Ze zmiennym szczęściem poradzili sobie polscy fighterzy walczący w miniony weekend na brytyjskich galach. Marek Idzikowski (MMA 3-5) niestety przegrał przez TKO po ciężkim ground’n’pound pod koniec pierwszej rundy zafundowanym przez Anglika Haydena Critchfielda (MMA 6-3) podczas głównej walki wieczoru gali Kayo MMA: Coming Home w Watford, której stawką był pas brytyjskiej federacji w wadze lekkiej.
Szczęśliwszy wieczór zanotował Marcin Łazarz (MMA 4-0), który w walce wieczoru gali WFC 3 w Cheshunt pokonał nie mającego szczęścia do polskich fighterów Neila Bittonga (MMA 0-2). Po dwóch rundach rywal Polaka nie był zdolny do kontynuowania pojedynku wskutek kontuzji kolana.




















