Po kliknięciu wyniki + relacja oraz transmisja na żywo jubileuszowej gali ACB 50: Strombringer w Sankt Petersburgu.
Piękne, sportowe i pełne emocji widowisko zafundowali kibicom rosyjscy promotorzy i zawodnicy ACB podczas jubileuszowej gali ACB 50: Strombringer w Sankt Petersburgu. Dwanaście pojedynków, w tym cztery walki mistrzowskie, naszpikowana mocnymi nazwiskami karta walk, doświadczony angielski skład sędziowski, ogromna klatka i darmowa transmisja to z pewnością wystarczyło ortodoksyjnym fanom, aby spędzić 5,5 h, oglądając ulubioną dyscyplinę. Z gali na galę organizacja ACB podnosi swoją wartość, a dzisiejsze pięćdziesiąte wydarzenie po 2,5 roku istnienia na rynku jest tego najlepszym dowodem.
Jak wspomniałem wyżej – jubileuszowa gala przyniosła rozstrzygnięcia w kwestii pasów mistrzowskich. Nowym mistrzem ACB w kategorii ciężkiej został jeden z najbardziej obiecujących rosyjskich kolosów – Denis Goltsov (MMA 19-4). Petersburżanin na przestrzeni pięciu rund wypunktował dotychczasowego mistrza, Dagestańczyka Salimgerey’a Rasulova (MMA 15-7). Sama walka nie porywała i mimo, że obaj zawodnicy lubią na co dzień wypuszczać zamaszyste torpedy, tu jednak dzisiaj bali się wejść w morderczą wymianę cepów. Zawodnik Sambo Piter wydawał się nieco bardziej aktywniejszy w całym przekroju, i tak też widzieli to sędziowie punktowi.
W dość kontrowersyjnych okolicznościach zakończył się pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w kategorii półśredniej między Amerykaninem Brettem Cooperem (MMA 23-12) i polskim Czeczenem Aslambekiem Saidovem (MMA 19-5). Przez pierwsze dziesięć minut to reprezentant Berkut Arrachion Olsztyn dominował, a Amerykanin nie miał kompletnie nic do powiedzenia. Podopieczny duetu Bońkowski – Derlacz był dużo bardziej aktywniejszy. Nieustannie punktował całym przekrojem kombinacji w stójce – od ciosów prostych, sierpowych przez łokcie, kolana i niskie kopnięcia. Również w parterze w pełni kontrolował zawodnika Reign MMA.. Na początku trzeciej odsłony Aslambek trafił dwoma ciosami prostymi, na które weteran Bellatora odpowiedział serią siarczystych sierpów. Lewy hak co prawda naruszył Czeczena, ale ten w dalszym ciągu twardo stał na nogach, przyjmując kolejne sierpy już na rękawice. Angielski sędzia Leon Roberts w 27 sekundzie podjął błyskawiczną i wątpliwą decyzję o przerwaniu tej kanonady Coopera. Późniejsza analiza powtórek być może zweryfikuje to czy sędzia zareagował właściwie.
Walka o wakujący tron kategorii piórkowej bez wątpienia powinna zyskać miano pojedynku wieczoru. Niespodziewanie tytuł mistrzowski zapaśniczym walcem pojechał do 40-letniego Rosjanina Marata Balayeva (MMA 7-0). „Rosyjski Hendo”, co prawda w pierwszej rundzie ustąpił pola 21-letniemu talentowi z Groznego – Yusufowi Raisovowi (MMA 9-1), który brylował w stójce. Jednak w pozostałych czterech odsłonach to Marat Balayev okazał się górą. Zaprezentował świetną kontrolę w parterze i wspaniałe zapasy wolne rodem z czasów pierestrojki i głasnosti (zapewne w czasach Gorbaczowa rozpoczynał treningi swojego stylu źródłowego). Sędziowie nie mieli problemu, żeby jednogłośnie dać wygraną petersburżaninowi.
Tytuł mistrzowski w wadze koguciej utrzymał pogromca Damiana Stasiaka, Dagestańczyk Magomed Magomedov (MMA 13-1). Trzy rundy wyglądały bardzo zachowawczo, gdzie każdy z zawodników bał się zaryzykować, bał się stracić cenne siły i bał się o to, by nie popełnić błędu… do czasu. No, właśnie – w czwartej rundzie Oleg Borisov (MMA 18-2-1) popisał się idealnym wejściem w nogi i sprowadził Magomedova, ale niefortunnie wpakował się przy tym w zwycięską, ciasną gilotynę „Tygrysa” z Chasawjurtu.
Weteran dywizji półśredniej eksplozywny Beslan Isaev (MMA 35-9) został zdominowany zapaśniczo przez Brazylijczyka Marcelo Alfayę (MMA 18-7). Choć w pierwszej rundzie mało brakowało, żeby Czeczen wyłączył rywala z Kraju Kawy. Alfaya przetrzymał kryzys i wypunktował Isaeva obaleniami. Kategorię wyżej mocny Alexey Butorin (MMA 11-1) przepiękną kombinacją kolan i potem ciosów sierpowych odprawił w dwie minuty Anglika Jake’a Bostwicka (MMA 18-9), a pożegnany niedawno przez KSW Szwajcar Yasubey Enomoto (MMA 16-8) po stójkowym boju wygrał na punkty z Igorem Sviridem (MMA 10-4). W wadze lekkiej na zwycięskie tory powrócił doskonale kojarzony z Bellatora – Alexander Sarnavskiy (MMA 35-5). „Syberyjski Tygrys” w trzeciej rundzie zdeklasował Ramazana Esenbaeva (MMA 10-3-1), którego poddał narożnik, widząc stopniowo rosnącą egzekucję. Poniżej komplet wyników:
Walka wieczoru:
Pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w wadze ciężkiej
120 kg: Denis Goltsov pok. Salimgerey’a Rasulova przez jednogłośną decyzję (49-46, 50-45, 48-47), runda 5, 5:00. (Marc Goddard)
Karta główna:
Pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w wadze półśredniej
77 kg: Brett Cooper pok. Aslambeka Saidova przez TKO (uderzenia w stójce), runda 3, 0:27. (Leon Roberts)
Pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w wadze koguciej
61 kg: Magomed Magomedov pok. Olega Borisova przez poddanie (gilotyna), runda 4, 4:50. (David Movahedi)
Pojedynek o tytuł mistrzowski ACB w wadze piórkowej
66 kg: Marat Balayev pok. Yusufa Raisova przez jednogłośną decyzję (2 x 49-44, 49-42), runda 5, 5:00. (Marc Goddard)
77 kg: Marcelo Alfaya pok. Beslana Isaeva przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28), runda 3, 5:00. (Leon Roberts)
84 kg: Alexey Butorin pok. Jake’a Bostwicka przez KO (kolano i prawy sierpowy), runda 1, 1:58. (David Movahedi)
84 kg: Yasubey Enomoto pok. Igora Svirida przez jednogłośną decyzję (2 x 30-27, 29-28), runda 3, 5:00. (Marc Goddard)
70 kg: Alexander Sarnavskiy pok. Ramazana Esenbaeva przez TKO (poddanie przez naroznik), runda 3, 3:49. (Leon Roberts)
66 kg: Adlan Bataev pok. Donalda Sancheza przez jednogłośną decyzję (3 x 29-28), runda 3, 5:00. (David Movahedi)
61 kg: Tural Ragimov pok. Eda Arthura przez jednogłośną decyzję (2 x 30-26, 30-25), runda 3, 5:00. (Marc Goddard)
66 kg: Mukhamed Kokov pok. Carlosa Alexandre de Costę przez jednogłośną decyzję (3 x 30-26), runda 3, 5:00. (Leon Roberts)
93 kg: Ilya Shcheglov pok. Wallysona Carvalho przez TKO (uderzenia w parterze), runda 2, 4:45. (David Movahedi)



















