janekwin

Znamy już wyniki UFC Fight Night 93. Teraz możemy zastanowić się z kim powinni zmierzyć się w następnych pojedynkach bohaterowie tej gali w kontynuacji serii Panorama.

Josh Barnett vs. Junior dos Santos

Josh Barnett wygraną nad Andreiem Arlovskim podczas sobotniej gali udowodnił, że nadal liczy się w pojedynkach z czołówką królewskiej dywizji. Jego następnym rywalem mógłby być, także po wygranej, Junior dos Santos. Dobrym kandydatem jest również Cain Velasquez, jednak ten zapewne zmierzy się z wygranym pojedynku mistrzowskiego, Stipe Miociciem bądź też Alistairem Overeemem. Dos Santos wraca już do treningów po kontuzji więc byłby gotowy za kilka miesięcy, aby zmierzyć się z weteranem MMA, Barnettem. Stylistycznie Josh mógłby być ciekawym testem dla Brazylijczyka – Amerykanin uwielbia walkę w klinczu, mieszanie obaleń z ciosami, jest kreatywnym zawodnikiem w parterze. Dos Santos kocha walkę w stójce, nigdy nie radził sobie dobrze z presją zapaśniczą – pamiętamy przecież walki z Cainem Velasquezem. Jest to ciekawe zestawienie dwóch odmiennych styli. Taki pojedynek mógłby spokojnie być walką wieczoru mniejszej gali w Brazylii lub drugą walką wieczoru karty PPV.

Andrei Arlovski vs. Mark Hunt

Andrei Arlovski w sobotę przegrał trzeci raz z rzędu. Nie jest to pierwszy gorszy okres w karierze Białorusina. Andrei ma prawdziwy, twardy, wschodni charakter, który pomaga mu podnosić się w ciężkich momentach. Arlovski nadal liczy się w topie tej dywizji. Jak sam określił, nadal czuje ten ogień. Jego następnym rywalem mógłby być Mark Hunt, który przegrał swoją ostatnią walkę z Brockiem Lesnarem na UFC 200. O Huncie najgłośniej jest ostatnio przez wszystkie zarzuty, które ma wobec polityki USADA oraz zachowania UFC w sprawie testów antydopingowych Lesnara. „The Super Samoan” powinien powrócić do oktagonu jak najszybciej, aby skupić się na swojej karierze, zamiast na marudzeniu. Obaj są weteranami MMA, uwielbiają bić się w stójce. Byłaby to zapewne emocjonująca wojna w stójce, którą kochają fani tego sportu.

Alexander Gustafsson vs. Ryan Bader

Ta walka to tak zwany no-brainer. Nie trzeba specjalisty do matchmakingu, aby zestawić tych dwóch zawodników ze sobą. Obaj przed chwilą walczyli w Hamburgu. Ryan Bader w brutalnym stylu znokautował Ilira Latifiego. Skończenie walki ze Szwedem w wykonaniu Amerykanina był najjaśniejszym punktem tego wydarzenia. Alexander Gustafsson na sobotniej gali wypunktował naszego rodaka, Jana Błachowicza, którego zdominował zapaśniczo. Teraz tych dwóch zawodników mogłoby zawalczyć ze sobą na większej gali PPV o miano pierwszego pretendenta dywizji półciężkiej (jest w niej dużo zmiennych, jak Jon Jones, ale w tym momencie po Anthonym Johnsonie – brakuje kandydatów do walki o pas). Zarówno Alex jak i Ryan to czołówka kategorii do 93 kilogramów. Co ciekawe, są już w UFC długi czas, a nadal nie zobaczyliśmy ich bezpośredniego pojedynku. Cytując Bruce’a – it’s TIME!

Jan Błachowicz vs. Ed Herman

Niestety, Jan Błachowicz nie sprawił w sobotę największej niespodzianki w historii polskiego MMA. Jednakże, nadal możemy być zadowoleni z postawy Polaka. W stójce bój ze Szwedem był bardzo wyrównany. Widoczna różnica poziomów w parterze zaważyła na wyniku tej walki. Z pewnością nie była to, jak to określił Igor Pokrajac, „łatwa walka” dla Alexa. Kto następny dla Błachowicza? Dobrym kandydatem byłby Ed Herman, który niedawno przegrał z Nikitą Krylovem. Odpowiednim rywalem mógłby być także Gian Villante, który w marcu przegrał z Ilirem Latifim, jednakże Villante zapewne będzie chciał walczyć na gali w Nowym Jorku, na której Janek raczej nie będzie w stanie wystąpić. Herman byłby dobrym testem dla Polaka w tym momencie jego kariery. Jest to doświadczony zawodnik, który jest dobry w każdym aspekcie MMA. Błachowicz, jeśli wiąże swoją przyszłość z największą organizacją na świecie, powinien sobie poradzić z wyzwaniem jakie stanowi „Short Fuse”.

Peter Sobotta vs. Matt Brown

Sobotta na gali w Hamburgu w dominującym stylu pokonał Nicolasa Dalby’ego, jednego z lepszych zawodników tej kategorii w Europie. Sobotta trafił Duńczyka w pierwszej rundzie, po czym kontrolował przebieg walki głównie w parterze. Piotrek w wywiadach po walce mówił o chęci walki z topem tej dywizji. Jeśli naprawdę chce przetestować swoje umiejętności z czołowym zawodnikiem kategorii półśredniej, świetnym kandydatem dla Sobotty w następnej walce byłby weteran UFC, Matt Brown. Co prawda przegrał on swoje ostatnie 2 starcia, lecz Amerykanin to niezwykle niebezpieczny, agresywny zawodnik, który znajduje się w najlepszej 15-ce tej dywizji.

Ashlee Evans-Smith po wygranej nad Veronicą Macedo mogłaby zawalczyć z Germaine de Randamie, która niedawno była przymierzana do walki z Cristiane Justino. Nie wiadomo jakie są dalsze plany Macedo w UFC, jednakże zapewne przeniesie się ona z kategorii koguciej do słomkowej.

Jack Hermansson podczas UFC w Hamburgu wygrał 9 walkę z rzędu. „The Joker” jest solidnym zawodnikiem. Po wygranej ze Scottem Askhamem, UFC może go zestawić z Samem Alvey’em, który przed chwilą pokonał Kevina Casey’a.

Rustam Khabilov po mało imponującej wygranej na sobotniej gali wyzwał na pojedynek Edsona Barbozę oraz Anthony’ego Pettisa. Wątpliwym jest, aby organizacja spełniła jego życzenie. Khabilov byłby dobrym dobrym rywalem dla Jima Millera, który na gali w Vancouver wygrał pojedynek z Joe Lauzonem.