia odnośnie odejścia z UFC

Andrei Arlovski: Byłem w pewien sposób smutny z powodu odejścia ale nadarzyła się ta okazja z Affliction więc jest ok. Affliction ma najlepszych, powiedziałbym 10 zawodników wagi ciężkiej na świecie. I dzięki temu mam teraz okazję walczyć z Fedorem więc wszystko jest w porządku

Adam Wagner: Czy brak zawodników w wadze ciężkiej UFC był jednym z powodów twojego odejścia z UFC?

Andrei Arlovski: To też ale były też inne powody.

Adam Wagner: Czy sposób w jaki UFC prowadziło z tobą negocjację, nie pozwalając walczyć ci przez rok a później wystawiając cię do walki z Jake O’Brien na undercardzie był wg ciebie brakiem szacunku ze strony UFC?

Andrei Arlovski: Nie uważam tak. Dana White robi to co jest dobre dla biznesu. To było dobre dla nich więc jest ok. Oczywiście byłem zawiedziony brakiem walk przez taki czas, to był dla mnie trudny okres ale poza tym wszystko było ok.

Adam Wagner: Dana White powiedział że strata ciebie zabolała UFC. Wg tego co powiedział oczywiste jest że nie chciał twojego odejścia. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad możliwością powrotu do UFC?

Andrei Arlovski: Mam świetne relacje z UFC, Daną White i Fertittas. Powiedzieli mi „Kiedy będziesz chciał wrócić, przyjmiemy cię”. Wiesz może pewnego dnia to się stanie. Nie wiem. Po tym kiedy odszedłem z UFC wszystko się zmieniło, po tych wszystkich walkach … mam cały czas świetne relacje z UFC.

Adam Wagner: Walczyłeś dwa razy poza UFC, obie walki zakończyłeś nokautem. Czy czujesz się już pewniej poza octagonem?

Andrei Arlovski: Tak naprawdę nie ma dużej różnicy czy walczę w ringu czy klatce ponieważ wszystkie moje sparingi odbywają się w ringu. Jestem więc pewny siebie. Niektórzy narzekają to na ring to na klatkę ale dla mnie nie ma różnicy.

Adam Wagner: Jak to jest trenować z Freddie Roachem?

Andrei Arlovski: Jest świetnie. Trenuje z nim 3 lub 4 razy w roku. Teraz spędzę z nim kilka tygodni w Los Angeles. Ale w tym samym czasie cały czas trenuje MMA z innym świetnym trenerem od boksu Mikem Garcią w Chicago. Obaj są świetni. Mają różne od siebie treningi dla mnie więc czas jaki spędzam trenując z Freddie nie idzie na marne i zawsze uczę się czegoś nowego. Tak samo jest jak trenuję z Mikem w Chicago.

Myślę że mam dużo szczęścia ponieważ mam najlepszych trenerów: Dino Costeas od jiu-jitsu, był ze mną od pierwszego dnia, to już prawie 8 lat, mój trenerzy od zapasów Sean Bormet oraz John Kading oraz Freddie Roach i Mike Garcia. Świetni trenerzy.

Adam Wagner: Chodziły słuchy że byłeś zainteresowany walką bokserską. Co się z tym dzieje?

Andrei Arlovski: Obecnie skupiam się na walce do której dojdzie 24 stycznia a po tym zobaczymy.

Adam Wagner: W ostatniej walce pokonałeś Roya Nelsona przez KO. Byłeś zadowolony z tego co pokazałeś w tej walce?

Andrei Arlovski: Po pierwsze to nie lubię brać walk z krótkim wyprzedzeniem, tak jak w tym wypadku. Mój plan na walkę wg tego co mówił trener był taki że będę się dużo ruszał w pierwszej rundzie. Ale niestety to nie wyszło. W drugiej rundzie musiałem wykorzystać mój boks, zapasy i jiu-jitsu.
W ostateczności nie byłem zadowolony z walki. Nie byłem zadowolony z mojego występu ale wygrałem i znokautowałem go. Z tego jestem zadowolony. Po tym oglądałem moją walkę wiele razy i zrozumiałem że muszę jeszcze więcej pracować nad wszystkim elementami a w szczególności nad zapasami i jiu-jitsu.

Adam Wagner: Spotkasz się teraz z Fedorem Emelianenko który uważany jest za najlepszego zawodnika na świecie. Jak się z tym czujesz?

Andrei Arlovski: Jestem bardzo zadowolony że nazywają go najlepszym fighterem na ziemi ponieważ jest to dobre dla mnie. Każdy wzdycha „Fedor to, Fedor tamto”. To jest ok dla mnie. Zasługuje na to. Jest świetnym zawodnikiem który walczył z wieloma świetnymi zawodnikami. Dla mnie to wielka szansa. Zobaczymy 24 stycznia kto jest lepszy, Rosjanin czy Białorusin.

Adam Wagner: Czy jest pomiędzy wami jakaś rywalizacja z powodu waszej narodowości?

Andrei Arlovski: Jeśli chcesz być najlepszy to musisz walczyć z najlepszymi. Zobaczymy 24 stycznia kto będzie najlepszy na świecie. Dla mnie to wielka okazja na którą czekałem bardzo długo.

Adam Wagner: Twój przeciwnik jest świetny w parterze gdzie ma bardzo niebezpieczne umiejętności kończenia walk. Czy będziesz starał się prowadzić tą walkę w stójce tak długo jak to możliwe żeby uniknąć poddania?

Andrei Arlovski: Tak ale parter to nie wszystko, musisz być przynajmniej dobrym strikerem lub zawodnikiem Muay Thai. Zobaczymy, zobaczymy. Oczywiście mam plan na walkę. Dużo dostaje od moich trenerów. Spędzam czas głównie na trenowaniu zapasów i jiu-jitsu. Będę na niego gotowy.

Adam Wagner: Od czasu odejścia z UFC walczyłeś dwa razy w ciągu dwóch miesięcy. Ile walk chciałbyś toczyć w roku?

Andrei Arlovski: Przynajmniej 3 lub 4 razy. Wiesz każdy fighter lubi mieć miesiąc przerwy między walkami. Tak 3 lub 4 razy.

Source: MMAMania