Niespotykane zakończenie walki wieczoru UFC Fight Night 139! Yair Rodriguez znokautował Chan Sung Junga idealnym łokciem na szczękę w ostatniej sekundzie piątej rundy pojedynku. Rodriguez rzutem na taśmę wyrwał zwycięstwo z rąk Koreańczyka!

Obaj zawodnicy rozpoczęli pojedynek od wymiany niskich kopnięć. Jung ruszył z kombinacją bokserską, jednak Rodriguez nie miał większych problemów z uniknięciem ciosów. Rodriguez wciąż atakował swoimi firmowymi kopnięciami, a Koreańczyk skupił się na obijaniu głowy swojego przeciwnika. Jung wywierał presję, a jego ciosy coraz częściej dochodziły do celu. Po czterech minutach walki Koreańczyk trafił Rodrigueza mocniejszą serią, po której Yair się zachwiał, jednak udało mu się szybko wydostać z tarapatów. Na kilka sekund przed końcem rundy zawodnicy trafili do parteru, ale żaden nie zdążył zająć dominującej pozycji.

Rodriguez po starciu drugiej odsłony zaatakował szybką kombinacją i kontynuował ataki kopnięciami na nogi i tułów swojego przeciwnika. Koreańczyk złapał podchwyt i przeniósł walkę do klinczu. Yair okazał się silniejszy w tej przepychance i odwrócił Junga plecami do siatki. Rodriguez trafił Junga kolanem w krocze i walka został na chwilę zatrzymana przez sędziego. Pojedynek został wznowiony na środku oktagonu. W połowie rundy Zombie trafił rywala świetną serią ciosów, ale Yair odpowiedział skutecznym obrotowym łokciem. Walka wciąż toczyła się w stójce i rozkręciła się już na dobre. Obaj mieli momenty przewagi, a Yair zachwycił efektownym latającym kolanem, poprawionym wysokim kopnięciem.

Trzecia runda również toczyła się w stójce, zawodnicy ani myśleli o sprowadzeniu walki do parteru. Rodriguez cały czas straszył Koreańczyka swoimi kopnięciami, a Zombie odpowiadał kombinacjami bokserskimi. W połowie tej odsłony Jung trafił Rodrigueza kilkoma soczystymi ciosami prosto na twarz. Rodriguez odpowiedział później wysokim kopnięciem, które musiało zrobić wrażeniu na Koreańczyku. Rodriguez próbował wyszukanych technik pod koniec rundy, jednak nie był w stanie odpowiednio wymierzyć dystansu i oberwał kolejnymi ciosami od Junga.

Jung mocno rozpoczął czwartą rundę, trafił Rodrigueza serią ciosów. Walka toczyła się na środku oktagonu, obaj zawodnicy mieli już porozbijane twarze. Koreańczyk na moment stracił równowagę i upadł, ale Rodriguez nie wykorzystał chwili nieuwagi swojego przeciwnika. Po 3 minutach Zombie trafił Yaira mocnym ciosem, po którym ten się zachwiał, jednak Rodriguez odpowiedział latającym kolanem i przetrwał moment słabości. Na pół minuty przed końcem czwartej odsłony Rodriguez skręcił się po nogę rywala, ale Koreańczyk bezproblemowo skontrował atak Yaira.

Zawodnicy toczyli fenomenalną wojnę i piątą rundę rozpczęli od uścisku na środku oktagonu. Według statystyk, w każdej z odsłon to Jung zadawał więcej znaczących ciosów. Zombie zdobył przewagę głównie dzięki skutecznym kombinacjom bokserskim. Rodriguez cały czas pozostawał aktywny i również trafiał swojego przeciwnika, jednak to Korean Zombie był skuteczniejszym zawodnikiem. Rodriguez starał się trafić Koreańczyka hammer fistem w stójce w stylu Artema Lobova, jednak minął się z głową Junga o dobre kilkanaście centymetrów. Zawodnicy zachęcili fanów do dopingu i poszli na ostatnią otwartą wymianę, wtedy stało się coś, czego chyba nikt się nie spodziewał. Yair Rodriguez dosłownie w ostatniej sekundzie walki trafił w szczękę Junga idealnym łokciem wyprowadzonym od dołu, po którym Koreańczyk padł znokautowany na ziemię! Bardzo prawdopodobne, że Rodriguez przegrywał na kartach sędziowskich i ostatnim ciosem zagwarantował sobie zwycięstwo.

26 KOMENTARZE

  1. Ale kosmos. Dobra bitka stójkowa zakończona takim pięknym nokautem, w ostatniej sekundzie, prawdopodobnie ratującym przed porażką :brainoverload::deniroclap:

  2. nokaut dekady

    i super walka

    imo i tak Yair by to wygrał 3-2 gdyby była decyzja

    Chan Sung June was up 39-37, 39-37 and 38-38 headed into the final round.

    jednak nie.

  3. Yair jest kotem

    Nie na darmo pseudonim "Pantera" :wink:. Co za walka, gruby bonus dla Yaira pod stołem powinien isc.

  4. Ladnie go chcieli wyruchac, moze ta walka byla na jakichs innych zasadach i nie liczono kopniec, tylko ktos zapomnial o tym poinformowac.

  5. Ladnie go chcieli wyruchac, moze ta walka byla na jakichs innych zasadach i nie liczono kopniec, tylko ktos zapomnial o tym poinformowac.

    Mam wrażenie, ze od jakiego czasu sędziowie w UFC patrzą w jakiś dziwny sposób na kopnięcia…

  6. Yair może i jest zajebiście efektywnie walczącym zawodnikiem ale i tak nie wróże mu większych sukcesów. Czołówka go brutalnie zweryfikuje co pokazał zresztą już dobitnie Edgar.

  7. To jest piękne sportu, nieprzewidywalny do samego końca. Czy ktoś z Was chujki wyobrażał sobie właśnie takie zakończenie  walki?

  8. To jest piękne sportu, nieprzewidywalny do samego końca. Czy ktoś z Was chujki wyobrażał sobie właśnie takie zakończenie  walki?

    Ja nie. Obstawiałem jakiś spinning shit no głowę, a nie łokieć.

  9. Mam wrażenie, ze od jakiego czasu sędziowie w UFC patrzą w jakiś dziwny sposób na kopnięcia…

    Dla mnie to Yair to wygrywał, Zombie często pudłował,miała swoje momenty, ale Rodriguez pracował wszędzie: nogi, ciało, głowa.

    Problem w tym, że wiekszość tych sędziów , sędziuje boks i chyba nie wie jaka to różnica jeśli dostaniesz kopnięcie w głowę czy nawet korpus. Kopnięcia powinny być bardziej liczone od jakiegoś boksu, przecież wiadomo, ze mają potencjalnie większą siłę i impet, wystarczy skończyć 6 klas podstawówki albo dostać czasami dla porównania, żeby to wiedzieć. Co jest lepsze lewy prosty w korpus czy kopnięcie w koprus? Jedyne co ostatnio widać to właśnie to zboczenie pod kątem boksu, dodatkowo większość zawodników mma to nie są jacyś puncherzy, dla mnie to śmieszne. Na dodatek jak dojdzie do jakiegoś rozcięcia to już taki delikwent ma przesrane na kartach, mimo, że to tylko jeden cios….

    Z ocenianiem parteru jest jeszcze gorzej, jak leżysz pod kimś, mimo, ze nawet będziesz próbował poddań przez 5 minut, ch..j i tak przegrasz rundę…

  10. niech spierdala z tym twisterem, uppercut łokciem, to jest coś!

    BTW. strasznie cwane to było ze strony kota, najpierw go rozluźnił, a potem finalny atak śmierci. zupełnie jak ostatni mecz juve z united ;d

  11. Zombiaka zgubiła wyuczona azjatycka uprzejmość trza było bić a nie piąteczki przybijać pod koniec walki.

    Nokaut mega będzie w highlightach na wiele lat.

  12. Zombiaka zgubiła wyuczona azjatycka uprzejmość trza było bić a nie piąteczki przybijać pod koniec walki.

    Nokaut mega będzie w highlightach na wiele lat.

    Też to zauważyłem, jebany wybijał go z rytmu i dekoncetrował. Jak mnie wkurwiają takie przytulanki i piąteczki w czasie walki.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.