
(fot. Dave Mandel/Sherdog.com)
Niepotwierdzone jeszcze przez UFC informacje zdradzają, że na UFC 191 planowana jest konfrontacja dwóch byłych mistrzów wagi ciężkiej. Andrei Arlovski oraz Frank Mir potencjalnie zmierzą się ze sobą w walce, która wyklaruje nowego pretendenta do tytułu – tak przynajmniej wynika ze słów Ariela Helwaniego, który pierwszy podał tę informację w programie UFC Tonight. Jeszcze nie tak dawno temu Andrei był jednym z dwóch kandydatów do walki o pas, który obecnie jest w posiadaniu Fabricio Werduma. Jeśli zestawienie z Mirem się potwierdzi, wtedy również stanie się jasne, że to Stipe Miocic dostał szansę pojedynku o pas.
Arlovski ma obecnie pięć zwycięstw z rzędu, z czego trzy zaliczył w UFC. Pokonywał kolejno Schauba, Silvę a w ostatniej walce znokautował swego przyjaciela Travisa Browne’a. Wiele osób to w nim widziało przyszłego pretendenta. Mir w przeciwieństwie do swego rywala, ma tylko dwa zwycięstwa na koncie. Zawodnik ten jednak odbił się niedawno od dna, na którym był, gdy dorobił się czterech porażek z rzędu w latach 2013-2014. Frank w ostatnim boju znokautował Todda Duffeego. Zarówno Amerykanin, jak i Białorusin, za swe poprzednie dwa pojedynki, zgarnęli dodatkowe bonusy za występy i walki wieczoru.
Gala UFC 191 planowana jest 5 września w Las Vegas, a główną walką tego wydarzenia, ma być bój Demetriousa Johnsona z Johnem Dodsonem.






















