
Shinya Aoki po jednym z najważniejszych zwycięstw w swojej karierze, szybkim poddaniu Eddiego Alvareza przyznaje, że to BJ Penn jest cały czas najlepszym lekkim na świecie:
Myślę, że nie ma wątpliwości, że BJ Penn jest cały czas najlepszym lekkim na świecie. Najprawdopodobniej jest najlepszym zawodnikiem na świecie. Ja nie ignoruje UFC. Szanuję UFC ponieważ jest to organizacja na bardzo wysokim poziomie – wysoki szczyt w tym sporcie.
Osobiście walka z Pennem byłaby dla mnie najważniejszą na świecie, byłaby kulminacją i szczytem mojej kariery. Proszę nie zrozumcie mnie źle: Shinya Aoki nie przejdzie do UFC. Chcę po prostu walczyć z Pennem. To moje osobiste życzenie. Wiem, że wszyscy mówią, że chcą z nim walczyć, ale uważam, że jestem pierwszym zawodnikiem w Japonii, który ma prawo to mówić.
Aoki w ciekawy sposób odniósł się też stylu walki japońskich zawodników z Nippon Top Team, którego głównymi postaciami oprócz Aokiego są Satoru Kitaoka i Masakazu Imanari. Wszyscy trzej jako główną broń przeciwko zagranicznym zawodnikom wykorzystują ataki na nogi:
Mamy obsesję, żeby stworzyć najlepszy grappling pod MMA. Moja kończąca technika: odwrotna skrętówka jest bardzo trudna do wykonania w MMA. To nie jest coś co ja wymyśliłem, ale coś co Masakazu Imanari mnie nauczył. Myślę, że jesteśmy najlepsi w poszukiwaniu najbardziej efektywnych technik w parterze.
Z innych wieści z konferencji prasowej po Dynamite:
Tatsuya Kawajiri specjalnie trenował przed walką z Takedą latające kolana. Zawodnik T-Blood nie ma w planach startów w K-1, chce zdobyć pas Dream.
Alistair Overeem powiedział, że menadżerowi Hariego i FEG obiecali mu drugi pojedynek na zasadach MMA z Marokańczykiem. Demolition Man chce też zmierzyć się Remym Bonjaskym na zasadach K-1 oraz życzył CroCopowi powrotu do zdrowia.
Badr Hari nie ma zamiaru walczył z Overeemem w MMA, swoją porażkę usprawiedliwił tym, że niedawno stoczył trzy pojedynki w finałowym GP K-1 i nie udało mu się utrzymać formy.
Gegard Mousasi nie wyklucza startów w K-1, ale uważa, że musi nabrać sporo wagi, żeby walczyć z najlepszymi. Pojedynkiem z Musashim chciał udowodnić, że może też startować w tej formule.
Mark Hunt nic nie pamięta z pojedynku z Manhoefem. Pamięta wejście do ringu, a potem to jak znajduje się w szatni po walce.
Jego pogromca Wspaniały Melvin przyznał, że nie miał specjalnej taktyki na tej pojedynek, ale jego trener powiedział mu, że Hunt często opuszcza prawą rękę na brzuch, więc skontrował go lewą.
CroCop dzisiaj przejdzie operację kolana, która wyłączy go z pojedynków prawdopodobnie na pół roku. Na razie nie wiadomo co się dzieje z Joachimem Hansenem i co dokładnie było przyczyną jego wycofania ze starcia z JZ Calvanem. Na konferencji nie pojawił się Eddie Alvarez, ponieważ trafił do szpitala najprawdopodobniej z uszkodzeniem więzadeł w kolanie co może go wyłączyć na kilka miesięcy (bardzo zła wiadomość dla Bellator FC, gdzie Eddie miał być główną gwiazdą w turnieju, który zaczyna się od kwietnia). Pojedynek z Nakamurą Hideo Tokoro okupił prawdopodobnie złamaniem kości łokciowej przedramienia.
Jeżeli chodzi o plany FEG, producent Dream Keiichi Sasahara powiedział, że od marca ruszy turniej w wadze piórkowej, ale cały czas nie wiadomo w jakim limicie wagowym i ilu zawodników w nim wystartuje. Sasahara chce też w tym roku rozdać pasy w wadze półśredniej, półciężkiej i ciężkiej oraz zorganizować obrony pasów w lekkiej i średniej. Na koniec dość zabawny cytat z prezydenta FEG Sadaharu Tanigawy:
Mam nadzieje, że japońska publiczność będzie więcej oszczędzać. Jeśli zaoszczędzimy wystarczającą sumę pieniędzy, chciałbym kupić UFC. Kasyna mają problemy, prawda? To mój cel – kupić UFC.
źródło: sherdog





















