(Fot. Esther Lin, MMA Fighting)
Jeden z najsłynniejszych zawodników MMA, legenda organizacji PRIDE, Kevin Randleman zmarł w wieku 44 lat. Według wstępnych informacji, jego serce nie wytrzymało zapalenia płuc, które przechodził w szpitalu.
Przed karierą w MMA, Kevin był udekorowanym zapaśnikiem z ramienia uniwersytetu stanu Ohio. Trzykrotnie zdobywał tytuł All-American. Do naszego sportu przeniósł się w 1996 roku i pierwsze osiem pojedynków stoczył w Brazylii. Kolejne siedem już w początkującym wtedy UFC. W trzecim starciu, z Petem Williamsem, zdobył zwakowany pas wagi ciężkiej, który obronił pokonując Pedro Rizzo. Jednak największą sławę przyniosły mu występy w PRIDE. Pojedynki z Quintonem Jacksonem, Kazushim Sakurabą, Mirko Filipovićem, czy Fedorem Emelianenko ukształtowały wizerunek tego zawodnika. Zwłaszcza ten ostatni bój, kiedy wykonał pamiętny slam na Fedorze:
https://www.youtube.com/watch?v=DSGAtH8KqAg
Kevin zostawił żonę oraz osierocił trójkę dzieci.























