Jeden z czołowych zawodników kategorii półciężkiej w Polsce, Jan Błachowicz w ostatniej walce przegrał z Patrickiem Cumminsem na UFC 210. Porażkę Polak okupił jeszcze złamanym kciukiem. Dzisiaj Witcher poinformował, że operacja dłoni zakończyła się sukcesem, a sam Błachowicz chce jak najszybciej wrócić do treningów.

Już po operacji. Trochę w głowie jeszcze szumi po narkozie, ale czuję się bardzo dobrze. WIELKIE dzięki dla dr Konrada…

Posted by Jan Blachowicz on Mittwoch, 19. April 2017

MMAStore-at-MMARocks_MMA02

41 KOMENTARZE

  1. Szczerze mówiać, jak oglądałem walkę Janka, to myślałem, że to podpieranie się to zmyła i ogólnie tylko udaje spompowanego…

  2. O ironio w samej grze Geralt też nie ma takiej cechy jak kondycja :mamed:.

    Nawet Płotka ma kondycję:DC:

  3. O ironio w samej grze Geralt też nie ma takiej cechy jak kondycja :mamed:.

    Wytrzymałość jest :deniro::deniro::deniro::deniro::deniro:

  4. To naprawdę chyba w Polsce są jakieś kosmiczne problemy z kondycją. Nawet na galach małych organizacji są pojedynki mistrzowskie 5×5 minut. Dziwnie to wygląda: tyle obron pasa KSW i idzie do UFC -3 rundy i cały wypompowany.

    Mimo, że w Polsce nie ma kontroli antydopingowych dla zawodników spoza UFC to ilu odpada kondycyjnie?

    5 rund na KSW szybko nie będzie wprowadzone i nie dziwie się.

  5. Wytrzymałość jest :deniro::deniro::deniro::deniro::deniro:

    Dlatego nikt go nie skończył w UFC :goldi:

  6. Hejkerzy jedni :deniro:

    Na pewno mamy wiele niespełnionych oczekiwań co do występów Janka i mamy prawo czuć się zawiedzeni, ale być może są już pewne granice nie do przeskoczenia i trzeba to zrozumieć. Po prostu nie każdemu Polakowi uda się wejść do czołówki i utrzymać. Z mojej strony szacunek dla Janka za to, że próbował, a że się nie udało – trudno. Zdrowia Jano i powodzenia w następnych walkach.

    Ciężko ocenić co będzie dalej, patrząc na obecną sytuację w LHW, zbliżającą się galę w Polsce i to, że Błachowicz utrzymał się w rankingu, nie będę zbytnio zdziwiony jak dostanie jeszcze jedną szansę.

  7. Hejkerzy jedni :deniro:

    Na pewno mamy wiele niespełnionych oczekiwań co do występów Janka i mamy prawo czuć się zawiedzeni, ale być może są już pewne granice nie do przeskoczenia i trzeba to zrozumieć. Po prostu nie każdemu Polakowi uda się wejść do czołówki i utrzymać. Z mojej strony szacunek dla Janka za to, że próbował, a że się nie udało – trudno. Zdrowia Jano i powodzenia w następnych walkach.

    Ciężko ocenić co będzie dalej, patrząc na obecną sytuację w LHW, zbliżającą się galę w Polsce i to, że Błachowicz utrzymał się w rankingu, nie będę zbytnio zdziwiony jak dostanie jeszcze jedną szansę.

    I to jest dobry komentarz

  8. Mogli mu przeszczepić kciuk jakiegoś zapaśnika to by miał procent więcej obrony obaleń.

    Albo kciuk mudzina

    #Dorota

  9. Czekam na news związany z wyrzuceniem go z ufc.

    No i co zrobisz, jak już ten news zobaczysz? Zaczniesz pod niego bić konia?

  10. Jeden z czołowych zawodników kategorii półciężkiej w Polsce

    nie zawahałbym się powiedzieć "na świecie", w końcu jest w tej 15-stce UFC

  11. Hejkerzy jedni :deniro:

    Na pewno mamy wiele niespełnionych oczekiwań co do występów Janka i mamy prawo czuć się zawiedzeni, ale być może są już pewne granice nie do przeskoczenia i trzeba to zrozumieć. Po prostu nie każdemu Polakowi uda się wejść do czołówki i utrzymać. Z mojej strony szacunek dla Janka za to, że próbował, a że się nie udało – trudno. Zdrowia Jano i powodzenia w następnych walkach.

    Ciężko ocenić co będzie dalej, patrząc na obecną sytuację w LHW, zbliżającą się galę w Polsce i to, że Błachowicz utrzymał się w rankingu, nie będę zbytnio zdziwiony jak dostanie jeszcze jedną szansę.

    Pełna zgoda, natomiast poziom wzrostu hejterstwa w kierunku Janka nie wynika tylko z faktu przegranych, ale stylu tych przegranych oraz zachowań przed i po walkach.

    Ja osobiście nie krytykuję Janka, bo szacunek za podjęcie walki w UFC się należy, ale też już rzygam urywkami z szybkości na tarczach z podpisami forma życia dwa miesiące przed walką, miesiąc przed dołącza się Juras i mówi w puncherze czy mediach społecznościowych, że takiego Janka jeszcze nie widział, zwierz,dzik,maszyna. Potem znów urywki z rzutów z Damianem na macie, luz, uśmiechy, nic nie może pójść źle i przychodzi dzień walki, a legendarna polska siła łapie panicznie w kuckach oddech po kilku minutach.

    Po walce uśmiech, piąteczki z oponentami, dalej pełen luz, kolejna przegrana, kolejne L do rekordu, kolejny skok w rankingu, wszystko gra.

    Brakuje mi tutaj jeszcze trochę charakteru,sportowej złości i głodu zwycięstw, psychiki. Mam wrażenie, że Janek czy Daniel pogodzili się ze statusem średniak/przeciętniak w UFC i przestali mierzyć wyżej, stąd ta obojętność pozowana na luz.

  12. Zdrowia Janek!

    Miałem nadzieję, że wyczerpałeś limit głupich błędów (trema, przetrenowanie itd), ale niestety to była kolejna walka, w której przeciwnik był w zasięgu i było już tak blisko wygrania…ale u niego to się już robi tradycją.

    I to właśnie boli najbardziej.