
Fedor Emelianenko, który z powodu silnej opuchlizny na prawym oku nie mógł kontynuować po drugiej rundzie walki z Antonio Silvą, prawdopodobnie sam był gotów do przerwania pojedynku. Slava Malamud z East Rutherford, korespondent rosyjskiej gazety Спорт-Экспресс, bezpośrednio po walce spotkał się w hotelu z pielęgniarzem, który udzielał Fedorowi pierwszej pomocy. Sanitariusz relacjonował całą akcję dziennikarzowi. Ponoć lekarz zapytał zawodnika: „Możesz kontynuować?” A Fedor pokręcił głową i odpowiedział: „Nie, nie mogę”. Aczkolwiek mało prawdopodobne jest także by lekarz pozwolił Fedorowi wyjść do trzeciej rundy, nawet gdyby rosyjski fighter bardzo się przy tym upierał. Prawe oko Rosjanina wyglądało przecież tragicznie.
Artykuł Malamuda ukazał się dzisiaj rano w rosyjskim dzienniku, generalnie dotyczy całej gali Strikeforce, ale przede wszystkim występu rosyjskich zawodników. Spory fragment poświęcony jest walce Arlovski-Kharitonov, plus krótki wywiad z Finkelsteinem…Ale przejdźmy do sedna sprawy, we fragmencie zatytułowanym „Upadek Imperatora” ukazała się informacja, jakoby Fiedia sam stwierdził, że nie może walczyć dalej. Fragment artykułu ze Sport-Express w środku posta. Enjoy!
„Na sam koniec rundy Silva próbował jeszcze zakończyć walkę efektownym poddaniem przez dźwignię na kolano. Co w ogóle było szczytem impertynencji w walce z sambistą. Wiara Brazylijczyka we własne umiejętności była tego wieczoru wprost fantastyczna. Jednak Fedor zdołał uciec i samemu chwycić nogę Silvy. Ale by stworzyć z tej sytuacji coś wartościowego brakowało mu po prostu sił i czasu. Ostatnie 15 sekund Silva przeleżał ze stoickim spokojem, po czym rozległ się gong.
Fedor udał się do swojego narożnika. Zanim tam dotarł było jasne, że walka nie będzie rozgrywana dalej. Pudowe (przyp. pudy to dawna rosyjska jednostka masy) pięści Silvy zmieniły prawą część twarzy Fedora w krwawą miazgę. Jego oko było całkowicie opuchnięte i zniknęło pod obrzękniętymi brwiami. Niestety do odkrycia oka w ciągu dwóch minut przerwy między rundami współczesna medycyna nie była zdolna.
Później w hotelu spotkałem się z sanitariuszem, który udzielał Fedorowi pierwszej pomocy. Lekarz zapytał zawodnika: „Możesz kontynuować?” – powiedział pielęgniarz. Ale Fedor pokręcił głową i odpowiedział: „Nie, nie mogę”. Jednakże mało prawdopodobne by puścił Emelianenkę do trzeciej rundy, nawet jeżeli on rwałby się do tego z całych sił. Człowieka z rozbitą twarzą i niewidocznym okiem nigdy nie dopuściliby do walki. Wszystko stało się jasne. Techniczny nokaut. Druga z rzędu porażka Ostatniego Imperatora. Silva początkowo nie chciał wierzyć, pytał się, aby ktoś mu wyjaśnił co się stało. Zaczął kręcić głową. Koniec końców dotarło do niego co się wydarzyło i Brazylijczyk padł na kolana przed pokonanym Fedorem (…)”





















