Zawodnik Ankosu MMA – Marcin Held – bardzo pewnie czuje się przed sobotnim pojedynkiem na UFC Fight Night 118 w Gdańsku. W rozmowie zdradził nam, że jego sportowe plany wybiegają jednak znacznie poza sobotni pojedynek.

Dziennikarz MMARocks i konferansjer, lub jak kto woli ring announcer. Jeśli nie trzyma mikrofonu w ręku, to siedzi przed innym w studiu nagraniowym i podkłada głos do kolejnego spotu... pewnie w tej chwili też.

37 KOMENTARZE

  1. Jak zawsze liczę na Helda, mam nadzieję że od tego momentu Marcin zacznie udowadniać, że zdecydowanie jest zawodnikiem czołówki. Dopisanie dwóch zwycięstw do rekordu jeszcze przed końcem roku postawiło by Marcina w zupełnie innym świetle, myślę że jednak najlepiej na razie skupić się na najbliższej walce żeby nie popełnić błędu. War Heldzior

  2. A za rok, może dłużej walka o pas. Od zera do bohatera, ależ byłoby to piękne. Ciągle w Ciebie wierzymy.

  3. Marcin nie kombinuj, zepnij posladki i to wygraj nawet najbrzydziej jak sie da, bo nie chce Cie zobaczyc w nastepnej reklamówce KRS1 (pozdro dla kumatych 🙂 jako króla nokautu z Tych czy mistrza bólu kolana. Jesteś takim talentem, kto ma podbijać świat jak nie tacy jak Ty. Po prostu wygraj, fani i cohones na pewno pomoga Ci dostac dobra walke tylko wygraj ta walke dla siebie i dla nas.

  4. zawalczyć jak z Lauzonem , pokazać taką samą dominacje a czy skończy przed czasem czy nie to kwestia drugorzęda . Jak zawalczy tak jak z Lauzonem to wygrana jest pewna

  5. Najpierw trzeba wygrać najbliższy pojedynek i odetchnąć z ulgą. Myślał indyk o niedzieli…

    Nawet po tym zwycięstwie Marcin nie do końca będzie mógł odetchnąć z ulgą, będzie miał rekord 1-3 w UFC i kolejna walka również może decydować o być albo nie być w UFC.

  6. Nawet po tym zwycięstwie Marcin nie do końca będzie mógł odetchnąć z ulgą, będzie miał rekord 1-3 w UFC i kolejna walka również może decydować o być albo nie być w UFC.

    Raczej miałem na myśli to, że ciapaty nie wyrzuci Helda z UFC. Walka o przetrwanie będzie toczyć się nadal, to fakt. Nie ogarniam jak niektórzy tutaj wróżą mu pas w najbliższym czasie.

  7. Ciekawo gdzie :crazy: może FEN ?:crazy:…pomimo Stefcio życzy i tak jak najlepiej:beer:, ale używając modnego ostatnio słowa ,,wizualizacja" Stefcio nie potrafi z wizualizować wygranej

  8. Raczej miałem na myśli to, że ciapaty nie wyrzuci Helda z UFC. Walka o przetrwanie będzie toczyć się nadal, to fakt. Nie ogarniam jak niektórzy tutaj wróżą mu pas w najbliższym czasie.

    marzenia są piękne, same rosną i nic nie kosztują

    zupełnie jak włosy kawulskiego 🙂

  9. patrząc na jego 3 ostatnie walki takie wybieganie w przyszłość brzmi mało poważnie. zwycięstwo w Gdańsku będzie dla niego dużym osiągnięciem

  10. Raczej miałem na myśli to, że ciapaty nie wyrzuci Helda z UFC. Walka o przetrwanie będzie toczyć się nadal, to fakt. Nie ogarniam jak niektórzy tutaj wróżą mu pas w najbliższym czasie.

    Na pewno nie w najbliższym czasie ale liczę że Marcin doczłapie się do czołówki top 10/top 15 lw ufc. Ja widzę w nim talent i szczerze powiem, że na niego najbardziej liczę/liczyłem odnośnie kariery UFC. Marcin kiedyś prezentował tylko genialny parter ale teraz podciągnął znacząco stójkę, nadal się rozwija i twierdzę że ma to "coś". Według mnie w swoich występach  dla UFC miał wielkiego pecha. Na Sanheza obrał złą taktykę, a Diego bardzo ciężko poddać, natomiast z Lauzonem, który należy do szerokiej czołówki dał dobrą i moim zdaniem wygraną walkę. Na obecną chwilę Held jest w bardzo trudnej sytuacji ale wywalczenie sobie TS w przeciągu choćby dwóch lat wcale nie jest jakąś wielką abstrakcją .

  11. Według mnie w swoich występach dla UFC miał wielkiego pecha. Na Sanheza obrał złą taktykę, a Diego bardzo ciężko poddać, natomiast z Lauzonem, który należy do szerokiej czołówki dał dobrą i moim zdaniem wygraną walkę.

    Ty nazywasz pechem błędnie obraną taktykę, ja nazywam rzeczy po imieniu – to błąd w sztuce Marcina. Ta podciągnięta stójka o której wspominałeś sprawiła, że Bośniak posłał Polaka na deski i sam był co najmniej zdziwiony, że to weszło. Miałem Helda za wielki talent, ale to co widzę w UFC to totalny niewypał i chciałbym się mylić, ale o pierwszą piątkę to się on nigdy nie otrze. To nie Bellator.

    Na obecną chwilę Held jest w bardzo trudnej sytuacji ale wywalczenie sobie TS w przeciągu choćby dwóch lat wcale nie jest jakąś wielką abstrakcją .

    Jest. Lubię Marcina, ale bądźmy realistami…

  12. Ty nazywasz pechem błędnie obraną taktykę, ja nazywam rzeczy po imieniu – to błąd w sztuce Marcina. Ta podciągnięta stójka o której wspominałeś sprawiła, że Bośniak posłał Polaka na deski i sam był co najmniej zdziwiony, że to weszło. Miałem Helda za wielki talent, ale to co widzę w UFC to totalny niewypał i chciałbym się mylić, ale o pierwszą piątkę to się on nigdy nie otrze. To nie Bellator.

    Jest. Lubię Marcina, ale bądźmy realistami… Może się trochę za bardzo zaszczepiłem Heldem jak czarował w parterze mając około 20 lat ale nadal wierzę, że ma to coś i że w końcu zacznie to udowadniać w UFC. Oczywiście może być też tak jak Ty piszesz, że  po prostu UFC go zweryfikowało i że nie będzie nigdy częścią czołówki. Trzymam jednak kciuki za Helda, pożyjemy zobaczymy, na razie jeszcze w niego wierzę.

  13. Może się trochę za bardzo zaszczepiłem Heldem jak czarował w parterze mając około 20 lat ale nadal wierzę, że ma to coś i że w końcu zacznie to udowadniać w UFC. Oczywiście może być też tak jak Ty piszesz, że  po prostu UFC go zweryfikowało i że nie będzie nigdy częścią czołówki. Trzymam jednak kciuki za Helda, pożyjemy zobaczymy, na razie jeszcze w niego wierzę.

    prawda jest taka, że powinien być w jakimś zajebistym klubie w stanach ATT, AKA (chociaż tam pewnie rozpierdoli sam sobie kolano, niestety) lub JWink, bo rzeczywiście przestał się chyba chlopak rozwijać i jest na tym etapie rozwoju stójki, że czuje sie na tyle mocno, że wiele rzeczy przeszarżowuje niestety.

  14. prawda jest taka, że powinien być w jakimś zajebistym klubie w stanach ATT, AKA (chociaż tam pewnie rozpierdoli sam sobie kolano, niestety) lub JWink, bo rzeczywiście przestał się chyba chlopak rozwijać i jest na tym etapie rozwoju stójki, że czuje sie na tyle mocno, że wiele rzeczy przeszarżowuje niestety.

    Było by zajebiście jak by zaczął trenować w JWink własnie. Kilku polaków już tam jest i Sanhez po walce go tam zapraszał. Według mnie chyba najlepsze miejsce gdzie mógł by trenować.

  15. Było by zajebiście jak by zaczął trenować w JWink własnie. Kilku polaków już tam jest i Sanhez po walce go tam zapraszał. Według mnie chyba najlepsze miejsce gdzie mógł by trenować.

    jak wygra to chyba trzeba zrobic akcje na twiterze #marcinzapierdalajdoUSA 🙂

    p.s. nie wiedziałem, że Diego go zapraszał, to miłe z jego strony, Sanchez to jebana legenda TUFa i UFC

  16. Trochę się dziwię, że rozmawiali o kolejnej walce. Marcin powinien się skupić w 100% na obecnej. Tylko na tej.

    To jednak nie zmienia faktu, że wierzę w Marcina. Wierzę, że wygra w Gdańsku.

  17. jak wygra to chyba trzeba zrobic akcje na twiterze #marcinzapierdalajdoUSA 🙂

    p.s. nie wiedziałem, że Diego go zapraszał, to miłe z jego strony, Sanchez to jebana legenda TUFa i UFC

    Przeciez to juz bylo walkowane milion razy. Marcin po odwiedzeniu kilku topowych klubow w USA stwierdzil, ze mu sie nie podoba oraz, ze niczym sie to nie rozni od treningow w Polsce.

    Przegrywa walke za walka nie przez brak umiejetnosci, czy kondycji, ale brak szczescia…

  18. Przeciez to juz bylo walkowane milion razy. Marcin po odwiedzeniu kilku topowych klubow w USA stwierdzil, ze mu sie nie podoba oraz, ze niczym sie to nie rozni od treningow w Polsce.

    Przegrywa walke za walka nie przez brak umiejetnosci, czy kondycji, ale brak szczescia…

    i ty w to wierzysz? jezeli on rzeczywiscie uwaza, ze w Polsce ma takie same warunki, sparingpartnerow itd to boje sie o jutrzejsza walke. boje sie, ze on lubi byc numero uno w klubie, a jak byl w stanach to tam chyba byly jakies akcje kto jest lepszy on czy Gamer o poznaniu juz nie wspominajac.

    Ale juz abstrahujac od tego kto ma racje ja mam wrazenie, ze on osiagnal szczyt w pewnym momencie w bellatorze i od tamtego czasu stoi w miejscu, nie rozwinal nic nowego ciekawego – jego walk jest od cholery, dlatego wiele osob moze miec gameplan na niego – takie kolana w stylu "lucky punch" wcale nie musza byc takie lucky na dłuższą metę. Jak nie chce iść do USA to niech chociaż idzie do Arrachionu

  19. i ty w to wierzysz? jezeli on rzeczywiscie uwaza, ze w Polsce ma takie same warunki, sparingpartnerow itd to boje sie o jutrzejsza walke. boje sie, ze on lubi byc numero uno w klubie, a jak byl w stanach to tam chyba byly jakies akcje kto jest lepszy on czy Gamer o poznaniu juz nie wspominajac.

    Ale juz abstrahujac od tego kto ma racje ja mam wrazenie, ze on osiagnal szczyt w pewnym momencie w bellatorze i od tamtego czasu stoi w miejscu, nie rozwinal nic nowego ciekawego – jego walk jest od cholery, dlatego wiele osob moze miec gameplan na niego – takie kolana w stylu "lucky punch" wcale nie musza byc takie lucky na dłuższą metę. Jak nie chce iść do USA to niech chociaż idzie do Arrachionu

    Nie wiesz a się wypowiadasz i ferment siejesz 😉 Marcin i chęć bycia pępkiem świata :DC:

  20. Przegrywa walke za walka nie przez brak umiejetnosci, czy kondycji, ale brak szczescia…

    Nie wiesz a się wypowiadasz i ferment siejesz 😉 Marcin i chęć bycia pępkiem świata :DC:

    nie trzeba być pępkiem świata, żeby wybierać łatwiejszą drogę. Łatwiej i wygodniej jest być na świeczniku, najlepszy/bo jedynym zawodnikiem na danym poziomie ale sie człowiek nie rozwija tak szybko. Trudniej jest być szarakiem i ciagle obrywać bęcki w dużym klubie, ale jak człowiek głodny to się cały czas rozwija.

    szczęście czy pójście na pałe może nie wystarczyć

    👿

  21. i ty w to wierzysz? jezeli on rzeczywiscie uwaza, ze w Polsce ma takie same warunki, sparingpartnerow itd to boje sie o jutrzejsza walke.

    To byla ironia. Wcale tak nie mysle.

    Uwazam, ze problem jest gdzie indziej. Przeprowadzka do USA laczy sie z rozlaka z rodzina, opuszczeniem swojej strefy komfortu. Marcin nigdy nie wygladal dla mnie na silnego psychicznie i pewnego siebie zawodnika. Bazowal na bjj.  Ogromny talent. Do pewnego momentu to wystarczylo, wrecz zrobilo z niego najwieksza najdzieje polskiego MMA. Potem wyszly braki w stojce, zapasach i tego czego chyba nikt sie nie spodziewal w kondycji.  Niby mityczny pracoholik, ale wciaz kiszacy sie w Polsce z nieudanymi epizodami w zagranicznych klubach. Dla mnie bez szans na dalszy rozwoj. Pewnego poziomu juz nie przeskoczy niestety. Sama chcica, zapal i ciezka praca nie wystarczy….

  22. To byla ironia. Wcale tak nie mysle.

    Uwazam, ze problem jest gdzie indziej. Przeprowadzka do USA laczy sie z rozlaka z rodzina, opuszczeniem swojej strefy komfortu. Marcin nigdy nie wygladal dla mnie na silnego psychicznie i pewnego siebie zawodnika. Bazowal na bjj.  Ogromny talent. Do pewnego momentu to wystarczylo, wrecz zrobilo z niego najwieksza najdzieje polskiego MMA. Potem wyszly braki w stojce, zapasach i tego czego chyba nikt sie nie spodziewal w kondycji.  Niby mityczny pracoholik, ale wciaz kiszacy sie w Polsce z nieudanymi epizodami w zagranicznych klubach. Dla mnie bez szans na dalszy rozwoj. Pewnego poziomu juz nie przeskoczy niestety. Sama chcica, zapal i ciezka praca nie wystarczy….

    a mi sie wydaje, że dałby rade, jest relatywnie bardzo młody jeszcze, jest miejsce na rozwój. Czy musi pare rzeczy poświęcić – jak chce w lidze mistrzów to raczej tak, musi trafić też na dobrych ludzi. W Polsce sie moim zdaniem już tak nie rozwinie chyba, że dorzuci nie wiem dagestańskie zapasy wiadomo gdzie, boksu stójki może nauczyć się wszędzie, nawet u Drwala czy Cieślika – poziom mega. Szkoda, żeby taki talent został zakurzony.

  23. a mi sie wydaje, że dałby rade, jest relatywnie bardzo młody jeszcze, jest miejsce na rozwój. Czy musi pare rzeczy poświęcić – jak chce w lidze mistrzów to raczej tak, musi trafić też na dobrych ludzi. W Polsce sie moim zdaniem już tak nie rozwinie chyba, że dorzuci nie wiem dagestańskie zapasy wiadomo gdzie, boksu stójki może nauczyć się wszędzie, nawet u Drwala czy Cieślika – poziom mega. Szkoda, żeby taki talent został zakurzony.

    Co to znaczy trafic na dobrych ludzi? Ja mysle, ze w Polsce trenuje Marcin z samymi dobrymi ludzmi. Jest przyjacielska atmosfera, wszyscy sie klepia po plecach. Jest zajebiscie.

    Pytanie czy jest jakis progres trenujac z dobrymi ludzmi? U nas wyznacznikiem, czy dany fajter robi progres jest sam wynik walki. Nie jest to troche za pozno? W najwazniejszym dniu, gdzie nic sie nie da juz zrobic zawodnik dowiaduje sie, czy jego trening przyniosl jakies rezultaty czy nie.

    Nie wiem czy sluchales na przyklad Joanny Jedrzejczyk ostatnio, ktorej w USA monitoruja prawie wszystko podczas codziennego treningu. Zawodnik lub trener wie czy jest progres, stabilna forma czy moze jest jakis regres i trzeba szybko cos zmienic/poprawic.

    Moze to tylko szczegoly, ale wedlug mnie na poziomie kompletnych zawodnikow UFC to wlasnie takie szczegoly robia roznice….

    Jestem tez ciekawy, czy Marcin pracuje regularnie z psychologiem sportowym.

  24. Co to znaczy trafic na dobrych ludzi?

    takich ktorzy wierza w zawodnika, wspieraja go i mowia mu prawde. Pudzian zwolnil trenera od boksu na poczatku bo ten mu dupe obsmarowal w jakiejs gazecie, to po chuj ci taki trener co gada zamiast pomóc.

    Z Heldem była jakaś akcja, że jak wyjechał z gamrotem to trenerzy bardziej jego doceniali a nie Helda – takie byly glosy, na co sie to przelozylo, nie wiem, Poza tym troche dziwne akcje w tym ankosie ostatnio.

    McGregor byłby bezrobotnym hydraulikiem gdyby nie jego dziewczyna i otoczenie, dlatego ich nigdy nie opuscil po zdobyciu slawy.

  25. Co to znaczy trafic na dobrych ludzi? Ja mysle, ze w Polsce trenuje Marcin z samymi dobrymi ludzmi. Jest przyjacielska atmosfera, wszyscy sie klepia po plecach. Jest zajebiscie.

    Pytanie czy jest jakis progres trenujac z dobrymi ludzmi? U nas wyznacznikiem, czy dany fajter robi progres jest sam wynik walki. Nie jest to troche za pozno? W najwazniejszym dniu, gdzie nic sie nie da juz zrobic zawodnik dowiaduje sie, czy jego trening przyniosl jakies rezultaty czy nie.

    Nie wiem czy sluchales na przyklad Joanny Jedrzejczyk ostatnio, ktorej w USA monitoruja prawie wszystko podczas codziennego treningu. Zawodnik lub trener wie czy jest progres, stabilna forma czy moze jest jakis regres i trzeba szybko cos zmienic/poprawic.

    Moze to tylko szczegoly, ale wedlug mnie na poziomie kompletnych zawodnikow UFC to wlasnie takie szczegoly robia roznice….

    Jestem tez ciekawy, czy Marcin pracuje regularnie z psychologiem sportowym.

    Spa – święta racja. A w Polsce mało dobrych psychologów sportu, jak widać. Niestety, życzę sobie, żeby się zaczęli pojawiać, albo być bardziej rozreklamowani. Co do samego progresu Helda – otóż progres jest, ale na mizernym poziomie.

    Keyboard_warrior – żyjesz marzeniami. Może Ci to potrzebne, nie wiem, rybka.

    Marcin Held – bo wiem, że czytasz 😉 Zapierdalaj ze stójką, a zwłaszcza z trenerami boksu, bo snujesz się po tym ringu, a ze snucia się nie da się wykrzesać mocnego uderzenia, jeśli nie jesteś zawodowym bokserem (czasem nawet oni mają problem z mocnym uderzeniem ze złej pozycji, a w MMA są w większości złe pozycje do uderzania).

    Dodatkowo – masz chyba jakiś problem z pozycją. Zrób ćwiczenia na szybkość stabilizowania pozycji, na grę nogami, i na koniec/początek – na szybkość. Wiem, to wiele rzeczy do poprawy, ale jak to napisał spa – JJ monitorują prawie wszystko, i z miejsca coś z tym robią.

    U Ciebie widać było problemy z postawą, z uderzaniem, z pracą nóg – i choć poprawiło się to nieznacznie – to nadal nie jest poziom, o który Ci chodzi. Nam też. Bo w sumie hejt na dłuższą metę męczy.

    Wiem, jestem Polakiem i wieczny hejt nie jest mi obcy. Ale wiem też, że na dłuższą metę kopie w wątrobę, a o wątrobę należy dbać.

    To nie nerka, czy płucko.

    Pozdrawiam wszystkich Heldones'ów, będę też kibicował. I liczył na cud, albo nagły, niezapowiedziany progres.

    W sumie to liczę wyłącznie na to drugie, bo wiadomo – cuda to mocna artyleria, tylko czasem swój pocisk pieprznie w swoje pozycje…

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.