machida rockhold

Wyniki i relacja po przejściu.

Co prawda w walce wieczoru pierwszy mocny cios należał do Lyoto Machidy, ale to Luke Rockhold miał w niej ostatnie zdanie. Pojedynek szybko trafił do parteru gdzie widać było różnicę kilku klas na korzyść reprezentanta American Kickboxing Academy. Kontrola dominującej pozycji, próby poddań na zmianę z łokciami sprawiły, że Brazylijczyk ledwo doszedł do swojego narożnika, po gongu kończącym pierwszą rundę. Niestety Machida nie zdołał w pełni dojść do siebie w przerwie. Dodatkowo, obrażenia odniesione w pierwszym starciu skutecznie utrudniały mu pełne widzenie. Scenariusz drugiej rundy był do przewidzenia. Rockhold po przewróceniu Machidy od razu wskoczył za jego plecy, rozbity Brazylijczyk nie mógł bronić się długo, po chwili odklepał duszenie zza pleców.

Walka Ronaldo Souzy z Chrisem Camozzim miała spodziewany przebieg. Już po pierwszej minucie starcia zawodnicy znaleźli się w parterze za sprawą udanego obalenia Brazylijczyka. W tej płaszczyźnie obu fighterów dzieli przepaść, dlatego też popularny „Jacare” nie miał najmniejszych problemów z przejściem gardy Amerykanina do pozycji bocznej. Po sekwencji ruchów obronnych ze strony Camozziego, Souza zapiął dźwignię na staw łokciowy. 28-latek z Kolorado nie miał miejsca na odklepanie i poddał walkę werbalnie.

Doskonałą dyspozycję zaprezentował Max Holloway w pojedynku z Cubem Swansonem. W pierwszych dwóch, kickbokserskich rundach Hawajczyk zaznaczał swoją przewagę większą ilością celnych ciosów. Na uwagę zasługuje prawy sierpowy, po którym Swanson przyklęknął w pierwszej odsłonie starcia. Rozwiązanie przyszło w trzeciej rundzie, najpierw po mocnym kopnięciu na korpus Swanson skulił się w parterze, gdzie po kilku chwilach Holloway zapiął ciasny trójkąt ręakmi, który podopieczny Grega Jacksona jeszcze wybronił. Jednak po kolejnych kilku ciosach w stójce zawodnicy znów trafili na ziemie, gdzie Hawajczyk zapiął gilotynę. Kiedy wydawało się, że Swanson znów wyjdzie z opresji cało, Holloway poprawił uchwyt i zmusił przeciwnika do odklepania.

Pierwsza walka głównej karty to solidna dawka umiejętności powiązanych z ogromnym sercem do walki. Aktorkami tego przedstawienia były reprezentantki wagi słomkowej Paige Van Zant i Felice Herrig. Młoda zawodniczka pokazała weterance miejsce w szeregu. O ile pierwsza runda opiewała w liczne zwroty akcji to od drugiej odsłony rosła przewaga reprezentantki Team Alpha Male. Herrig odstawała zapaśniczo, przez co większość część walki musiała bronić się z pleców. Mimo tego, że robiła to dość sprawnie, strasząc próbami poddań, to otrzymała około 150 ciosów! Ostatnia runda to istna demolka, którą dwóchsędziów oceniło w stosunku 10-8 na korzyść Van Zant.

Oglądający walkę Jima Millera z Beneilem Dariushem mogli poczuć się jak kibice zawodów ADCC, ponieważ 95 % tej potyczki rozegrało się w parterze. Jedynie pierwszą rundę sędziowie mogli zapisać na korzyść Millera, w której to postraszył Dariusha dwiema próbami poddań. Na uwagę szczególnie zasługuje groźna kimura z klinczu. Druga i trzecia odsłona pojedynku to parterowy koncert reprezentanta Kings MMA, który dużą część czasu spędził za plecami Millera.

Wspaniałe defensywne zapasy Ovincea St. Preuxa okazały się kluczowe w starciu z Patrickiem Cumminsem. Co prawda byłemu reprezentantowi Stanów Zjednoczonych w zapasach udawało się przewracać zawodnika z Knoxville, jednak ten w ułamku sekundy wstawał do stójki, co wyraźnie ujmowało animuszu byłemu zapaśnikowi. Zaledwie na 6 sekund przed końcem pierwszej rundy, OSP skontrował szarżującego po nogi Cumminsa pięknym podbródkowym, po czym dokończył dzieła ciosami w parterze.

Będący w narożniku Giana Villante, mistrz wagi średniej UFC Chris Weidman, oszalał z radości po tym jak jego kolega znokautował Coreya Andersona. Obaj zawodnicy skupili się na jednym aspekcie, Villante starał się urwać lowkickami lewą nogę Andersona, który w odwecie chciał urwać mu głowę. Kiedy wszyscy szykowali się na werdykt sędziowski, Villante wystrzelił prawym w okolice skroni Andersona, czym wyłączył mu świadomość.  Sędzia pozwolił jeszcze na cios poprawkowy i przerwał pojedynek.

Transmisję w telewizji FOX otwierali reprezentanci dywizji koguciej Aljamain Sterling i Takeya Mizugaki. Podopieczny Matta Serry zafundował nam pokaz zapasów i kontroli w parterze na przestrzeni niecałych trzech rund, który zakończył niespotykanym poddaniem. Udusił, będącego w jego gardzie Japończyka, trójkątem rękami.

Ostatnia walka na Fight Passie to pojedynek Tima Meansa i Georgea Sullivana, który raczej nie zagnieździ się w pamięci fanów. W pierwszej rundzie Means miał problem z odnalezieniem odpowiedniego rytmu, dzięki czemu Sullivan momentami przeważał. Do drugiej rundy Means wyszedł już skupiony i dobrze zmotywowany przez swój narożnik, co w połączeniu z słabnącą kondycją przeciwnika zaowocowało przejęciem inicjatywy w walce. Pojedynek zakończył się w trzeciej rundzie, po obaleniu i przejściu do pozycji bocznej „The Dirty Bird” założył trójkąt ręakmi, a zmęczony Sullivan nie miał innego wyjścia jak tylko odklepać.

W kategorii piórkowej zmierzyli się Diego Brandao i Jim Hettes, niestety i w tej walce nie obyło się bez kontrowersyjnej decyzji, tym razem uwagę zwrócił na siebie lekarz. Brazylijczyk dominował w pierwszej rundzie w parterze gdzie próbował poddań lub uderzał skutecznie łokciami. Jeden z nich rozciął „kalafiora” Hettesa. Po gongu, krwawiącym uchem zajął się lekarz, który zdecydował, iż Amerykanin nie może kontynuować pojedynku mimo, iż kontuzja raczej nie miałaby dużego wpływu na zdolności bojowe „The Kida”.

W walce otwierającej galę w New Jersey Chris Dempsey pokonał Eddiego Gordona dzięki kontrowersyjnej decyzji, w której sędziowie nie byli jednomyślni. Wbrew oficjalnemu wynikowi wydawać się mogło, iż to Gordon wygrał dwie pierwsze rundy.

Walka wieczoru:

205 lbs: Luke Rockhold pok. Lyoto Machidę przez poddanie (duszenie zza pleców) runda 2, 2:31

Karta główna:

185 lbs: Ronaldo Souza pok. Chrisa Camozziego przez poddanie (balacha) 1 runda, 2:33
145 lbs: Max Holloway pok. Cuba Swansona przez poddanie (gilotyna) 3 runda, 3:58
115 lbs: Paige VanZant pok. Felice Herrig przez jednogłośną decyzję (2 x 30-26, 30-27)

Karta wstępna:

155 lbs: Beneil Dariush pok. Jima Millera przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28)
205 lbs: Ovince St. Preux pok. Patricka Cumminsa przez TKO (ciosy) 1 runda, 4:54
205 lbs: Gian Villante pok. Coreya Andersona przez TKO (ciosy) 3 runda, 4:18
135 lbs: Aljamain Sterling pok. Takeyę Mizugakiego przez poddanie (trójkąt rękami z gardy) 3 runda, 2:11

Walki w Fight Pass:

170 lbs: Tim Means pok. Georgea Sullivana przez poddanie (trójkąt rękami) 3 runda, 3:41
145 lbs: Diego Brandao pok. Jima Hettesa przez TKO (przerwanie lekarza z powodu rozcięcia ucha) 1 runda, 5:00
185 lbs:  Chris Dempsey pok. Eddiego Gordona przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29)

325 KOMENTARZE

  1. Jak sedziowac beda ci sami co pojedynek Iaquinty z Masvidalem to Dempsey moze wygrac. Caly czas do przodu.

    prorok czy co?:o o:

  2. Moim zdaniem lekarz powinnien oddac decyzje w rece zawodika. Sytuacja nie zagrazala zyciu, ani nawet za bardzo zdrowiu…

    Własnie od tego jest lekarz. Zawodnik zawsze chce walczyć.

  3. Means prospekt w chuj. Trzeba by mu dać kogoś wyżej do tańca, ciekawe jak się zaprezentuje

    A przerwanie w poprzedniej walce kompletnie z dupy.. dajcie spokój

  4. Nie bedzie reszty na fight pass czy jak?

    edit: pochytane musiałem sie wylogować i wyczyścic cookiec bo nie moglem dalej oglądać.

  5. Fajne poddanie, udało mi się kiedyś tak odklepać typka na treningu. A nauczyłem się z filmiku, gdzie bracia Nogueira to pokazywali 😀

  6. Zajebiste. Ja również nie widziałem takiego czegoś wcześniej.

    Będę musiał się 'pobawić' z ojcem i mu to zaprezentować w praktyce hah

  7. Joe strasznie narzeka, ze Corey nie blokuje kopniec, ale murzyn caly czas zwawy na nogach. Na koniec kolano z wyskoku. Nie mam pytan…

  8. Teraz OSP-Manuwa! Cummins myślę że i tak dla Janka za wysokie progi no i zapaśniczo 2 klasy różnicy!

  9. a 2 kupony poszly w tasmie na cumminsa dla zabezpieczenia a reszta tasiemek na OSP… cóż po co było się zabezpieczać? 🙂 ale szczerze to wyglądali jakby ich ze 2 kategorie dzieliły…

  10. Ło kurna ufc pick'em 3/6

    Wczoraj pierwszy raz podałem typy na pick'em o co chodzi z tymi punktami? Na razie trafiłem 5/6 i mam 1425 pkt. One przechodza na konto ufc rewards czy cos?

  11. Wczoraj pierwszy raz podałem typy na pick'em o co chodzi z tymi punktami? Na razie trafiłem 5/6 i mam 1425 pkt. One przechodza na konto ufc rewards czy cos?

    Coś z tych typowań daje punkty ,zobacz.

    200 pkt jest chyba za podanie zwycięzcy ,75 za sposób zakończenia

  12. Wczoraj pierwszy raz podałem typy na pick'em o co chodzi z tymi punktami? Na razie trafiłem 5/6 i mam 1425 pkt. One przechodza na konto ufc rewards czy cos?

    Nie przechodzą

  13. Jeżeli chodzi o punkty za typowania to nie ,ale za typowania coś się dostaje

    Chyba jednak nic bo odświeżam stronę i punkty rewards bez zmian. Szkoda bo weszły 2 perfecty i 1 bonus…

  14. Wyłączam kompa przenoszę się na TV zaraz żegnam panów:wink:  Właśnie obejrzałem w między czasie na Extreme powt.(w końcu) krakowskiej gali. Aha obraz na Extreme na 42 calach jest elegancki skąd te narzekania:lol:

  15. Ehh chyba jednak wole na BT Sport oglądać. Myślałem że będą bardziej kompetentni komentatorzy na Extreme a tu ci sami co komentowali UFC Kraków…

  16. Ja się pośmieję może trochę z komentatorów. Nie miałem okazji usłyszeć z krakowa relacji bo byłem na hali. 🙂

  17. Ale zamulają ci komentatorzy.W ogóle , że w Weidman vs Machida ,niewiem zabrakło,aby wygrał hahahahaah.Bez emocji w ogóle.Pierwszy raz ich słyszę ,bo byłem na hali 🙂

  18. mam nadzieję że nie dostanie… liczę na jej furie jakby miała okres 🙂

    Dołożyłem ją do 2 tasiemek i narazie na tych taśmach wszystkie wygrane

  19. Za dużo techniki u Pejdż nie widać ale jest dużo silniejsza od Herrig i idzie cały czas do przodu. Pewnie wymęczy decyzje.

  20. Zreszta Herrig też nic nie pokazuje. Taka walka w ogóle nie powinna mieć miejsca na UFC i to jeszcze na głównej karcie…

  21. Więcej się spodziewałem po Harrig. Mała ją zajechała, niezłe tempo przez trzy rundy utrzymała.

  22. Mam nadzieje, że nie dadzą Jej Asi na pożarcie, a jeżeli dojdzie do takiej walki to mam nadzieje że Asia nie zrobi Jej za dużej krzywdy.

  23. Boże jakie PVZ ma siano w rękawicach…

    A kto w tej wadze oprócz Asi tego siana w rękawicach nie ma 😀 ? Ja tam się cieszę, żę Paige wygrała. Sympatyczna dziewczyna, dużo się działo, nie nudziłem się 😉

  24. Mam nadzieje, że nie dadzą Jej Asi na pożarcie, a jeżeli dojdzie do takiej walki to mam nadzieje że Asia nie zrobi Jej za dużej krzywdy.

    Ja wręcz przeciwnie. Mam nadzieję, że rzucą Ją Aśce i rozbije Jej tę śliczną buźkę, zasmucając tym samym instagram.

  25. A kto w tej wadze oprócz Asi tego siana w rękawicach nie ma 😀 ? Ja tam się cieszę, żę Paige wygrała. Sympatyczna dziewczyna, dużo się działo, nie nudziłem się 😉

    jasne, ale Esparza. Penne czy Gadelha oddając tyle ciosów myślę że skończyłyby tę walkę.

  26. Ktoś kiedyś zadał Escobarowi pytanie, jak to jest z tym ustalaniem walk dziewczyn. Mam na myśli ich "okresowe zmiany hormonalne" hah. I odpowiedzi nie było. A temat ciekawy.

  27. Holloway ma całkowitą kontrolę w stójce zasięg ramion robi swoje. Swanson niech szuka parteru bo Max go punktuje jak chce.

  28. Jeszcze raz przyjmie na wątrobę swanson i chyba się położy. Widziałem że tam weszły dwa middle nieźle.

  29. Nie mam słów na zarąbistość tego gościa – to jest chyba najlepiej zmieniający pozycję i poruszający się gość w piórkowej. Gość od czasu porażki z Conorem i zatrudnieniu w końcu trenera stójki (przedtem ogarniał ją…samodzielnie) robi gigantyczny postęp, a już przedtem był bardzo mocnym strikerem.

  30. Chyba zbyt długo nie będzie musiał kminić 😀

    No tak ,ale czy balacha czy sierp czy gilotyna czy trójkąt czy brabo czy kimura ,balach i wiele wiele innych

  31. No tak ,ale czy balacha czy sierp czy gilotyna czy trójkąt czy brabo czy kimura ,balach i wiele wiele innych

    Jacare wygrywa przez zastosowanie mocnego luja ogłuszacza:D

  32. Khabib komplementuje stójkę Conora po walce Maxa. "Now u guys see how good is  @TheNotoriousMMA striking game,  but somehow everybody still continue to hate him @ufc"

    Dobra i tak to nie Aldo ,pamiętacie co Jose z Cubem zrobił.Poza tym to mma ,a Siver zdołał obalić Conora

  33. Pomyśleć że Mamed mógł kiedyś zawalczyć z Jacare na strikeforce:D

    Taaa 😀 tak samo jak chciał z Materlą do UFC, ale nie róbmy offtopa 😀

  34. Najbardziej przewidywalna walka ever 😛  czekam na walke Jacare  z Weidmanem

    a czemu nie z Belfortem? Przecież skoro jest #1 to ma walczyć chyba z mistrzem, nie?

  35. Coś czuje, że UFC 186 to będzie sukces ppv.

    Chyba ze 187 ci się pomyliło

    Nie pomyliło mi się, to był sarkazm;)

  36. a czemu nie z Belfortem? Przecież skoro jest #1 to ma walczyć chyba z mistrzem, nie?

    Wierzysz ze Belfort bez trt pojedzie Weidmana?

    No jesli tak się stanie to oczywiscie z Belfortem. :))

    A teraz Rockhold dec

  37. A może ksw?

    Przecież Wojek ostatnio mówił, że nie każdy kto wyleciał z UFC, może iść do KSW 😀

  38. Przecież Wojek ostatnio mówił, że nie każdy kto wyleciał z UFC, może iść do KSW 😀

    On 2 razy by poleciał,dla takich chyba bonusy dają

  39. KSW teraz nie przyjmuje odpadów z UFC, muszą się najpierw odkuć żeby lepiej to wyglądało:) #wyższapierdolenjca

  40. A nie mówiłem 😀

    Trafiłeś 😀 Jednak z Lyoto coś nie tak dzisiaj, wczoraj na ważeniu juz zauważyłem coś w stylu grymasu bólu gdy ściągał koszulkę, może jakaś kontuzja kto wie.

  41. Po pierwsze Machidę zmiękczyły ciosy w 1 rundzie i w parterze Rockhold pracował sporo , po prostu Lyoto nigdy tak pierwszej rundy nie przegrał

  42. Machida jak nie Machida. Pełna dominacja ze strony Rockholda. Sytuacja w średniej robi się zajebiście ciekawa.

    Gala bardzo dobra, nawet nie odczułem ze już 4 rano 🙂

    Moje bonusy: Rockhold, Holloway, Souza, Dariush

  43. Pięknie zniszczył nudziarza Machide.  Do pasa robi się niezła kolejka – Rockhold tą walką potwierdził, ze teraz z pewnoscia mogłby o niego zawalczyć.

  44. Rockhold powinien dostać titleshota. Nie kupuje winning streaku Jacare.

    Marunde, Brunson, Herman, Camozzi x2, Okami, Carmont – albo emeryci poza UFC już, albo ogon dywizji. A licząc wartościowe wygrane Bisping, Machida > śpiący Mousasi.

  45. Holloway wygral i teraz tylko rozniesc Lamasa i dac mu Mendesa. Pieknie sie wspina na szczyt od czasu porazki z Conorem. Progres w takim tepie sprawia ze szybko zawalczy o pas. Kto wie z jakim wynikiem

  46. Teraz jedynie Vitor może spierniczyć ten fantastyczny pojedynek Weidman vs Rockhold!

    To by było wydarzenie na przywitanie mma w NY.

  47. Główna karta zajebista!!! Fajnie się oglądało w końcu UFC nw TV i jakość też jest dobra nie narzekajcie! Komentarz no cóż to nie Janisz i Juras ale starałem się aż tak bardzo ich nie słuchać… Najsłabsza walka Jacare bo nie było walki w sumie a te 3 walki w tym lasek mega elektryzująca! Luke teraz o pas nie ma chuja a Max to jest kocur straszny i teraz z kimś z  pierwszej 5 musi zawalczyć! Gale w TV oglądało się pysznie:bayan:

  48. teraz Paige dla Asi? Chyba tak bo nie widze nikogo innego na ten moment. Gadelha czeka na rywalke i termin kolejnej gali. Esparza odprawiona, Marynka dopiero zadebiutowała. Na ta trójke raczej Silva nie będzie kazał czekać Asi aż tyle czasu, a jedynm rozsądnym zestawieniem jest chyba tylko walka z Paige. Ma win streak dwóch walk, poza tym jest jedyną zawodniczką która jako jedyna nie ma zakontraktowanej walki bo właśnie ją stoczyła.

  49. Ja nadal uważam że dla Aśki kogoś ściągną z poza UFC… Paige jeszcze nie pora na nią ale rozwija się ładnie…

  50. Ja nadal uważam że dla Aśki kogoś ściągną z poza UFC… Paige jeszcze nie pora na nią ale rozwija się ładnie…

    Jak myślisz? Jessica?

    Myślę, że gdyby Jessica miała być następna, już by robiło się o niej głośno.

    A z Jessicą obstawiam , że UFC  sprowadzi po kilka zawodniczek od razu do UFC z Invicta i WSOF, by wzmocnić tę dywizijkę.

  51. Pod koniec 2015 rewanż Holloway vs McGregor o pas 😉

    Oglądanie takich zawodników to prawdziwa frajda.

  52. Pod koniec 2015 rewanż Holloway vs McGregor o pas 😉

    Oglądanie takich zawodników to prawdziwa frajda.

    No, najpierw musi Holloway pokonać Mendesa, potem dadzą mu Aldo. No ale masz rację, w obecnej formie Holloway ma szanse pokonać Aldo i zdobyć pas. Tylko, czy po porażce z Aldo Conor szybko będzie miał szanse walczyć o pas z Hollowayem? Raczęj będzie musiał stoczyć wcześniej walkę z Mendesem, Edgarem.

  53. @Grubas No prawda taka, że w top 10 poziom Paige to jest minimum na 9/10 miejsce. Miejsca 4-9 to MINIMUM poziom Gadelhi, a 1-4 to poziom chociaż w 70% zbliżony do poziomu Asi. Bo , nie oszukujmy się, nie ma co liczyć przez najbliższe 2 lata na zawodniczki równe Asi. Chociaż chciałbym się zdziwić. Jakimś nagłym talentem i skokiem formy u jakiegoś nołnejma.

  54. Tak lubię Maxa Holloway'a  , że aż bym mu chętnie założył fanclub w odpowiedniej sekcji. Jedna jeszcze nie mam śmiałości, poczekam aż pokona Mendesa albo Conora.

  55. No Holloway zaprezentował się znów niesamowicie dobrze. Bardzo przyjemnie ogląda się walki tego chłopaka, nie dość że jest bardzo efektywny w swoich poczynaniach to jeszcze do tego niesamowicie efektowny. Poezja

    Co do średniej to również uważam że Rockhold bardziej zasłużył na walkę o pas niż Souza.

  56. Przespalem trzy ostatnie walki, ale juz nadrobilem. WOW. Nie spodziewalem sie takich wystepow ani po Luku ani po Maxie. Wielkie brawa.

  57. Teraz sam siebię zacytuję : ) w debiucie Holloway'a napisałem mniej więcej coś takiego:

    "jak przytyję to będzie luj nie do zbicia" : D podtrzymuję to : D to jest lek na Szkota, wybiję mu z głowy Max głupoty w rewanżu i będzie McGregor "performer"

    :jump: super karta główna, laski tak się skręcały, że nie wiedziałem gdzie co leży : D chyba najlepsza walka, Jacare spodziewana  akcja, Rockhold:bayan: szkoda, że nie pokazał się tak ładnie z Belfortem.

  58. Jakby czasem Vitor wygrał pas to będzie wielka szansa dla Luka, żeby zmazać tą plamę.

    Jesli czasem Vitor wygrał pas i w rewanzu rozjebie Luka , to powinien trafic do Hall Of Fame UFC

  59. Swoją drogą, jak to jest, że Victor Belfort to zawodnik który był topowym graczem w czasach samych prapoczątków UFC i Pride 20 lat temu, i nadal taki jest.

    Jest drugi taki zawodnik?

  60. trafił do ufc w bardzo młodym wieku i nie był ogórem

    Ja wiem, to było retoryczne ;p Belfort jest fenomenem, piękny łącznik dwóch pokoleń mistrzów MMA.

  61. Swoją drogą, jak to jest, że Victor Belfort to zawodnik który był topowym graczem w czasach samych prapoczątków UFC i Pride 20 lat temu, i nadal taki jest.

    Jest drugi taki zawodnik?

    Wybryk natury albo efekt diety wegańskiej;)  Albo po prostu fenomen.

    Tak jak Noriaki Kasai:)



  62. Swoją drogą, jak to jest, że Victor Belfort to zawodnik który był topowym graczem w czasach samych prapoczątków UFC i Pride 20 lat temu, i nadal taki jest.

    Jest drugi taki zawodnik?

    dlatego wlasnie HOF nalezy mu sie jak psu buda

  63. dlatego wlasnie HOF nalezy mu sie jak psu buda

    I dostanie. Tylko, że musi wcześniej zakończyć karierę 🙂

  64. Dobra gala 🙂

    Paige miała mieć ciężko, a miała jedynie przez moment, potem zdominowała całkowicie doświadczoną Felice. Brawo.

    Luke wyglądał jak przystało na mistrza. Wpadka z Vitorem już się nie wydarzy kolejny raz. Jacare zrobił co musiał, Camozzi bez szans. Max jak zwykle elegancka postawa,zmotywowany był na Cuba. Dariush wydaje się coraz mocniejszy z walki na walkę. Aljamain kot, potwierdził, że będą z niego ludzie. Pozostałe walki też spoko, ale mniej istotne.

  65. Ok, nadrobiłem wszystkie walki + galę na Extreme. Teraz moje luźne podsumowanie na bieżąco:

    Dempsey – Gordon: Sędziowie oglądali inną walkę. Ale na Tapology mi się zgadza, więc nie protestuje tak bardzo…

    Hettes – Brandao: Liczyłem na pokaz Judo Hettesa ogółem po tym, jak zdemolował Nam Phana, dużo sobie obiecywałem po tym zawodniku. Szkoda że kontuzja wypaczyła wynik walki, ale ucho ważniejsze.

    Means – Sullivan: ładne poddanie, spodziewałem się Nokautu… nie wiem co jeszcze mogę napisać.

    Sterling – Mizugaki: holyyyyy shieeeeet. JAKIM CUDEM TO NIE BYŁO POTN?! Danka, come on! Sterling po pas. Albo, jak ktoś pisał taki brazol, co się o pas dopomina, bo niby rozjebał Mistrza (punktowałem wtedy dla TJ'a!)

    Villante – Anderson: ładny nokaut, ale że niby walka wieczoru? No za te 30 lowkingów Villante – 70 ciosów w głowę Andersona nie bardzo 🙂

    OSP – Cummins: Cummins zmierza po kolejne zwycięstwo z rzędu. BOOOM! And it's goooone. Ładnie go OSP usadził, nie mam żadnych pytań. No może poza jednym – czy tylko ja mam takie dziwne wrażenie, że stójka OSP nie zachwyca? To jakim cudem usadził Shoguna? 🙁

    Dariush – Miller: Walka nie dla Januszy, ale ciągle dobra kulanka. Ale do mojej ulubionej kulanki MMA (Phallares – Belcher) temu ciągle daleko. Nie mniej, dobre nazwisko w rekordzie Dariusha. 😉

    PVZ – Fellice: Typowa walka kobiet – zero siły, dużo agresji, poruszanie się w rytm piosenki na wejście Diego Brandao. BTW sędziowie od 30-26 dostają nagrodę im. Leszka Pawlęgi za 10-8 w którejś z rund.

    Holloway – Swanson: TO CO CHCIAŁEM ZOBACZYĆ! PRAWDZIWY FOTN! Dwóch gości o niekonwencjonalnej stójce, zestawionych w klatce, głodnych zwycięstwo. Co otrzymamy? FAJERWERKI! Brawo dla Maxa za tą gilotynę. Zapięta w tempo, nie mam pytań, ale za te cuda jakie robili nalezy się bonus pod stołem.

    Jacare – Camozzi: Szkoda że nie doszło do walki z Romero. Jacare albo z Weidmanem o pas w NY (Nie wierzę w TRT-rexa :crazy:) albo do trzech razy sztuka. Camozzi out. Nigdy więcej. Never UFC. Znaczy, szacun że przyjął, ale wolę w jego miejsce innych oglądać.

    Rockhold – Machida: Luke 😮 o: :razz:ray:. Czapki z głów. Miałem w świadomości, że jeśli walka trafi do parteru, to może się dziać wiele, ale że miał przewagę nad Smokiem w stójce, to nie sądziłem. Respekt:boss:

    Co do komentatorów na ESC: po waszych opisach, sądziłem, że to poziom gorszy od Mirka Oknińskiego (działam na szkodę polskiego MMA teraz! Hah!), a okazało się, że było w miarę w miarę. Mówili płynnie, cały czas, nie jąkali się. Mieli drobne potknięcia typu Jimmi Hendrix, ale ja nie mam żalu, regularne komentowanie wyrobi ich w miarę w miarę. Choć fakt, lepiej by było dla nas gdyby komentowali wyrobieni już w tym JJ, ale nie można mieć wszystkiego. Fajnie że mamy galę w TV, nie muszę już korzystać ze Stremów, bo wiem, gdzie odpalić tv.

    Co do jakości: oglądałem to na dwóch telewizorach: Toshiba 40 cali i 32 cale. Na obu jakość była… no nazwijmy ją dobrą. Ja nie jestem jakiś maniak  HD maniak, ale bolały piksele w zapowiedziach video walk. Same walki chodziły płynnie.

    Jeśli dojdzie HD, a komentatorzy się poprawią, to ja, jako fan MMA jestem usatysfakcjonowany, bo mam Fightpassa dla bogatej biblioteki walk oraz streamów do prelimsów, a karty główne będę mógł się rozsiąść wygodnie na kanapie i oglądać (a gdy zdrowie pozwoli to z piwkiem w ręki :wink:)

    Pozdro!

    (PS. sorry za długi wpis)

    EDIT:

    Jeszcze Miszonowe nagrody wieczoru, które ja bym rozdał:

    POTN: Villante i Sterling

    FOTN: Holloway vs Swanson.

    Czekam na zgodę lub nie z nagrodami

  66. BTW sędziowie od 30-26 dostają nagrodę im. Leszka Pawlęgi za 10-8 w którejś z rund.

    Nie żartuj. W 3 rundzie Felice nie istniała i kilkakrotnie była sytuacja, że sędzia myślał czy nie przerwać, ale wtedy trafienia ustępowały i walka trwała. Słuszne 10:8, zresztą 2 runda też zdominowana dość jednostronnie.

    No i moim zdaniem zdecydowanie Postawa wieczoru u Paige, tak wjechać jak Cain w JDS'a to się w tej walce nie spodziewałem i przez całą walkę takie presji i jednostronności przez 2 rundy. W patrze mimo zagrożeń ciągle parła po zwycięstwo przed czasem, ale nie wyszło.

  67. Obejrzałem walkę Holloway vs Swanson i…. KURWA! Ale Max na mnie zrobił wrażenie, od dawna wiem, że jest kotem, ale w tej walce przeszedł sam siebie. Cubowi musiał się Max dwoić i troić w oczach jak w kreskówkach. Genialna praca na nogach, świetna zmiana kątów natarcia, doskoki, odskoki, zmyłki – ruszał się genialnie naprawdę. Stójka? Coś jak połączenie Diazów w najlepszych latach (te haki na korpus!) i niezwykła kreatywność w kopnięciach. Naprawdę świetny występ!

  68. Nie żartuj. W 3 rundzie Felice nie istniała i kilkakrotnie była sytuacja, że sędzia myślał czy nie przerwać, ale wtedy trafienia ustępowały i walka trwała. Słuszne 10:8, zresztą 2 runda też zdominowana dość jednostronnie.

    No i moim zdaniem zdecydowanie Postawa wieczoru u Paige, tak wjechać jak Cain w JDS'a to się w tej walce nie spodziewałem i przez całą walkę takie presji i jednostronności przez 2 rundy. W patrze mimo zagrożeń ciągle parła po zwycięstwo przed czasem, ale nie wyszło.

    Leszek Pawlęga, poza moimi trenerami, jest jedynym znanym mi sędzią, który daje 10-8. Dlatego dałem nagrodę tym dwóm, bo w UFC to rzadkość. Fakt, nie było to 10-8 na miarę Lesnar-Carwin (nie było takiej masakry, tylko ciągła presja Page wyrobiła iluzoryczną masakrę, której nie było. Mocnych ciosów było tam może z 4-6).

  69. Nie można się kierować tym, że ciosy w ciężkiej ważą 50kg, a w słomkowej 10. Ciosy to ciosy, a Felice lepsza w obronie parterowej niż w tamtej walce obrywający, a jak na tą wagę i wielkość Paige  to i tak zdewastowały twarz Herrig. Runda była totalnie jednostronna, uważam, że krzywdzące byłoby danie 10:9, gdy daje się tak częs

  70. Nie można się kierować tym, że ciosy w ciężkiej ważą 50kg, a w słomkowej 10. Ciosy to ciosy, a Felice lepsza w obronie parterowej niż w tamtej walce obrywający, a jak na tą wagę i wielkość Paige  to i tak zdewastowały twarz Herrig. Runda była totalnie jednostronna, uważam, że krzywdzące byłoby danie 10:9, gdy daje się tak częs

    Born, wiesz że cię lubię, ale kurna, co z tego, że to było 400 ciosów, jeśli były one jak z waty. Tylko 10 ciosów było takich, o których można powiedzieć że były to ciosy. Mówienie, że jest to to samo, co próba morderstwa w wykonaniu Carwina to jednak nadużycie. Zresztą zauważ, że nigdzie nie napisałem, że nie powinno być 10-8 – Felice nie istniała, nie zrobiła nic w trzeciej rundzie, a Paige robiła ciągły atak. Jedyne, co można się czepić, to siła jej ciosu, bo sorry, w męskim odpowiedniku tej wagi już były nokaut w 3 minucie tej rundy. I nie wmówisz mi, że tak nie jest, bo all hail wagi lekkie, gdzie zawodnicy mają głowy z betonu.

  71. Born, wiesz że cię lubię, ale kurna, co z tego, że to było 400 ciosów, jeśli były one jak z waty. Tylko 10 ciosów było takich, o których można powiedzieć że były to ciosy. Mówienie, że jest to to samo, co próba morderstwa w wykonaniu Carwina to jednak nadużycie. Zresztą zauważ, że nigdzie nie napisałem, że nie powinno być 10-8 – Felice nie istniała, nie zrobiła nic w trzeciej rundzie, a Paige robiła ciągły atak. Jedyne, co można się czepić, to siła jej ciosu, bo sorry, w męskim odpowiedniku tej wagi już były nokaut w 3 minucie tej rundy. I nie wmówisz mi, że tak nie jest, bo all hail wagi lekkie, gdzie zawodnicy mają głowy z betonu.

    Asia dokładnie obrazuje Twoje słowa – mniej ciosów lecz silniejszych. Na 15 słabych które nic nie zrobiły trzy mocne które niszczą rywalkę lub są na granicy nokautu.

    Asia fajnie to łączy – duża liczba ciosów nawet słabych – ot, widzowi lepiej się to ogląda jak ciągła akcja oraz polepszanie statystyk przy punktacji sędziowskiej, no i mocne, widowiskowe ale jendocześnie skuteczne fizycznie ciosy silne.

    Wielu zawodników, tych często uważa się za nudnych, woli zadawać tylko konkretne silne ciosy i szuka na nie okazji, dlatego czasem walka jest wygwizdana bo zawodnicy , w oczach widza, tylko chodzą po ringu na przeciw siebie w jakiejś odległości prawie nie próbując zadawać ciosów. Lecz takie walki bywają najwspanialsze – bo nagle może pojawić się jakaś widowiskowa i rzadko spotykana akcja, później nagły zwrot o 180 stopni gdy przeciwnik ktory mocno dostal w pozniejszej rundzie znoautuje tego, ktory wczesniej go zlal.

    Swoją drogą, tacy zawodnicy pokazują jaką widz ma krótką pamięć – może przez 80% czasu walki wygwizdywać i wkurwiać sie na nudną potyczke i brak akcji(a po walce marudzić na forach jaka ta walka była straszna , w przypadu braku udanych akcji wyczekiwanych przez zawodników) i znielubić zawodników….lecz wystarczy  jedna kilkusekundowa brutalna akcja i nagle zapomina, że był wkurwiony na walke , i po walce będzie o niej opowiadał jako o wspaniałej i emocjonującej, ponieważ w pamięci zostanie te kila sekund niesamowitych emocji.

    O, Crocop dla mnie był takim zawodnikiem – potrafił czasem przez kilka minut niby nic nie robić tylko łazić po ringu, aż nagle jeden kop i koniec.

  72. Asia dokładnie obrazuje Twoje słowa – mniej ciosów lecz silniejszych. Na 15 słabych które nic nie zrobiły trzy mocne które niszczą rywalkę lub są na granicy nokautu.

    Asia fajnie to łączy – duża liczba ciosów nawet słabych – ot, widzowi lepiej się to ogląda jak ciągła akcja oraz polepszanie statystyk przy punktacji sędziowskiej, no i mocne, widowiskowe ale jendocześnie skuteczne fizycznie ciosy silne.

    Wielu zawodników, tych często uważa się za nudnych, woli zadawać tylko konkretne silne ciosy i szuka na nie okazji, dlatego czasem walka jest wygwizdana bo zawodnicy , w oczach widza, tylko chodzą po ringu na przeciw siebie w jakiejś odległości prawie nie próbując zadawać ciosów. Lecz takie walki bywają najwspanialsze – bo nagle może pojawić się jakaś widowiskowa i rzadko spotykana akcja, później nagły zwrot o 180 stopni gdy przeciwnik ktory mocno dostal w pozniejszej rundzie znoautuje tego, ktory wczesniej go zlal.

    Swoją drogą, tacy zawodnicy pokazują jaką widz ma krótką pamięć – może przez 80% czasu walki wygwizdywać i wkurwiać sie na nudną potyczke i brak akcji(a po walce marudzić na forach jaka ta walka była straszna , w przypadu braku udanych akcji wyczekiwanych przez zawodników) i znielubić zawodników….lecz wystarczy  jedna kilkusekundowa brutalna akcja i nagle zapomina, że był wkurwiony na walke , i po walce będzie o niej opowiadał jako o wspaniałej i emocjonującej, ponieważ w pamięci zostanie te kila sekund niesamowitych emocji.

    O, Crocop dla mnie był takim zawodnikiem – potrafił czasem przez kilka minut niby nic nie robić tylko łazić po ringu, aż nagle jeden kop i koniec.

    Jedno słowo: H-Bomb, za który pokochałem styl Hendo i potrafię go rozłożyć na części i, chyba jako jedyny, potrafię się jarać tym zawodnikiem 😉

  73. @Miszon w męskim odpowiedniku praktycznie nie ma takiej możliwości, ciosy są mocniejsze oczywiście, ale dużo ciężej je też wyprowadzać w większej ilości. Takie uroki wagi ciężkiej, że ciosy więcej ważą i w zasadzie to jedyny jej plus. Fakt, że nie mówiłeś, że nie powinno być 10:8, ale tak odebrałem ten tekst o Leszku jednak 😉

    Dokładnie jak Halibut napisał i tak najważniejsze jest łączenie ciosów. Nie warto iść ciągle po ciosy, które mają głowę urwać, ale i niedobrze ciągle jedynie smyrać rywala. Trzeba wiedzieć/wyczuć kiedy wejdzie coś mocniejszego, a kiedy warto chociaż punktować. Nawet w parterze, ważne jest obijanie typu body,body,head, ale jak jest okazja, odpowiednia odległość, a ręce wolne to trzeba przyspieszyć i z większą mocą starać się obić rywala. Paige to robiła, ale nie dokończyła, a też nie można zapominać, że Felice to nie byla zawodniczka, doświadczona, obita i mimo zmęczenia walką wiedziała jak się uchować w feralnych momentach i dotrwać chociaż do końca. W walce Carwina z Lesnarem to akurat wyglądało jakby dwóch zapasiorów z jebnięciem znalazło się na glebie, ale tam już jedynie będący z góry wiedział co robić, ten z dołu jak to często się mówiło o zapaśnikach nie miał pojęcia co robił będąc na plecach. Ciosy nie umiejącemu się w takiej pozycji inteligentnie bronić wkładać łatwiej 🙂

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.