Wyniki i relacja po przejściu:

W głównej walce pierwszego w 2016 roku UFC Robbie Lawler po pięciu rundach obronił pas mistrzowski wagi półśredniej.  Nie był to jednak dla mistrza spacerek, bo Carlos Condit postawił mu niesłychanie trudne warunki! Pojedynek pomyślnie rozpoczął Condit, który w swoim stylu używał pracy na nogach oraz ciosów prostych do kontrolowania dystansu – a wraz z nim oponenta. Mistrz miał wyraźne problemy z pokonaniem tej niewidzialnej bariery postawionej przez Carlosa. Dopiero w drugiej rundzie udało mu się wejść w półdystans i sprowokować sporadyczne wymiany. Jedna z takowych prawie dała mu zwycięstwo. „Ruthless” wstrzelił się pomiędzy kombinację sierpowych zapoczątkowaną przez Carlosa i usadowił krótki sierpowy prosto na szczęce przeciwnika, dosłownie zwalając go z nóg. Nie zdołał on jednak wykończyć akcji, Condit szybko zapiął gardę i wykluczył ręce mistrza – wkrótce sama walka powróciła natomiast do stójki. Kolejne rundy to prawdziwy popis Condita. „The Natural Born Killer” pokazał swój kunszt i przekrój umiejętności. W pełni kontrolował sytuację w oktagonie, punktował całą gamą ciosów oraz kopnięć, na które mistrz nie miał za bardzo odpowiedź. Dopiero w ostatniej rundzie, gdy Lawler postawił wszystko na jedną kartę, pretendent zaczął się gubić. Mocne tempo narzucone przez Robbiego zmieniło ten metodyczny bój w prawie regularną bijatykę, a taki stan rzeczy wyraźnie był mu na rękę. Mimo usilnych starań i mocnych sierpów lokowanych na głowie pretendenta, Lawlerowi nie udało się jednak zakończyć pojedynku przed czasem. Werdykt spoczął w rękach sędziów punktowych, którzy – niejednogłośnie i nie bez kontrowersji – przyznali zwycięstwo aktualnemu mistrzowi.

W drugiej walce wieczoru Stipe Miocic nie dał najmniejszych szans Andreiowi Arlovskiemu, nokautując go w pierwszej minucie walki. Chorwat w jednej początkowych wymian trafił rywala krótkim prawym sierpowym, który mocno naruszył Białorusina. Ten nie zwalił się od razu z nóg, jednak kolejne razy dokończyły dzieła zniszczenia. Arlovski runął na ziemię, a sędzia ringowy wkraczając pomiędzy walczących przerwał pojedynek.

Po trzech rundach ciekawej walki Albert Tumenov okazał się być na kartach punktowych lepszym od Lorenza Larkina. Walka rozpoczęła się od szarż Tumenova, który spychał kombinacjami i zamykał rywala pod siatką. Na mocne sierpowe Tumenova Larkin odpowiadał metodycznymi niskimi kopnięciami, stopniowo naruszającymi jego nogę. W drugiej odsłonie Albert nasilił ataki. Mocne sierpowe przeplatane wysokimi kopnięciami, a przede wszystkim piekielnie silne ciosy na korpus robiły na czarnoskórym zawodniku wrażenie. Kiedy jednak Tumenov „wsadzał” prawą rękę pod łokieć przeciwnika, ten odpłacał mu kolejnymi porcjami niskich kopnięć. Te przyniosły skutek w ostatniej odsłonie, mocno utrudniając Albertowi poruszanie się. Lorenz złapał wiatr w żagle, dalsze niskie kopnięcia przeplatał kopnięciami po obrocie lokowanymi na lewym kolanie oponenta. Mimo utraty mobilności Tumenov dotrwał jednak do końca rundy, a sędziwie – nie bez sporu – zdecydowali, iż wygrał on dwie  z trzech rund.

Przepiękną techniką zakończył Brian Ortega starcie z Diego Brandao. Po dwóch, toczonych w średnim tempie rundach, trzecia odsłona nabrała kolorytu. Obaj fighterzy podkręcili tempo, chcąc zwycięstwem w ostatnich pięciu minutach zapewnić sobie przewagę na kartach punktowych. Ortega zaczął dążyć do parteru i w jednej z zapaśniczych wymian udało mu się to – ale w jakim stylu! Uchwycił głowę Brandao i zszedł z nim na ziemię, tuż po czym miał już zapiętą anakondę. Technika najwyraźniej nie była należycie dopięta, i Ortega zdecydował się na przejście do dosiadu – nie zwalniając uchwytu płynnym ruchem zapiął więc odwrotną gilotynę. Gdy rywal oswobodził głowę, Brian oddał pozycję i przeszedł do duszenia trójkątnego. Niewiele czasu było potrzeba, by Brandao zaczął klepać!

W pierwszej walce karty głównej Abel Trujillo szybko uporał się z Tony’m Simem. Trujillo od samego początku starał się narzucić rywalowi swój styl walki, choć nie do końca mu się to udawało. Sims dobrze pracował z dystansu, kontrował zamaszyste sierpowe oponenta pojedynczymi ciosami i zdawał się przejmować kontrolę. Po trzech minutach udało mu się nawet sprowadzić Trujillo, choć właśnie wtedy popełnił błąd, który przypłacił porażką. Obalając rywala pozostawił głowę, początkowo wydawało się to niezbyt groźne, lecz Abel tuż po wylądowaniu na plecach poprawił uchwyt i zapiął technikę ciaśniej. Sims nie miał wyboru – odklepał.

Nie bez problemów Michael McDonald poddał Masanoriego Kaneharę. To Japończyk pierwszy poszedł po obalenie, któremu McDonald się poddał, zapinając gilotynę. Kanehara wyszedł jednak z duszenia i do końca rundy znajdował się już w górnej pozycji, punktując na kartach sędziowskich. Druga runda również zaczęła się od obalenia Masonoriego. Kanehara zdołał nawet zapiąć duszenie trójkątne rękami, z którego wydawało się, że Michael już nie wyjdzie! Jednak McDonald uciekł z zagrożonej pozycji, a potem sprawnie zaszedł za plecy Kaneharze i poddał Japończyka duszeniem.

Justine Kish, po dwurocznej przerwie spowodowanej kontuzjami, powróciła do oktagonu aby zwyciężyć nad solidną Niną Ansaroff. Walka miała miejsce głównie w stójce, gdzie Justine pokazała agresje typową dla zawodniczek wywodzących się z muay-thai. Sędziowie nie mieli problemu z orzeknięciem werdyktu, i jednogłośna decyzja powędrowała na konto Justine.

Drew Dober jednogłośną decyzją sędziowską zwyciężył ze Scottem Holtzmanem. Kickbokser Dober obalał, a grappler Holtzman walczył w stójce – to właśnie te swoiste pomieszanie ról mogliśmy zobaczyć na pierwszym pojedynku karty wstępnej na Fox Sports 1. Dober, wbrew oczekiwaniom, wolał walczyć w parterze, co zapewniło mu zwycięstwo na kartach punktowych. Scott pomimo podłoża parterowego, nie radził sobie z obaleniami Drewa, który siłowo przeważał w tym pojedynku.

Świetną walkę dali Dustin Poirier oraz Joseph Duffy. Obaj fighterzy na początku walki ruszyli się w stójce z ciosami, ale kluczem do zwycięstwa Dustina były obalenia. To dzięki nim zaczął coraz bardziej zyskiwać przewagę. W ruch szły łokcie oraz ciosy z góry. Choć Joseph miał swoje sukcesy (zwłaszcza w pierwszej rundzie), tak jego słaba obrona przed obaleniami, przyczyniła się do jego sromotnej porażki.

Michinori Tanaka niejednogłośną decyzją pokonał Joego Soto. Joe „obudził się” dopiero w trzeciej rundzie, i to w niej zaczął w końcu atakować Japończyka. Jednak w pierwszych dwóch rundach przegrywał wymiany i lądował na plecach, z których jednak atakował rywala próbami poddań (gogoplata, omoplata, gilotyny).

Były przeciwnik Pawła Pawlaka, Sheldon Westcott, nie dał żadnych szans Edgarowi Garcii w pierwszym starciu UFC 195. Sheldon najpierw obalił Edgara, a później zaszedł mu za plecy i rozpłaszczył na macie. Od tego momentu zaczęła się totalna dominacja Westcotta, który ponad minutę obijał ciosami głowę Garcii, zanim sędzia pofatygował się by przerwać bój.


Walka wieczoru – o pas wagi półśredniej

  • 170 lbs: Robbie Lawler pok. Carlosa Condita przez niejednogłośną decyzję (2x 48-47, 47-48).

Karta główna (Pay-per-view)

  • 265 lbs: Stipe Miocic pok. Andreia Arlovskiego przez TKO (sierpowy i uderzenia w parterze), runda 1., 0:54.
  • 170 lbs: Albert Tumenov pok. Lorenza Larkina  przez niejednogłośną decyzję (2x 29-28, 28-29).
  • 145 lbs: Brian Ortega pok. Diego Brandao przez poddanie (duszenie trójkątne), runda 3., 1:37.
  • 155 lbs: Abel Trujillo pok. Tony’ego Simsa przez poddanie (gilotyna), runda 1., 3:18.

Karta wstępna (FOX Sports 1)

  • 135 lbs: Michael McDonald pok. Masanoriego Kaneharę przez poddanie (RNC), runda 2., 2:09.
  • 170 lbs: Alex Morono pok. Kyle’a Noke’a przez niejednogłośną decyzję  (30-27, 29-28, 28-29).
  • 115 lbs: Justine Kish pok. Ninę Ansaroff przez jednogłośną decyzję (2x 29-28, 30-29).
  • 155 lbs: Drew Dober pok. Scotta Holtzmana przez jednogłośną decyzję (3x 29-28).

Karta wstępna (UFC Fight Pass)

  • 155 lbs: Dustin Poirier pok. Josepha Duffy’ego przez jednogłośną decyzję (2x 30-27, 30-26).
  • 135 lbs: Michinori Tanaka pok. Joego Soto przez niejednogłośną decyzję (2 x 29-28, 28-29).
  • 170 lbs: Sheldon Westcott pok. Edgara Garcię przez TKO (ciosy w parterze), runda 1., 3:12.

459 KOMENTARZE

  1. Posiedzę do walki Poirier-Duffy i chyba drzemkę walnę 2 godzinną chociaż bo ciężko będzie wytrzymać do rana.

  2. Hello,  ciężko będzie wytrzymać do samego końca. Spać się chce jak diabli :/

    Połóż się na godzinę, jak wstaniesz zrób 10 pompek, weź chłodny prysznic i wypij kawę:)

  3. Nie mam faworyta w walce wieczoru, no może trochę bardziej skłaniam się ku Robiemu ale po prostu chcę zobaczyć wielką wojnę!!

  4. gdzie mozna live obejrzec oprocz fightpassa?

    Pozostaje Ci lewizna, wejdź na chata, może ktoś tam będzie miał jakiś link.

  5. Witam wszystkich w nowym roku, Sheldon na początek jak znalazł żeby pamietac, że czasem czekając na emocje trzeba obejrzeć i nieco zamuly 😉

  6. Sheldon, wyzywaj Pawlaka na rewanż!

    Rogan ma fioletową koszulę – będzie dobra gala.

    To samo pomyślałem 😀

  7. Przewiduja pól godziny na kazda walkę wiec o 1 walczy Soto. 😉 Nie daj Boże ktos skończy przed czasem. ;p

  8. Przewiduja pól godziny na kazda walkę wiec o 1 walczy Soto. 😉 Nie daj Boże ktos skończy przed czasem. ;p

    Dustin vs Duffy ma na to spore szanse. Będzie czekane! 🙂

  9. To jakby teraz Soto/Tanaka upierdolił rywala to czekamy do 01-30 na Duffiego. Cudnie. :bayan::crazy:

    u kajtków zawsze duża szansa na decyzję 😀

  10. Co by nie mówić Soto z dołu całkiem nieźle się prezentuje i jak ma wygrać tą walkę to chyba tylko jak go japoniec przewróci na ziemie.

  11. 3 runda dominacja Soto, ale jak dla mnie 2:1 dla Azjaty, a swoją drogą to nawet twardy ma ten japoński kacap

  12. Dobry werdykt, pierwsza runda wiała nudą ale później już było ok, werdykt bardzo dobry, Soto też zasłużył, przynajmniej na tego splita.

  13. Mam nadzieje, ze SHELBI nie wyjebie Soto po tej walce

    Może tak być, trzy porażki z rzędu.

    Ratuje go styl tej porażki.

  14. Duffy Poirer nisko trochę w rozpisce, nie? Ja bym ich śmiało na MC włożył

    Wedle słów Danki i reszty ekipy jest to ukłon  w stronę Irlandzkich fanów, aby mogli zobaczyć tą walkę o ludzkiej porze.

  15. Dobrze się to oglądało! Soto powinni zostawić dobrze się dzisiaj pokazał a Tanaka to wyglądał jak jakiś zombiak z horroru i do tego w chuj blady:lol:

  16. [QUOTEKacper, post: 1213129, member: 8116"]Duffy Poirer nisko trochę w rozpisce, nie? Ja bym ich śmiało na MC włożył

    To ukłon w stronę Iroli za to że ta walka wypadła z Dublina

  17. Wedle słów Danki i reszty ekipy jest to ukłon  w stronę Irlandzkich fanów, aby mogli zobaczyć tą walkę o ludzkiej porze.

    Nie do końca trafia ten argument:razz:

  18. Wedle słów Danki i reszty ekipy jest to ukłon  w stronę Irlandzkich fanów, aby mogli zobaczyć tą walkę o ludzkiej porze.

    Jeśli tak, to być może, bo jak dobrze pamiętam to miał być przecież ME 5 rund dosyć dobrej gali w Irlandii, więc lekkie zachwianie logiki. Ale jeśli jest jak mówisz, to dobry ruch Dany, chociaż od kiedy on przejmuje się czy ktoś z innego kontynentu pójdzie spać dwie godziny później, czy wcześniej…

  19. Chociaż może jest świadom potencjału irlandzkiej publiki i chce zbudować drugą gwiazdę… ale przykro mi, do pierwszej Duffy nigdy nie dorówna, kiedyś mu się udało, ale prawda jest taka, że teraz byłaby na nim egzekucja

  20. Dobra pierwsza runda!

    Lorenzo chyba jeszcze tak wcześnie pod siatką nie siedział, po tej walce pewnie zniknie aż do startu głównej karty.

  21. Co za walka, Dustin wygląda jak pieprzony morderca!

    Oby mu tylko krwi nie zabrakło w trzeciej rundzie, bo krwawi z nosa jak zarzynana świnia.

  22. drugą rundę też widzę na 10-8 dla Poirera, zmienił się strasznie od walki z McGregorem ( aka rudym) :fly:

  23. ale go zbił w tej II rundzie. obrony przed sprowadzeniami wszyscy irole mają podobne widzę 🙂

  24. Duffy ma "to coś" w stójce, ale gdy przychodzi do bronienia obaleń i pracę z dołu, to włącza mu się syndrom kickboxera.

  25. WALKA WIECZORU I PO 100K bonusu im się należy, jak dla mnie każdy inny werdykt niż 30-27 Poirier to nieporozumienie

  26. Dawac Poirierowi w takiej formie Diaza. Nie dosc ze staredowny i trash-talking by sie zgadzal to obaj sie w swoich walkach swietnie pokazali!!

  27. WALKA WIECZORU I PO 100K bonusu im się należy, jak dla mnie każdy inny werdykt niż 30-27 Poirier to nieporozumienie

    Od razu pińcset tego bonusu… :fingers:

  28. Ja tam nie wiem. Równe 1i 3 runda, ale ja bym je dał Duffy';emu. Dustin w 3 rundzie jedynie dwa obalenia, ale nawet kontroli nie miał, ładował się w próby poddań. W stójce obrywał, z gardy też przyjął pare łokci. Druga runda oczywiście dla Dustina, 1 równa, ale wg mnie to co zrobił Joe miało większe znaczenie i wymowę. No, ale pewnie Dustin…

  29. 30:26? Grubo, ale cóż, jak ktoś punktował lekką ręką 1i 3 rundę dla Dustina o i lekką 10:8 w 2.

    Pieprzone zapasy musiał zdecydować 🙁

  30. Ja tam nie wiem. Równe 1i 3 runda, ale ja bym je dał Duffy';emu. Dustin w 3 rundzie jedynie dwa obalenia, ale nawet kontroli nie miał, ładował się w próby poddań. W stójce obrywał, z gardy też przyjął pare łokci. Druga runda oczywiście dla Dustina, 1 równa, ale wg mnie to co zrobił Joe miało większe znaczenie i wymowę. No, ale pewnie Dustin…

    Co kurwa? Lol.

  31. 30:26? Grubo, ale cóż, jak ktoś punktował lekką ręką 1i 3 rundę dla Dustina o i lekką 10:8 w 2.

    Pieprzone zapasy musiał zdecydować 🙁

    No wydawać sie komuś będzie mogło, że easy win, a tu zonk, Dustin też kawał zdrowia zostawił.

  32. Co kurwa? Lol.

    Normalnie. Pierwsza wyrównana na oko, nie liczyłem ciosów i wartościowałem ich wymowy na kalkulatorze, ale sprowadzeniem zapunktował Dustin. Dla mnie jednak to co działo się w stójce i podłączony Dustin miały większą wymowę. 2 wiadomo, a w 3. Dustin obijany w stójce poza paroma lowami, któe zadał. Dwa sprowadzenia, z których nic nie wynikało poza skrętówką, a potem i trójkątem, plus pare łokci Joe, mało GnP Dustina, aż dziwne po takiej 2 rundzie.

    Nie dyskutuję jeśli ktoś stawiał na Dustina hajs, bo to bez sensu 😉 Nie dziwi mnie jakoś ten werdykt, ja nie krzyczę o wałkach. Zapasy zdecydowały wyraźnie w tej walce.

  33. Świetna walka. Widać, że Dustin się nie załamał po Conorze tylko wyciągnął wnioski z porażki i wrócił silniejszy. Brawo!

  34. Normalnie. Pierwsza wyrównana na oko, nie liczyłem ciosów i wartościowałem ich wymowy na kalkulatorze, ale sprowadzeniem zapunktował Dustin. Dla mnie jednak to co działo się w stójce i podłączony Dustin miały większą wymowę. 2 wiadomo, a w 3. Dustin obijany w stójce poza paroma lowami, któe zadał. Dwa sprowadzenia, z których nic nie wynikało poza skrętówką, a potem i trójkątem, plus pare łokci Joe, mało GnP Dustina, aż dziwne po takiej 2 rundzie.

    Człowieku, a Joe to nie był podłączony w pierwszej rundzie? Przecież Dustin zdominował go praktycznie w każdej rundzie, gdzie Ty tam widzisz zwycięstwo Joe'a??

  35. Ja już przy ogłoszeniu tej walki na galę w Irlandii pisałem że chyba za mocne nazwisko dla Irola na ten etap kariery. Dla mnie Duffy faworytem wtedy nie był i również teraz. Widać nie pomyliłem się. Waga lekka jest idealna dla Dustina tak trzymać! Irol bez kitu wpierdol życia zebrał a niektórzy go chcieli już z Conorem zestawiać:lol:ale bitka zajebista! Brawa dla nich:applause:

  36. Kacper spokojnie, wiem, że nienawidzisz ostatniego pogromcy Conora, ale nie zapędzajmy się, że to była totalna dominacja, bo takowa miała miejsce tylko w drugiej rundzie.

  37. Kacper spokojnie, wiem, że nienawidzisz ostatniego pogromcy Conora, ale nie zapędzajmy się, że to była totalna dominacja, bo takowa miała miejsce tylko w drugiej rundzie.

    No dobra, ale w każdej rundzie moim zdaniem nie można mieć wątpliwości kto był lepszy, z tą dominacją to może lekko przesadziłem ;p

  38. Człowieku, a Joe to nie był podłączony w pierwszej rundzie? Przecież Dustin zdominował go praktycznie w każdej rundzie, gdzie Ty tam widzisz zwycięstwo Joe'a??

    W punktach wynikających z konkretnych akcji (ciosy, próby poddań) widzę, ale zapasy jak wiadomo odgrywają megarolę, sprowadzenia. Nie dziwi mnie werdykt zupełnie.

    Zdominował, gdzie Ty tam dominację jakąkolwiek widziałeś poza zapaśniczą i tą w 2 rundzie (to tylko jedna runda wciąż)? W parterze? Próby poddań Irlandczyka, łokcie, Dustina GnP istniał jedynie w 2 rundzie i przy łokciu pod siatką. W stójce to Duffy więcej trafiał i mocniej się wydawało. Zamroczenia? Wg Ciebie Joe był tak podłączony jak Dustin? Jeśli już to po GnP w 2 rundzie, a nie w 1. Poczuł na pewno, ale nie tak jak to wyglądało po Dustinie.

  39. Normalnie. Pierwsza wyrównana na oko, nie liczyłem ciosów i wartościowałem ich wymowy na kalkulatorze, ale sprowadzeniem zapunktował Dustin. Dla mnie jednak to co działo się w stójce i podłączony Dustin miały większą wymowę. 2 wiadomo, a w 3. Dustin obijany w stójce poza paroma lowami, któe zadał. Dwa sprowadzenia, z których nic nie wynikało poza skrętówką, a potem i trójkątem, plus pare łokci Joe, mało GnP Dustina, aż dziwne po takiej 2 rundzie.

    Nie dyskutuję jeśli ktoś stawiał na Dustina hajs, bo to bez sensu 😉 Nie dziwi mnie jakoś ten werdykt, ja nie krzyczę o wałkach. Zapasy zdecydowały wyraźnie w tej walce.

    Na oko to Conor zremisował z Aldo, bo w stójce było po 1 silnym ciosie. Ehh. Jakie zakłady, inna decyzja niż 30:27 to byłaby porażka, a i 30:26 to całkiem sprawiedliwy werdykt. Aty wyjeżdżasz z wygraną Irlandczyka, nie no masakra.

  40. W punktach wynikających z konkretnych akcji (ciosy, próby poddań) widzę, ale zapasy jak wiadomo odgrywają megarolę, sprowadzenia. Nie dziwi mnie werdykt zupełnie.

    Zdominował, gdzie Ty tam dominację jakąkolwiek widziałeś poza zapaśniczą i tą w 2 rundzie (to tylko jedna runda wciąż)? W parterze? Próby poddań Irlandczyka, łokcie, Dustina GnP istniał jedynie w 2 rundzie i przy łokciu pod siatką. W stójce to Duffy więcej trafiał i mocniej się wydawało. Zamroczenia? Wg Ciebie Joe był tak podłączony jak Dustin? Jeśli już to po GnP w 2 rundzie, a nie w 1. Poczuł na pewno, ale nie tak jak to wyglądało po Dustinie.

    No spoko, masz trochę racji, może w stójce był bardziej efyktywniejszy, w pierwszej rundzie, ale to wszystko, trójkąt na koniec trzeciej rundy i desperacka próba skrętówki nie wystarczą moim zdaniem żeby mówić, że Joe mógł wygrać trzecią rundę;p. Okej, zapaśniczo Poirier zdominował, w 2 rundzie całkowicie, ale całościowy obraz walki pozostaje taki, że Joe dostał mocno po głowie i w każdej rundzie leżał na plecach i zbierał ciosy. Za dominację przepraszam, być może emocje mnie trzymały;)

  41. Na oko to Conor zremisował z Aldo, bo w stójce było po 1 silnym ciosie. Ehh. Jakie zakłady, inna decyzja niż 30:27 to byłaby porażka, a i 30:26 to całkiem sprawiedliwy werdykt. Aty wyjeżdżasz z wygraną Irlandczyka, nie no masakra.

    Przecież kurwa mówię, że rozumiem decyzję. Rozumiałbym też jakby dali 29:28 Irlandczykowi, ale tu byłaby burza o wałek jak zwykłe. Bo niektórzy tu mogą widzieć dominację, której wcale nie było, po prostu wygrane rundy, druga najwyraźniej i w sumie na sędziach ten GnP musiał zrobić większe wrażenie niż na samym Duffym 😀

    Na oko to Conor zremisował z Aldo, bo w stójce było po 1 silnym ciosie.

    No i racja, że był remis na punkty 😀  tylko zapominasz o najistotniejszym fakcie, tamten cios był kończący 😉 A tu jednak liczono faktycznie punkty…

  42. Przecież Conor to by Joe'go zgwałcił dzisiaj – nie chcę go wpychać do każdego tematu, ale tutaj akurat jest powód, bo pamiętam jak jeszcze niedawno Joe'go chcieli zestawić z mistrzem.

  43. Przecież kurwa mówię, że rozumiem decyzję. Rozumiałbym też jakby dali 29:28 Irlandczykowi, ale tu byłaby burza o wałek jak zwykle 😀

    No i racja, że był remis, tylko zapominasz o najistotniejszym fakcie, tamten cios był kończący 😉 A tu jednak liczono punkty…

    Bo byłby wałek. Przyznając na upartego 1 i 3 dla Irola to druga 10-8 Dustin zdecydowanie porównując te rundy.

  44. Przecież Conor to by Joe'go zgwałcił dzisiaj – nie chcę go wpychać do każdego tematu, ale tutaj akurat jest powód, bo pamiętam jak jeszcze niedawno Joe'go chcieli zestawić z mistrzem.

    Wiedziałem, że teraz będą te porównania. Jeśliby tylko Dustin chciał walczyć z Conorem w parterze, a nie się z nim stójkować czym mnie zraził do siebie i wkurwił wówczas…Dustin też swoją drogą dużo świeższy niż w 145lbs i to mu służy. Dustin wygrał to taktyką, za co wielkie brawa, bo ogarnął ciężkiego w każdej płaszczyźnie rywala, jednak słabszego zapaśniczo.

  45. Wiedziałem, że teraz będą te porównania. Jeśliby tylko Dustin chciał walczyć z Conorem w parterze, a nie się z nim stójkować czym mnie zraził do siebie i wkurwił wówczas…Dustin też swoją drogą dużo świeższy niż w 145lbs i to mu służy. Dustin wygrał to taktyką, za co wielkie brawa, bo ogarnął ciężkiego w każdej płaszczyźnie rywala, jednak słabszego zapaśniczo.

    Jest duża szansa, że jeszcze kiedyś się spotkają 😉

  46. Jest duża szansa, że jeszcze kiedyś się spotkają 😉

    No i widzisz, Conor myślę, że nie zdominowały zapaśniczo Duffy'ego i dlatego ten był dla niego ciężkim do przejścia rywalem, ba lepszym wówczas. Porażka wstrzyma pewnie na to szanse niestety, ale może się jeszcze uda.

  47. No i widzisz, Conor myślę, że nie zdominowały zapaśniczo Duffy'ego i dlatego ten był dla niego ciężkim do przejścia rywalem, ba lepszym wówczas. Porażka wstrzyma pewnie na to szanse niestety, ale może się jeszcze uda.

    Pamiętaj o złotej tezie – walka w MMA zaczyna się w stójcę, nie w chwycie zapaśniczym. Oglądałeś walkę Conora i Joe? Można znaleźć bez problemu na yt. Joe przez te kilkadziesiąt sekund zbierał mocno po głowie, porozcinał mu Conor łuk, coś tam jeszcze, jak po ciosie upadł to poszedł desperacko za nogę do parteru – wpadł w dosiad i trójkąt rękami odklepał McGregor. Poza tym, może to będzie trochę komiczne, ale po chuj się pakować w zapasy jak można nokautować w 6 i 13 sekund #mcgregorkról

  48. Pamiętaj o złotej tezie – walka w MMA zaczyna się w stójcę, nie w chwycie zapaśniczym. Oglądałeś walkę Conora i Joe? Można znaleźć bez problemu na yt. Joe przez te kilkadziesiąt sekund zbierał mocno po głowie, porozcinał mu Conor łuk, coś tam jeszcze, jak po ciosie upadł to poszedł desperacko za nogę do parteru – wpadł w dosiad i trójkąt rękami odklepał McGregor. Poza tym, może to będzie trochę komiczne, ale po chuj się pakować w zapasy jak można nokautować w 6 i 13 sekund #mcgregorkról

    Wiadomo, że nie ma co 🙂 Ale czasem przychodzi czas, że trzeba, na każdego, bo ma słabszy dzień czy cokolwiek 😉 Mocno ubarwiłeś tą ich walkę, bardzo krótka była, desperackiego wejścia nie widziałem raczej, a sprawne wejście i jeszcze sprawniejsze ogarnięcie bocznej i poddania, walki niewiele, pare brawli przestrzelonych głównie ;D

  49. Wiadomo, że nie ma co 🙂 Ale czasem przychodzi czas, że trzeba, na każdego, bo ma słabszy dzień czy cokolwiek 😉 Mocno ubarwiłeś tą ich walkę, bardzo krótka była ;D

    Być może, bo oglądałem ją dość dawno i może pamiętam piąte przez dziesiąte, ale chyba mniej więcej sens zachowałem. No tak, na każdego kozaka jest jakiś kozak, ale wątpie żeby był nim Joe Duffy. Tak naprawdę, bądźmy szczerzy, nie wiemy jakim teraz zapaśnikiem i grapplerem jest Conor 😉

  50. Być może, bo oglądałem ją dość dawno i może pamiętam piąte przez dziesiąte, ale chyba mniej więcej sens zachowałem. No tak, na każdego kozaka jest jakiś kozak, ale wątpie żeby był nim Joe Duffy. Tak naprawdę, bądźmy szczerzy, nie wiemy jakim teraz zapaśnikiem i grapplerem jest Conor 😉

    Jak dla mnie Duffy może się bić w stójce z każdym w tej dywizji, nie musi z każdym wygrać, ale nawiąże walkę. Gorzej jak tak będzie to wyglądać z obroną obaleń…Conora jednak nawet mając lepszy boks niż parter należy obalać.

  51. Jak dla mnie Duffy może się bić w stójce z każdym w tej dywizji, nie musi z każdym wygrać, ale nawiąże walkę. Gorzej jak tak będzie to wyglądać z obroną obaleń…Conora jednak nawet mając lepszy boks niż parter należy obalać.

    No tak, Mendes pokazał pewne " niedoskonałości " Conora, ale co z tych jego sprowadzeń wynikało? Conor wstawał i robił pasywność, a prawdą jest że boksersko nie ma na razie zawodnika który mógłby z nim nawiązać walkę, nawet Duffy, w czym się z Tobą nie zgadzam.

  52. a Lawler-Condit wciąż przed nami 🙂

    Ciągle siedzi mi w głowie ten tweet mówiący o tym, że Condit miał wstrząśnienie mózgu, ale że to jest ME, to UFC go zostawiło na karcie.

  53. Ciągle siedzi mi w głowie ten tweet mówiący o tym, że Condit miał wstrząśnienie mózgu, ale że to jest ME, to UFC go zostawiło na karcie.

    Kurna nie strasz ziom!

  54. Typer 1-2, a i dobrze,że Sheldona walki nie było, bo po starciu z Plastinho spokojnie grałbym przeciw niemu.

    Jak możesz mieć 1-2 jak były dopiero dwie walki?

  55. A no właśnie, a ja kurwa czekam na fight passie. Można ją oglądać w necie, tą część gali?

    Poza MC możesz obejrzeć wszystko na FP.

  56. A no właśnie, a ja kurwa czekam na fight passie. Można ją oglądać w necie, tą część gali?

    O kurwa, rozjebałeś! :applause::crazy::bye:

  57. Kobiece MMA trzeba po prostu lubić – dziwnie mi się ogląda kiedy każdy cios dochodzi, lecz jest tak waciany, że krzywdy nie robi.

  58. Ciągle siedzi mi w głowie ten tweet mówiący o tym, że Condit miał wstrząśnienie mózgu, ale że to jest ME, to UFC go zostawiło na karcie.

    oby ten tweet był nieprawdą, szkoda takiej walki

  59. Toż to rzucić taką dla Aśki, to jak nie przymierzając rzucić mysz dla kota – niewiadomo czy ją zabije czy będzie się sadystycznie bawić. Ale serio, byłoby świniobicie.

  60. Prawda jest taka : Asia zapładnia te dwa beztalencia nawet gdyby były w Tag Teamie.

    Natomiast Esparza odkrywa uroki THC

  61. Prawda jest taka : Asia zapładnia te dwa beztalencia nawet gdyby były w Tag Teamie.

    Natomiast Esparza odkrywa uroki THC

    Carla nadal zamroczona po Aśce.

  62. Prawda jest taka : Asia zapładnia te dwa beztalencia nawet gdyby były w Tag Teamie.

    Natomiast Esparza odkrywa uroki THC

    Jak ja nie lubię kobiecego MMA.

  63. Czekajcie wiatrak to wygrał?

    Wyłączyłem przed werdyktem stream

    Btw na 1 str jest podane że Morono wygrał 2x remis i 1x porazka☺

  64. No ciekawa decyzja, nawet Alex zaskoczony. Dla mnie ciężka walka do typowania więc się nie będę za dużo mądrzył, ale najbliższy mi wynik to 29-28 Noke.

  65. Uwielbiam tego gościa, żeby tylko zdrowie dopisywalo.  Po prostu czarodziej.

    McGregor też podobno się czarami zajmuje. Mc przy nazwisku chyba zobowiązuje.

  66. Gratulacje za powrot dla Maydaya ale ogolnie ajem not imprest baj his performans.

    Brak gymu z prawdziwego zdarzenia robi swoje.

  67. McGregor też podobno się czarami zajmuje. Mc przy nazwisku chyba zobowiązuje.

    Wybacz, ale chyba nie do konca kojarze faceta. To ten sam Irlandczyk co przegrał ze sponiewieranym dzis Duffym 😉 ?

  68. Wybacz, ale chyba nie do konca kojarze faceta. To ten sam Irlandczyk co przegrał ze sponiewieranym dzis Duffym 😉 ?

    Nie, tamten to łysy brat bliźniak był. Ten prawdziwy to jest ten, który znokautował tego, który poniewierał dziś Duffym

    Innymi członkami rodziny Mc są znany raper MC Kula oraz Adam Mckiewicz

  69. Siemka. Odtworzyłem sobie Poriera i tak jak myślałem – ogarnął Duffiego. Nie sądziłem tylko, że aż tak łatwo

  70. Niedobrze, spanie zaczyna łamać. Coś czuje, że znów main event prześpię jak będzie szybkie KO.

  71. Kolejny ruski czołg się wpierdolił. Ktoś wie co Larkin podczas przerwy robił?

    Wyglądało jakby chciał wyjąć ułamanego/wybitego zęba.

  72. Ma patent na tą niską obrotowkę

    Ja bym nie dał Albercikowi ale ja lubie Larkina także mogę być stronniczy

  73. Wyglądało jakby chciał wyjąć ułamanego/wybitego zęba.

    Aparat na zęby go uwierał, czy coś.

  74. Dobra bitka! Uwielbiam takie boje! Obrotówki na udo kurwa piękna sprawa:applause::lol:Oj rusek na nodze to może za tydzień dobrze stanie:o o:

  75. Czyli boks >kickboxing w ufc

    Ee, aż tak daleko bym tego nie oceniał, split był, kwestia punktu w jednej rundzie

  76. Widzę wszyscy za Lawlerem ale bezwzględny Robert tego nie wygra. Z podopiecznym pana Jacksona? Przykro mi panowie… 😀

  77. Chorwat z Białorusinem a Ci mi tu flagi US cisną… Łote? Łote?

    Jak trenują w US to reprezentują US proste…

    Herb sędziuje, już wiemy, że szybkiego przerwania nie będzie:D:D

    hahaha

  78. Ale nowego loga pewnego podcastu to z tego chyba nie będzie, nie?

    To może Orłowski z Huntem skoro już nie ma warunku loser – loser, winner- winner

  79. Kurwa nawet dobrze w wyrze się nie ułożyłem:lol: Andrzej w formie to najważniejsze:lol: co by Werdum z nim zrobił?:o o::sos:

  80. I tyle z Arlovskiego z pasem jak mówiłem, potem tyle z Caina, tyle z Koniny.Obecnie Stipe jedynym poważnym pretendentem.Mark my words!

  81. Miocic po pas! Żadnego zestawiania z Reemem tylko bo to juz bedzie jawne wyruchanie przez Dane.

    Tak, 2 walki temu przegrana z JDS, a Overeem pokonał Struve(który wygrał z Miocicem), Nelsona i JDS. Nie mam pytań.

  82. Tak, 2 walki temu przegrana z JDS, a Overeem pokonał Struve(który wygrał z Miocicem), Nelsona i JDS. Nie mam pytań.

    Miocic 3 lata temu<<<<<<Miocic tera

    Struve 3 lata temu>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Struve teraz

    JDS z walki z Stipe>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>JDS z walki z Overeemem

  83. Ale jeśli zrobić walkę Miocić – Reem, to niby z kim Werdum/Cain (ktokolwiek będzie miał pas)? Bo trzecia ich walka z rzędu to raczej kiepski pomysł. Stipe o pas z wygranym, a ewentualnie Reem z przegranym o pretendenta. Choć ja bym poprowadził bezpiecznie Konia po pas dając mu jeszcze kogoś z kim może łatwiej wygrać niż Werdum/Cain zapewniając sobie parę walk mistrzowskich zanim będzie zamknięcie kolejnej trylogii Meksyk-Brazylia 🙂 A do tego czasu pewnie wyrosną nowi pretendenci.

  84. Przez 7 minut praktycznie bez znaczących ciosów Robbie'go i pierwszy posyłający na deski. Cierpliwośc.

    Condit o wiele bardziej aktywny.

    19-19.

  85. 38-38.

    Za mało ciosów Lawlera, wygląda jakby gał się wejść w dystans. Kombinacje Condita są przekozackie.

  86. Dla mnie 3:1 dla Carlosa. Solaris według statystyk Condit trafił 3 razy więcej ciosów od Lawlera.

    Ale power na korzyść Lawlera

  87. Jakby Robbie wygrał przez KO w piątej to byłaby to moja ulubiona walka ever, szkoda że mistrz się chyba zmieni bo uwielbiam takich mistrzów jak Robbie

    EDIT

    Robbie przez splita!!! Kurwa jaram się!

    Mimo wszystko punktowałem trzy rundy dla Condita, ale i tak się jaram.

  88. Szkoda 🙁 Jakby Robbie wygrał przez KO w piątej to byłaby to moja ulubiona walka ever, szkoda że mistrz się zmieni bo uwielbiam takich mistrzów jak Robbie.

    Też obstawiałem KO w 5, ale jest dobrze 😆

  89. O kurwa oglądałem 5 rundę na stojąco i skakałem po pokoju:bayan:runda roku pomimo że to 1 gala UFC! kurwa nie wiem komu bym dał tą walkę no do chuja co za emocje!!!!!!

  90. ROBBIE ZNOWU WYGRAŁ MISTRZOSTWO KOŃCÓWKĄ WALKI. CO ZA CHARAKTER WOJOWNIKA.

    TRZĘSE SIĘ NADAL PO TEJ 5. RUNDZIE.

  91. Kurwa Carlos 🙁 skradł mi serce tą walką. Postawiłem na Lawlera ale jest mi teraz zwyczajnie smutno. Walka na styku, wg mnie wygrał Condit. Szkoda, po prostu szkoda.

  92. Może i lekki wałek ale się mega ciesze ze Robbie dalej ma ten pas. Gosciu jest niesamowity. Szcun dla Condita, faktycznie gosc jest koszmarem.

  93. Condit 1, 3 i 4 runda. Robbie runda 2. Piąta runda mogła pójść w obie strony, ale jak dla mnie mocne 48-47 dla Carlosa 😐

  94. Jezyczkiem u wagi była tu runda 3

    1 i 4 Carlosa

    2 i 5 Robbie go

    3 równa chociaż skłanialem się ku Carlosowi

    Ale jak tu kurwa nie lubić Lawlera?

    Co za walka

    Brawo Panowie

  95. 1 CC

    2RR

    3 Power rr, ilość Condit

    4.Condit

    5.Lawler

    Ale te powery oprocz tych z 2 i 5 nic na Carlosie nie robily chuj wazne ze walka nie zawiodla

  96. 3 runda przeważyła w zależności od jej postrzegania przez poszczególnych sędziów. Dla mnie 3:2 dla Carlosa. 5 runda to była miazga.

  97. Będąc za Conditem, niestety muszę się zgodzić z tą decyzją, wedle słów 'mistrza trzeba pokonać zdecydowanie' ale oczywiście czekam na rewanż.

    A piąta runda zostanie rundą roku 2016, niewiem co musiałoby się wydarzyć w ciągu tych 360-kilku dni tego roku żeby to przebić… Chyba ich rematch 😀

  98. Srał, nie wał. Nawet nie śmielcie beszcześcić takiej walki, takim mianem. Niesamowicie bliskie widowisko. Powtórzę, Carlos był aktywniejszy, ale Robbie niekiedy bardziej efektywny i skuteczniejszy przy mocniejszych ciosach.

    Wielki szacunek dla Condita. Czekam na rewanż!

  99. Myślałem że to nigdy nie dotknie MMA… syndrom Boksu "musisz znokautować mistrza bo na punkty z nim nie wygrasz choćbyś zjadł własne jaja"

  100. Jaka jakość ciosów? Lawler po prostu jest silniejszy. To nie jest kurwa grand prix strongmanów tylko MMA. Chyba technika powinna być oceniana. Skoro Condit zadał 200 ciosów więcej to chyba częściej znajdował luki u Lawlera.

  101. Będąc za Conditem, niestety muszę się zgodzić z tą decyzją, wedle słów 'mistrza trzeba pokonać zdecydowanie' ale oczywiście czekam na rewanż.

    A piąta runda zostanie rundą roku 2016, niewiem co musiałoby się wydarzyć w ciągu tych 360-kilku dni tego roku żeby to przebić… Chyba ich rematch 😀

    W druga strone jak Robbie zabieral pas rumcajsowi to nie dzialalo kurwa lubie obu ale powinien wygrac Condit

  102. walka wyrównana jednak to Robbie pokazał lepszą 5  rundę

    moim zdaniem ,ale CONDIT MASAKRA nie spodziewałem się że będzie

    stawiać aż tak wysoko poprzeczkę

  103. Miocic 3 lata temu<<<<<<Miocic tera

    Struve 3 lata temu>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>Struve teraz

    JDS z walki z Stipe>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>JDS z walki z Overeemem

    Hahaha, bawi mnie takie coś, tak, tak, tylko Overeem ciągle w miejscu, nie?

  104. Hahaha, bawi mnie takie coś, tak, tak, tylko Overeem ciągle w miejscu, nie?

    A czy ja mówiłem coś o Overeemie?Jest lepszy niż z BF np., jednak jak ktoś zadaje ciosy a nie był to JDS to wiadomo jak może być

  105. W takich przypadkach jestem za rewanżami od razu! A nie jakieś demolki mistrza i rewanże robią. Tutaj się należy jak psu micha! Kurwa nie znam się na sędziowaniu ale jednak Carlos w chuj więcej zadał ciosów i one dochodziły do celu( tak samo jak kopnięcia). Walka bliska jak boje Lawlera z Hendricksem dawać kurwa rewanż!!!

  106. A czy ja mówiłem coś o Overeemie?Jest lepszy niż z BF np., jednak jak ktoś zadaje ciosy a nie był to JDS to wiadomo jak może być

    Ja mówiłem, a ty mi odpowiedziałeś tą śmieszną rozpiską.

  107. Ech, w takich momentach ten sport jest po prostu smutny. To że walka była bliska, zgadza się, ale jak walka jest bliska, to nie jest to jednoznaczne z tym, że żaden werdykt nie będzie wałkiem. Była bliska i tak można ją tytułowac, bo w rundach było 3-2, chociaż ja widziałem 4-1 dla Condita. Ale to nie znaczy, że można tą trójkę przekręcić i zamienić z dwójką, którą rundę wygrał Robbie oprócz 2?? Zgadza się, tam było 10:9. Jestem jeszcze skłonny przyznać mu piąta, chociaż cały obraz tej rundy został trochę zamazany przez to że trafił pod koniec, ale Condit wtedy również trafił. Gdybym był sędzią to ocenilbym tą walkę 4-1 dla Condita, wygrał to i chujowe to jest po prostu, Robbie w każdej rundzie zbierał masę low i middlow, ciosów też, choć niektóre pruly powietrze, ale sam niczym znaczącym w tych rundach 1,3,4 nie trafiał i szedł tylko do przodu i przyjmował. Nie wiem, nie rozumiem tego werdyktu.

  108. To że rewanż od razu to nie mam wgl wątpliwości.

    Bez przesady z tym zjadaniem własnych jaj, nie było tu takiej ofensywy Condita żeby mu od tak dać pasek, można wygrać pas decyzją ale trzeba to zrobić tak by nikt nie miał wątpliwości o słuszności tejże decyzji.

    Narqa wszystkim, wyśpijcie się ludzie

  109. opanuj sie

    Poniosło mnie ale zdania nie zmieniam, to jest skandal i jest zniesmaczony tym werdyktem. A Lawler mimo tego że nie jest temu wgl winny stał się własnie jednym z nienawidzonych przeze mnie zawodników przez wałki z Brodatym i Carlosem, niech podziękuje sędziom.

  110. W każdej rundzie Condit oddał 2 razy więcej celnych ciosów, w 4 nawet 6 razy więcej!, na niczym innym nie można przy tej walce bazować, więc…

  111. IMO 3 do 2 w rundach dla CC.

    Dużo przeczytałem o przewadze (chętnie rzucę okiem na statsy bo ten przymiotnik wydaje mi się nadużyciem) mocnych ciosów po stronie RL i mocnej szczęce CC. Jak dla mnie sprawy się łączą: znaczną część tych ciosów CC przyjął na odchyleniu, trudno więc jest mi się nimi przesadnie emocjonować.

    Argumentem za RL ma być ciężar wprowadzonych przez niego ciosów, ale dla mnie dawały one różnicę tylko w 2 rundach. Poza tym to on dwukrotnie ewidentnie miał nogi z waty. Trudno o bardziej wymieną ocenę wagi ciosów.

  112. Dla mnie było 48:74 Condit, ale werdykt mnie nie smuci, były emocje.

    Aż taka deklasacja? Nie no nie czepiam się, wiadomo – emocje 😉

    Swoją drogą po końcowej syrenie byłem pewien, że Condit wygrał. Robił sporo wiatraków, wg strony UFC przestrzelił aż 300 razy, ale jednocześnie trafił ponad 100 ciosów więcej od Lawlera (i dwa razy więcej od niego). Siła? Silne to są te ciosy co nokautują albo zamroczą przeciwnika, a tu jakoś tak więcej razy Condit na dechach nie leżał.

  113. Ja mówiłem, a ty mi odpowiedziałeś tą śmieszną rozpiską.

    A ty jeszcze śmieszniejszą dałeś.To że Stipe z entem przegrał i JDSem, a Overeem wygrał

  114. Poniosło mnie ale zdania nie zmieniam, to jest skandal i jest zniesmaczony tym werdyktem. A Lawler mimo tego że nie jest temu wgl winny stał się własnie jednym z nienawidzonych przeze mnie zawodników przez wałki z Brodatym i Carlosem, niech podziękuje sędziom.

    Tak samo myślę.

    Szkoda mi Carlosa =/

  115. Fani Condita powiedza, że wygrał Condit

    Fani Lawlera, że Lawler

    Nawet obydwoje byli skłonni od razu do rewanżu i tak będzie.

    Bitka przepiękna, a 5 runde ustawie chyba na wygaszacz w telefonie.

    Robbie musi po prostu troche wczesniej wlaczyc devil mode i bedzie pieknie.

    I to jest walka gdy sie daje rewanz! Nie, że mistrz dostaje po glowie 1-2 runde i pada na leb albo zostaje poddany po dominacji pretendenta.

  116. Myślałem że to nigdy nie dotknie MMA… syndrom Boksu "musisz znokautować mistrza bo na punkty z nim nie wygrasz choćbyś zjadł własne jaja"

    Przecież to była bliska walka… Carlos nie wygrał czterech czy pięciu rund

  117. i Lawler to kurwa wygrał???

    1.Punktuje się rundy

    2.Siła>Ilość tym razem

    Wałek to był w walce Gsp z Hendricksem.Ciekawe co by było, jakby Lawler od początku tak wjeżdżał.Lawler tak naprawdę najlepszą szansą dla Condita na pas.

  118. Normalnie w 5 rundzie się martwiłem, że Lawler znokautuje Condita, bo mu kibicowałem. Po walce byłem spokojny o wygraną Carlosa. Szkoda go. Dobry z niego gość, że się nie  czepił sędziów. Teraz jestem jego jeszcze większym fanem… a w sumie to obu tych zawodników. DWA LWY.

  119. Ma się wrażenie że gdyby nie była to walka o pas, wygrałby Condit, a tak, jest jak w piłce nożnej, ściany pomagają gospodarzowi (mistrzowi)… i nie mówię tylko o tej walce

  120. Ma się wrażenie że gdyby nie była to walka o pas, wygrałby Condit, a tak, jest jak w piłce nożnej, ściany pomagają gospodarzowi (mistrzowi)… i nie mówię tylko o tej walce

    Kto i jaki interes ma by mistrzem był określony zawodnik. A dwa: w zeszłym roku więcej mistrzów straciło pas niż obroniło, więc tę teorię o kant stołu można rozbić :). Po prostu złe sędziowanie, żadne ściany, zwłaszcza że Lawler nie jest żadną machiną do PPV. On czy Condit – bez różnicy dla UFC.

  121. Ma się wrażenie że gdyby nie była to walka o pas, wygrałby Condit, a tak, jest jak w piłce nożnej, ściany pomagają gospodarzowi (mistrzowi)… i nie mówię tylko o tej walce

    Spójrz Lawler vs Hendricks 2.Nota bene Condit by pasa nie utrzymał zapewne.

    Absolutnie rozumiem oburzenie werdyktem, aczkolwiek przeważnie twierdzę siła>ilość

  122. 1.Punktuje się rundy

    2.Siła>Ilość tym razem

    Wałek to był w walce Gsp z Hendricksem.Ciekawe co by było, jakby Lawler od początku tak wjeżdżał.Lawler tak naprawdę najlepszą szansą dla Condita na pas.

    Siła>ilość? Skad na to wpadles? I jak to wyliczyles? Bo w knockdownach bylo 1-1 w takich ogolnych naruszeniach chyba nawet 2-1 dla condita ale nie dam za to glowy bo rundy zlewaja mi sie w jedna calosc no kurws uwielbiam jak gość ktoremu w calym 2015 roku weszly 2 kupony zgrywa eksperta i to nie pierwszy raz Robbie wygral 2 i 5 ale nic więcej

    Edit. co do ewentualnego Condit-Hendricks 2 obejrz jeszcze raz pierwsza walke Condit zdecydowanie u wszystkich sedziow wygral 3 runde i wygladalo jakby przejmowal kontrole nad walka kto wie jakby wtedy bylo 5 rund?

  123. Kto i jaki interes ma by mistrzem był określony zawodnik. A dwa: w zeszłym roku więcej mistrzów straciło pas niż obroniło, więc tę teorię o kant stołu można rozbić :). Po prostu złe sędziowanie, żadne ściany, zwłaszcza że Lawler nie jest żadną machiną do PPV. On czy Condit – bez różnicy dla UFC.

    Może istnieje w głowach wielu ludzi schemat myślenia – mistrza trzeba pobić, w rundach remisowych wątpliwościach, punktować dla mistrza… Kolejny przykład piłkarski: w momencie wątpliwości czy jest spalony akcję się puszcza (korzyść dla drużyny atakującej)… 😉

  124. Siła>ilość? Skad na to wpadles? I jak to wyliczyles? Bo w knockdownach bylo 1-1 w takich ogolnych naruszeniach chyba nawet 2-1 dla condita ale nie dam za to glowy bo rundy zlewaja mi sie w jedna calosc no kurws uwielbiam jak gość ktoremu w calym 2015 roku weszly 2 kupony zgrywa eksperta i to nie pierwszy raz Robbie wygral 2 i 5 ale nic więcej

    3 runda różnie mogła pójść.Taaa 2 na rok.Z unibetu na plusie jestem.Ja po prostu wyrażam swoją opinię.Z resztą co ma kupon do eksperctwa.Nawet szychy z mma nie trafiają w typowaniach.

  125. Może istnieje w głowach wielu ludzi schemat myślenia – mistrza trzeba pobić, w rundach remisowych wątpliwościach, punktować dla mistrza… Kolejny przykład piłkarski: w momencie wątpliwości czy jest spalony akcję się puszcza (korzyść dla drużyny atakującej)… 😉

    Nie sądzę, że zasada "mistrza trzeba pobić" jest w MMA. A jeśli jest, to mam nadzieję, że tacy sędziowie odejdą z tego sportu. Zresztą za potwierdzenie moich słów może służyć nikt inny jak Lawler, który po bliskiej walce, zdobył pas z Hendricksem, czyli nikt i żadne ściany mistrzowi wtedy nie pomagały – a co więcej, ja uważam, że wtedy wygrał Johny a nie Robbie, więc pas mu się w pierwszej kolejności nie należał. Także gospodarskie sedziowanie w MMA raczej należy między bajki włożyć. Jest czasem po prostu złe i tyle.

  126. Nie sądzę by zasada "mistrza trzeba pobić" jest w MMA. A jeśli jest, to mam nadzieję, że tacy sędziowie odejdą z tego sportu. Zresztą za potwierdzenie moich słów może służyć nikt inny jak Lawler, który po bliskiej walce, zdobył pas z Hendricksem, czyli nikt i żadne ściany mistrzowi wtedy nie pomagały – a co więcej, ja uważam, że wtedy wygrał Johnny a nie Robbie, więc pas mu się w pierwszej kolejności nie należał. Także gospodarskie sedziowanie w MMA raczej należy między bajki włożyć. Jest czasem po prostu złe i tyle.

    moim zdaniem ta "zasada" czasem się zdarza ,ale oczywiście nieudolność z innych powodów też, ogólnie sędziowanie bywa na naprawdę żenującym poziomie, chociaż to UFC wyznacza standardy…

  127. Siła>ilość xD co beka z typa. To może tak usunąć ograniczenia rundowe i niech się klepią aż któryś padnie? Jedyne rozwiązanie idąc tym (idiotycznym) tokiem myślenia.

  128. Szkoda mi Arlovskiego, myślałem że walka potrwa dłużej i pokaże się z dobrej strony ale znów się odezwała jego szklana szczęka.

  129. 48:47 Condit

    3 runda sporna. Na zywo ogladajac dalem 10:10.

    Diaz 1,2,5 vs Condit 1,3,4

    #karmaisabitch

  130. Serce mi pękło. Andrzeja to by znokautował nawet ten wiatr co to teraz hula po Polsce.

    A Carlosa chyba sędziowie lekko ojebali ale 5 runda to coś niesamowitego.

  131. Czemu nikt nie widzi ze połowa tych ciosów Condita była w powietrze, wystarczy porównać obitą twarz Carlosa na koniec

  132. Condit runda 1 i 4

    Lower runda 2 i 5

    3 runda w obie strony.

    Condit dużo ciosów w gardę i powietrze.

    Może po prostu Condit zrobil za mało, po walce miał bardziej obitą twarz.

    Ostatnia runda epicka.

  133. Zestawienia:

    Lawler vs Condit 2/Hendricks 3(bo wygra z Thompsonem)

    Condit vs Maia

    Miocic o pas

    Arlovski vs JDS

    Tumenov vs Magny/Gastelum

    Larkin vs Gunnar

    Brandao vs Guida/Tavares

    Ortega vs Kawajiri/Stephens

    Porier vs Dunham

  134. @michi972  jest jeszcze Woodley, który jeśli mnie pamięć nie myli ma obiecanego TS za ostatnie odwołanie walki z powodu nie zrobienia wagi Big Rigga

    Ehhhh w cholerę z Woodleyem

  135. Teraz pozostaje się tylko modlić, aby GSP nie wrócił, bo bez niego półśrednia wygląda zajebiście, a ostatnia runda ME to po prostu poezja.I najlepsze jest to, że tę walkę naprawdę można punktować na kilka sposobów i nikt nie powinien czuć się urażony. Oczywiste są tylko rundy 1,2,4, druga dla Lawlera, pierwsza i czwarta dla Carlosa. Trzecią i piątą można typować różnie, o ile w trzeciej bym dał wygraną Robbiemu, to w piątej chyba dałbym po prostu remis.

  136. Porier vs Duffy – super walka ! W walce wieczoru dla mnie wałek. Po obejrzeniu walki ja osobiście punktowałem 49-46 dla Carlosa (drugą punktowałem mimo pięknej bomby dla Condita – chyba nie ma zasady jak w boksie, że się odejmuje punkt za 'knockdown'), oczywiście 48-47 dla Carlosa luźno potrafię zrozumieć, natomiast już wyniki w drugą stronę osobiście nie. Carlos zadaje ogromną liczbę ciosów z czego zdecydowana większość to ciosy dystansujące, natomiast mimo wszystko wielokrotnie również ruszył Lawlera mocniejszymi ciosami – moim zdaniem Robbie był naruszony częściej niż Carlos, oczywiście piąta runda poza dyskusją na korzyść Lawlera, ale mimo wszystko jak na moje 10:9 a nie wyżej. Kompletnie nie rozumiem jak Robbie to wygrał – niby się cieszę bo Robbie to gwarancja walki do końca, natomiast jak dla mnie wynik mocno niesprawiedliwy.

  137. Jak w ogóle można nawet rozważać danie 5 rundy Carlosowi?

    Epicka była ale trylion razy bliżej skończenia w niej przeciwnika był Robbie

    Rewanż by się przydał dla rozwiania watpliwosci

  138. Sporna 3 runda tylko. 1 i 4 dla CC 2 i 5 dla RL. Niestety musze się zgodzić tym razem z Michim jeżeli chodzi o siłę ciosu 😉 Co z tego że Carlos zadawał te pukawki 3x częściej skoro znaczyły tyle dla Lawlera co ciosy Joanne Calderwood w slomkowej….

  139. Dla mnie Robbie był przynajmniej 2 razy naruszony więc siła ciosu raczej była, ale to nieistotne. Z tą siłą to tak jak by w piłce jedna drużyna strzeliła 3 gole a druga tylko 1 i wygrała bo ta jedna bramka była ładniejsza.

  140. Dla mnie Robbie był przynajmniej 2 razy naruszony więc siła ciosu raczej była, ale to nieistotne. Z tą siłą to tak jak by w piłce jedna drużyna strzeliła 3 gole a druga tylko 1 i wygrała bo ta jedna bramka była ładniejsza.

  141. Jak tam panowie Joe Soto na waszych kuponach ? 🙂

    Serio wyszydzasz niejednogłośną decyzję sędziowską? Skoro decyzja była bliska, to znaczy, że Soto miał jednak prawo się znaleźć na tych kuponach. Napisz jeszcze może "Jak tam Condit na waszych kuponach".

  142. Były wrzucane już tu statystyki ciosów z walki, a niektórzy nadal bezmyślnie potrafią napisać, że Condit machał tylko w powietrze…

    Jakby niektórzy ludzie z cohones, nie daj boże, byli sędziami ufc to biedny Bisping nie wygrałby żadnej decyzji. No bo jak może wygrać, skoro tak lekko bije. Paranoja, nawet pojawił się nieśmiertelny argument o widocznych obrażeniach na twarzy.

  143. Były wrzucane już tu statystyki ciosów z walki, a niektórzy nadal bezmyślnie potrafią napisać, że Condit machał tylko w powietrze…

    Jakby niektórzy ludzie z cohones, nie daj boże, byli sędziami ufc to biedny Bisping nie wygrałby żadnej decyzji. No bo jak może wygrać, skoro tak lekko bije. Paranoja, nawet pojawił się nieśmiertelny argument o widocznych obrażeniach na twarzy.

    Pamiętaj, że Siła>Ilość tym razem

  144. Pamiętaj, że Siła>Ilość tym razem

    Haha niech tego nie pisze bo jeszcze Mariusz "kosbud" Pudzianowski to przeczyta i weźmie i zostanie mistrzem świata :crazy:

    @Suchar nie zapominaj jeszcze o słynnym tekscie ze mistrza trzeba pokonac zdecydowanie :boystop:

  145. Jak tam panowie Joe Soto na waszych kuponach ? 🙂

    Beka. Japonczyk wygral przyjmowaniem ciosow prostych twarza i lezeniem w gogoplacie i gilotynie. Dalbym mu tylko 2 runde z tego co pamietam 😉

  146. Ale do czego się spinacie. Co fan to inne zdanie. Dla mnie było blisko remisu, a że uwielbiam Lawlera to tylko się cieszę z wygranej, a ich walką żyję i oglądam 5 runde w kółko jak podczas wojny z Rory'm.

    Jakoś na zywo w komentarzach widziałem, że większość pisała po 4 rundzie 2:2, a 5 runde dla mnie Lawler ogarnął, wiec zdania są podzielone.

    Co powiedział Robbie po walce?

    Jest szczęśliwy, ale jest 2-óch wygranych i zróbmy to jeszcze raz. Także nic tylko czekać na kolejną walkę roku. Myślę, że Robbie czuł się podobnie jak GSP po walce z Hendricksem. Fajnie, że wygrał, ale lepiej już zakończyć temat i nie analizować.

  147. To jest jedyny natychmiastowy rewanż w ostatnich latach, który ma sens i każdy by go chciał zobaczyć. I obaj są wstanie zrobić drugą walkę roku.

  148. To jest jedyny natychmiastowy rewanż w ostatnich latach, który ma sens i każdy by go chciał zobaczyć. I obaj są wstanie zrobić drugą walkę roku.

    Ja przyznam, że bardziej interesuje mnie rewanż Condita z McDonaldem (:

  149. Ja przyznam, że bardziej interesuje mnie rewanż Condita z McDonaldem (:

    Zgadzam się z tobą, ale czuje niedosyt po tej walce mistrzowskiej bo Carlos zasługuje na ten pas, a Robbie na to by rozwiać wątpliwości.

  150. Gdy pierwszy raz obejrzałem walkę byłem przekonany, że Condit to wygrał, ale potem dokladnie przyjżałem się rundom 2,3 i stwierdzam, że to Lawler je wygrał, więc 2,3, 5 Lawler i 1,4 Condit. Carlos dobra statystyke nabił lekkimi ciosami i kopnięciami, którymi kontrolował dystans , ale Lawler je blokował, natomias kiedy Robbie przchodził w tryb dziuksa, to duzo z tych mocnych ciosów dochodziło, nie idealnie w punkt zbey nokautować ale dochodziło.

  151. Zgadzam się z tobą, ale czuje niedosyt po tej walce mistrzowskiej bo Carlos zasługuje na ten pas, a Robbie na to by rozwiać wątpliwości.

    Zgadzam się z tym. To nie tak, że jestem przeciwny takiemu rozwiązaniu. Zwyczajnie uważam, że byłoby ciekawiej gdyby Condit teraz zmierzył się MacDonaldem. To już przeszło 5 lat od ich pierwszej walki, do której przypomnienia sobie serdecznie zachęcam.

  152. Dla mnie tak samo 2,3,5 Lawler a 1,4 Condit.

    A co do ciosów to nie chodzi może tyle o to że dużo szło w powietrze ale znaczna liczba trafionych ciosów przez Condita to były lekkie uderzenia więc nie przesadzajmy że takie coś ma być jakoś mocno punktowane.

    Ogólnie walka niesamowita! Brawo dla obu zawodnikow!

  153. Ja obejrzałem walkę raz jeszcze, nie wiem jak mogłem dać piątą rundę na remis, zdecydowanie wygrał ją Robbie.

  154. Zwyczajnie uważam, że byłoby ciekawiej gdyby Condit teraz zmierzył się MacDonaldem.

    Sensowne zestawienie. Rumcajs dla Lawlera o pas do połowy 2016, w tym samym czasie CC vs Rory o title shota na jesień.

  155. Sensowne zestawienie. Rumcajs dla Lawlera o pas do połowy 2016, w tym samym czasie CC vs Rory o title shota na jesień.

    Jest jeszcze Woodley czemu już któraś osoba o nim nie wspomniała 😀 on za to ze odwolali mu walkę miał mieć TS, ale znowu jest w dupie bo Hendricks ma walkę za miesiąc, Lawler rewanż, a Rory z Lombardem podobno.

  156. Woodley czemu już któraś osoba o nim nie wspomniała 😀

    No jest w dupie, bo Rumcajsowi i CC należą się rewanże, a Rory też raczej powinien dostać kogoś z TOP4.

    Może Tyrone z Lombardem właśnie? 🙂

  157. Obejrzałem teraz walkę i tak punktowałem ekspertem w MMA nie jestem pisze odrazu.

    1.Condit

    2.Lawler

    3.Lawler

    4.Condit

    5.Lawler

    Ja na spokojnie to samo wypunktowałem.

    Condit strasznie dużo high kicków w powietrze, 90% low kicków Condita – Lawler check

    To samo ciosy na garde czy kombinacje (3-4 ciosów) które w ogóle nie wchodziły.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.