Mistrz organizacji Bablion MMA Daniel „Rutek” Rutkowski po konferencji prasowej przed galą Babilon MMA 10 opowiedział o popularności freakowych gal, przygotowaniach do walki z Adrianem Zielińskim oraz walkach pomiędzy zawodnikami FEN i Babilon MMA.

Wywiad przeprowadzono w salonie Volvo Car Warszawa na ul. Marszałkowskiej w Warszawie.

Gala Babilon MMA 10 – Podziemny Krąg odbędzie się 26 października w Kopalni Soli „Wieliczka”. Głównym starciem imprezy będzie walka unifikacyjna o mistrzowskie pasy Babilon MMA i FEN pomiędzy Danielem Rutkowskim i Adrianem Zielińskim.

9 KOMENTARZE

  1. Najlepiej pokazuje jak należy się bronić przed freakami jest Grzegorz Szulakowski. Szuli jak sam twierdzi zaczął trenować Dawida Malczyńskiego bo widział, że ten chce ciężko pracować na macie i mu zależy. Popularność jaką zyskał Szuli dzięki tej współpracy jest ogromna. Dobija teraz na instagramie do 100 tys. obserwujących. Łatwiej o sponsorów i ma więcej możliwości na zarobek przy takim zainteresowaniu. Co nie przeszkadza mu dalej ciężko trenować.

  2. Najlepiej pokazuje jak należy się bronić przed freakami jest Grzegorz Szulakowski. Szuli jak sam twierdzi zaczął trenować Dawida Malczyńskiego bo widział, że ten chce ciężko pracować na macie i mu zależy. Popularność jaką zyskał Szuli dzięki tej współpracy jest ogromna. Dobija teraz na instagramie do 100 tys. obserwujących. Łatwiej o sponsorów i ma więcej możliwości na zarobek przy takim zainteresowaniu. Co nie przeszkadza mu dalej ciężko trenować.

    Nie tylko on już zdjął klapki ignorancji z oczu, Paczuski,Różal, a ostatnio nawet Wrzosek zaczął trenować jakąś blondynę na FAME.

  3. Nie oglądałem ale moim zdaniem to nie ma sie przed czym bronić. Youtuberzy czy celebryci mają  wieksze zainteresowanie niż jacyś goście z babilonu, fenu itd dlatego wiecej ludzi ogląda i mają więcej kasy.  To jak z męską i żeńską wypłatą w piłce nożnej, panie nie wzbudzaja takiego zainteresowania i nie generują takich pieniędzy jak ponowie to też  tyle nie zarabiają. Żaden fan sportów  walki nie przestanie nim być  ze względu na freakfighty. Za to może to kogoś przekonać do tego sportu. Im bardziej popularny sport tym wiecej ludzi będzie  w to szło.

  4. To jak z męską i żeńską wypłatą w piłce nożnej, panie nie wzbudzaja takiego zainteresowania i nie generują takich pieniędzy jak ponowie to też tyle nie zarabiają.

    no tak, tylko, ze w przypadku MMA a wlasciwie to FameMMA te zainteresowanie nie idzie w parze z umiejetnosciami czyli zupelnie odwrotnie niz w pilce noznej.

  5. Najlepiej pokazuje jak należy się bronić przed freakami jest Grzegorz Szulakowski. Szuli jak sam twierdzi zaczął trenować Dawida Malczyńskiego bo widział, że ten chce ciężko pracować na macie i mu zależy. Popularność jaką zyskał Szuli dzięki tej współpracy jest ogromna. Dobija teraz na instagramie do 100 tys. obserwujących. Łatwiej o sponsorów i ma więcej możliwości na zarobek przy takim zainteresowaniu. Co nie przeszkadza mu dalej ciężko trenować.

    No tak, tylko czy to obrona? raczej wykorzystanie istnienia takich tworów. To tak jak media korzystają z ich popularności i same ciągną z tego profity. Oczywiście wszyscy powiedzą "tego chcą odbiorcy", ale w rzeczywistości chodzi o to tylko żeby nie stracić, samemu zarobić i nie wzmacniać konkurencji. Nikogo nie obchodzi mma. W sumie to nie wiem dlaczego miałoby obchodzić.

  6. no tak, tylko, ze w przypadku MMA a wlasciwie to FameMMA te zainteresowanie nie idzie w parze z umiejetnosciami czyli zupelnie odwrotnie niz w pilce noznej.

    nie zaprzeczam jednak chodziło  mi tu tylko o pieniądze a nikt nie oczekuje tam poziomu ufc czu choćby krs1. Jak w piłce  nożnej  jest mecz politycy kontra tvn czy ostatnio mma vs boks czy cos takiego tez nie bylo poziomu normalnej piłki.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.