Popek Monster bez najmniejszych problemów poradził sobie z Hardkorowym Koksem podczas freak-fightowej walki na KSW 39. Już podczas pierwszej wymiany obaj trafili się w szczęki, ale mocniej uderzył Popek i to pod Robertem Burneiką ugięły się nogi. Chwilę po tym sukcesie, Popek przeszedł do obalenia i w parterze zaczął obijać bezradnego Koksa, który dość szybko odklepał ciosy.

40 KOMENTARZE

  1. Szkoda wyśrubowanego rekordu Burneiki, 3-0 stawiałoby go na wygranej pozycji w negocjacjach z największymi.

    SPOILER
    Dobra, jebać to

  2. Popek o pas z Różalem. Walka jak z topu UFC.

    Historia też będzie, wszakże Rurzal go hejtował za walkę z Pudzianem.

  3. Popek na wywiadach powiedział że wie kim będzie jego następny rywal i że będzie to też łatwa walka

    więc chyba wszyscy dobrze sobie zdajemy sprawe że to ten gość z Pitbulla

  4. no i wgl Popuś się zaczął sensowniej wypowiadać w wywiadach więc możliwe że ten koks jednak troche odstawił, jeżeli dalej będzie trenował z tym sztabem co teraz i sumiennie to może coś tam powalczyć jeszcze na poziomie KSW

  5. Chcialbym hejterom popka przypomniec pominiety a wlasciwie najwazniejszy fakt. Burneika rozpierdolil obecnego mistrza europy WKU w kickboxingu.W takim razie  Popek ma zadatki na mistrza swiata.

  6. Szkoda Burneiki, do klatki już na pewno nie wróci. Dla Popka jest sporo kandydatów na walki freakowe, Boba Sappa można nawet ściągnąć 😉

  7. Hahaha  , ten typ ma 0 pojęcie o walce , przegra z pierwszym lepszym ogórkiem. Wygrał z kulturystyka który nie umie trzymać gardy a mówi że teraz jest fajterem… masakra

  8. Jak nie z Robertem to z kim on miał niby wygrać? Z Popka i tak nic nie da, ale ogórków na tym świecie nie brakuje więc ma z kim ,,walczyć".

  9. Chuj z Popkiem, niech walczy i przyciąga patogimbowieśniakoburakodresiakosebixów, czyli widownię, na której najwyraźniej Kawulowi i Lewemu zależy.

    Chciałem wyrazić swój szacunek dla Roberta, który nie świruje pawiana, że jest jakimś zawodnikiem mma, nie trenuje mma, pompuje sobie bicki i robi masę, a jak wchodzi do klatki to nie dyga jak jakaś parówa, tylko leci się napierdalać tak jak umie. Gdyby takie podejście mieli niektórzy nasi zawodnicy w UFC, to z pewnością by lepiej na tym wyszli, nawet jeśli by przegrali :awesome:

    Koksu szacun, jesteś w porządku chłop :razz:enn:

  10. Chuj z Popkiem, niech walczy i przyciąga patogimbowieśniakoburakodresiakosebixów, czyli widownię, na której najwyraźniej Kawulowi i Lewemu zależy.

    Chciałem wyrazić swój szacunek dla Roberta, który nie świruje pawiana, że jest jakimś zawodnikiem mma, nie trenuje mma, pompuje sobie bicki i robi masę, a jak wchodzi do klatki to nie dyga jak jakaś parówa, tylko leci się napierdalać tak jak umie. Gdyby takie podejście mieli niektórzy nasi zawodnicy w UFC, to z pewnością by lepiej na tym wyszli, nawet jeśli by przegrali :awesome:

    Koksu szacun, jesteś w porządku chłop :razz:enn:

    Dokładnie, ale niestety ta "walka" pokazała że to totalny kaleka. Te bicki są za duże do normalnego funkcjonowania. Mariusz na masie jak ważył 135 wyglądał 20 razy mniej karykaturalnie.

  11. I tak Burnejka mnie zaskoczył. Myślałem, że jak już raz wyląduje na plecach to się nie podniesie, a tu niespodzianka.

  12. Skoro powrócił Juras, to może następnym powracającym będzie Waluś? Idealny rywal dla Popka.

    O tym samym kurwa pomyślałem wczoraj po walce. Walusiu wróć.

  13. Wygrał. Przeciwnik nie był wymagający, mimo wszystko Popek starał się przygotować najlepiej, jak tylko potrafił. Rezultat jest nawet spoko, walka nie stała na najwyższym poziomie, ale nie były to też młynkocepy Pudzilli. Sympatie czy antypatie na bok, szacunek się należy.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.