ufc167w

(Foto Dave Mandel / Sherdog.com) Wyniki i relacja po przejściu.

Niewiarygodnie trudnym przeciwnikiem dla Georges’a St. Pierre’a (MMA 25-2) okazał się Johny Hendricks (MMA 15-2), który siał spustoszenie na twarzy mistrza swoimi mocnymi ciosami. Również w płaszczyźnie zapasów, okazał się lepszy. Amerykanin jako jeden z nielicznych zawodników był zdolny obalić takiego wirtuoza zapasów, jakim jest GSP. Jednak wszystko to nie wystarczyło do zagarnięcia pasa mistrzowskiego, który pozostał na biodrach obecnie panującego króla. Kanadyjczyk częściej trafiał Hendricksa. Również w ostatniej, decydującej rundzie zdołał obalić i zatrzymać na dłużej w parterze pretendenta. Walka była bardzo wyrównana i niejednogłośna decyzja dobitnie obrazuje to, jak trudnym rywalem okazał się Johny dla Georges’a.

Chael Sonnen (MMA 29–14–1) nie sprostał Rashadowi Evansowi (MMA 19-3-1) w drugiej walce wieczoru. Gdy obaj zawodnicy znaleźli się pod siatką, Rashad poderwał nogi Chaela, obalił go i wylądował w jego gardzie. Sonnen próbował wydostać się z tej niekorzystnej pozycji, jednak tylko pogorszył sprawę i pozwolił Evansowi wejść sobie za plecy. Były mistrz dywizji półciężkiej rozpłaszczył rywala, dzięki czemu zdobył odwrócony dosiad. Siedząc na plecach „Amerykańskiego Gangstera”, zadawał mocne ciosy na jego głowę, co dało sędziemu jasny sygnał do przerwania pojedynku.

Niejednogłośną decyzją sędziowską Robbie Lawler (MMA 22–9, 1NC) pokonał Rory’ego MacDonalda (MMA 15–2). Po dwóch pierwszych rundach można było śmiało stwierdzić, że zawodnicy remisowali starcie. Lawler niskimi kopnięciami i kontrolą wygrał pierwszą rundę, a MacDonald obaleniami i pracą z góry drugą. Przełom i pierwsza wyraźna akcja nastąpiła jednak w trzeciej rundzie, kiedy to „Ruthless” ruszył na rywala, zasypując go ciosami, z których kilka doszło celu. Na szczękę Rory’ego wraz z upływem czasu spadało coraz więcej uderzeń. Kanadyjczyk w trzeciej odsłonie starcia zaliczył aż dwa nokdauny. Dopiero w końcówce odzyskał rezon, obalił Lawlera i zadawał z góry groźne łokcie.

Niesamowitym występem popisał się Tyron Woodley (MMA 12-2), nokautując Josha Koschecka (MMA 17-8) na zimno. Już od pierwszych sekund przewaga była po stronie Tyrona, który bardzo dobrze pracował boksersko. Pod koniec pierwszej rundy na szczękę Koschecka idealnie w tempo wszedł prawy sierp, który mocno zachwiał popularnym „Pudlem”. W ruch po tym ciosie poszedł prawy prosty, dobijający słaniającego się na nogach rywala.

W pierwszej walce karty głównej, Ali Bagautinov (MMA 12–2) mocniej i częściej czysto trafiał Tima Elliotta (MMA 10–4–1) w stójce. Pomimo że Elliott znacząco przewyższał Aliego w ilości zadanych uderzeń, to właśnie ten drugi jednogłośnie w ocenie sędziów zasłużył bardziej na zwycięstwo. Dagestańczyk nie ustępował również pola w płaszczyźnie zapasów, siłując się z Amerykaninem jak równy z równym.

Już w pierwszych kilkudziesięciu sekundach walki Donald Cerrone (MMA 21–6, 1NC) mocno uszkodził Evana Dunhama (MMA 14–5) w stójce, zepchnął go do siatki i tam próbował skończyć rywala przed czasem. Sztuka ta się nie udała, jednak obrażenia zadane w tej jednej akcji były na tyle znaczące, że odbiły się na dalszym występie Evana. Szczęście uśmiechnęło się do „Kowboja” w drugiej rundzie, kiedy znajdując się na plecach z Dunhamem w gardzie, zdołał zapiąć ciasne duszenie trójkątne i poddał w ten sposób rywala. Thales Leites (MMA 22–4), podobnie jak w ostatniej walce, zaufał swojemu grapplingowi, który i tym razem go nie zawiódł. Dosyć łatwo zdominował Eda Hermana (MMA 21–10, 1NC) w parterze, nie pozostawiając sędziom żadnej wątpliwości co do werdyktu. Rick Story (MMA 16–7) w swoim stylu rozprawił się z Brianem Ebersolem (MMA 50–16–1, 1NC), prezentując mocne zapasy oraz bardzo silny boks. Brian nie miał żadnej odpowiedzi na presję Ricka i przegrywał w każdym elemencie walki. Od klinczu, przez zapasy, aż po boks tajski, który ostatnio szkolił w Tajlandii. Również Erik Perez (MMA 14–5) nie miał problemu z pokonaniem Edwina Figueroy (MMA 9–4). Meksykanin wygrał w podobnym stylu jak Story. Punktował Edwina przez trzy rundy w stójce oraz zdobywał sporą ilość obaleń. Był to jeden z najlepszych występów Erika, jakie mogliśmy ujrzeć w UFC.

W części gali transmitowanej na Facebooku kibice obejrzeli trzy emocjonujące starcia. W kategorii półśredniej Jason High (MMA 18-4) po miłej dla oka grapplingowej batalii z Anthonym Lapsleyem (MMA 22-6) zwyciężył jednogłośnie na punkty. Do zawodnika American Top Team należały rundy pierwsza i trzecia, w których kontrolował rywala z góry, zdobywał dosiad i pozycję za plecami oraz wielokrotnie próbował duszenia gilotynowego. Jedynie w drugiej odsłonie Lapsley nawiązał walkę, kiedy po nieudanej gilotynie Higha, zdobył pozycję z góry. Udany debiut w Octagonie zaliczył najmłodszy zawodnik w UFC 20-letni Sergio Pettis (MMA 10-0), który po wyrównanym starciu pokonał przez decyzję Willa Campuzano (MMA 13-5). Młodszy brat mistrza UFC w wadze lekkiej nie miał łatwej przeprawy. Zwycięstwo w pierwszej rundzie zapewnił sobie, trafiając więcej celnych ciosów w stójce, a w drugiej mimo obaleń rywala, to on był bliski skończenia walki, kiedy naruszył rywala solidnym kolanem oraz zapiął ciasną gilotynę z chwytem za biceps. W ostatniej rundzie zmęczony Pettis nie był już tak skuteczny i większość czasu spędził walcząc z pleców, ale i tak dwóch sędziów oceniło wszystkie odsłony na jego korzyść. W pierwszej walce gali Gian Villante (MMA 11-4) po kłopotach w pierwszej rundzie, w drugiej posłał Cody’ego Donovana (MMA 8-4) na deski prawym sierpowym i zakończył walkę ciosami na ziemi.

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze półśredniej
170 lbs: Georges St. Pierre pok. Johny,ego Hendricksa przez niejednogłośną decyzję (2 x 49-48, 48-49).

Główna karta:

205 lbs: Rashad Evans pok. Chaela Sonnena przez TKO (uderzenia), 1. runda, 4:05.
170 lbs: Robbie Lawler pok. Rory’ego MacDonalda przez niejednogłośną decyzję (2 x 29-28, 28-29).
170 lbs: Tyron Woodley pok. Josha Koschecka przez KO (prawy sierpowy), 1. runda, 4:38.
125 lbs: Ali Bagautinov pok. Tima Elliotta przez jednogłośną decyzję (2 x 29-28, 30-27).

Walki w FOX Sports 1:

155 lbs: Donald Cerrone pok. Evana Dunhama przez poddanie (duszenie trójkątne), 2. runda, 3:49.
185 lbs: Thales Leites pok. Eda Hermana przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).
170 lbs: Rick Story pok. Briana Ebersole’a przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).
135 lbs: Erik Perez pok. Edwina Figueroę przez jednogłośną decyzję (3 x 30-27).

Walki w Facebooku:

170 lbs: Jason High pok. Anthony’ego Lapsleya przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28).
135 lbs: Sergio Pettis pok. Willa Campuzano przez jednogłośną decyzję (2 x 30-27; 29-28).
205 lbs: Gian Villante pok. Cody’ego Donovana przez TKO (prawy sierpowy i uderzenia), 2. runda, 1:22.

W czasopiśmie "Sztuki Walki" zajmował się okazyjną publicystyką. Z uwagi na przebiegunowanie zainteresowań ze sztuk walk ściśle na MMA, zamienił papier na Internet. Zgodnie z dewizą "jak pisać, to dla najlepszych" zwrócił się w stronę MMA Rocks i tak już zostało. Obecnie pracuje jako analityk, prześwietlając przy okazji rywali zawodników z którymi współpracuje.

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.