Oficjele WAMMY, choć nie wiadomo czy faktycznie dogadali się z Fight Entertainment Group, zamierzają ogłosić zwycięzce sylwestrowej walki Shinyi Aokiego (18-3, 1 NC, #3 w rankingu MMARocks) z Eddie’m Alvarezem (15-1, #2 w rankingu MMARocks) mistrzem wagi lekkiej WAMMA. Miejsce pierwsze w większości rankingów wagi lekkiej, w tym w rankingu WAMMY, zajmuje B.J. Penn (13-4-1, #1 w rankingu MMARocks) ale Dana White i UFC nie przejawiają najmniejszej chęci współpracy z WAMMĄ. Mike Lynch, sekretarz i dyrektor generalny WAMMY, tak tłumaczy tą decyzję:

Rada nadzorcza WAMMY popiera decyzję ankietowanych WAMMY w rozpoznaniu przez nich B.J. Penna jako zawodnika numer jeden wagi lekkiej na świecie. Jednkaże Penn nie walczył od 24. maja i nie ma zaplanowanych walk przed 31. stycznia. Jego walka 31. stycznia odbędzie się w wadze półśredniej przeciwko Georges’owi St. Pierre’owi o koronę UFC do 77 kilogramów. Jeśli Penn wygra prezydent UFC Dana White wypowiedział; się, że następna walka Penna będzie obroną tytułu w wadze półśredniej przeciw Thiago Alvesowi. Nie trzeba więc tłumaczyć, że przyszłość Penna jako regularnego zawodnika wagi lekkiej jest niepewna.

Nasz numer dwa i numer trzy w rankingu wagi lekkiej mają walczyć na jednej z największych scen w tym sporcie, uważaliśmy, że ta walka warta jest ustalenia pierwszego w historii mistrza wagi lekkiej WAMMA. Lecz jesteśmy organizacją pro-fanowską i zdajemy sobie sprawę z krytyki. Jeśli po walce z St. Pierre’m stanie się jasne, że przyszłość Penna jest w wadze lekkiej, WAMMA skontaktuje się z UFC z nadzieją umówienia walki między Pennem i mistrzem wagi lekkiej WAMMA.

Argumenty w pierwszym paragrafie są jeszcze sensowne, ale w drugim wychodzi na to, że WAMMA nieco się zagalopowała z tą walką licząc na to, że ich „marka” wystarczy, żeby zapędzić UFC pod ścianę i zmusić ich do promocji walki o pas WAMMY. Patrząc z perspektywy rankingów można by się spierać, że Alvarez po ewentualnej wygranej istotnie będzie numerem jeden w wadze lekkiej, przynajmniej do UFC 94. Ale jeśli wygra Aoki? Przecież wtedy mistrz WAMMA ma zupełnie niedawną porażkę z Hansenem i nie widzę argumentów, żeby mógł wyprzedzić w ranknigach Penna. Samą WAMMĘ zresztą uważam za nietrafiony koncept i dziwie się, że jacykolwiek promotorzy decydują się dewaluować swoich faktycznych mistrzów decydując się na współpracę z tą grupą.

źródło: gowamma.com

Tomasz Marciniak
Jedyny człowiek na świecie, który wkręcił się w MMA walką Arlovski vs. Eilers. Poliglota. Entuzjasta i propagator indonezyjskiego przemysłu tekstylnego. Warszawiak od kilku pokoleń i dumny z tego faktu. Nie zawsze pisze o sobie w trzeciej osobie ale kiedy to robi jest to w polu biografia na MMARocks.pl