Relacja, wyniki, bonusy

Frankie Edgar (MMA 14-1-1) i Jose Aldo (MMA 20-1) obronili swoje tytuły mistrzów UFC w dwóch głównych pojedynkach na dzisiejszej gali UFC 136 w Houston w Teksasie. W wieńczącym trylogię starciu Edgar znokautował Graya Maynarda (MMA 10-1-1), a Brazylijczyk pewnie wypunktował Kenny’ego Floriana (MMA 14-6).

Pierwsza runda walki tytułowej w wadze lekkiej do złudzenia przypominała styczniowy zakończony remisem pojedynek obu zawodników. W połowie pierwszej odsłony Maynard zranił mistrza potężnym prawym podbródkowym i trafiając go raz po raz kolejnymi ciosami wydawało się, że jest bliski skończenia walki przed czasem. Jednak podobnie jak na UFC 125 Edgar przetrwał trudne momenty, doszedł do siebie i jeszcze w pierwszych pięciu minutach odgryzał się pretendentowi. Zawodnik z New Jersey odzyskał prowadzenie w starciu w rundach drugiej i trzeciej, umiejętnie unikał ciosów polującego na nokaut Maynarda, a sam punktował krótkimi bokserskimi seriami. Gdy wydawało się, że Edgar spokojnie zmierza po wygraną przez decyzję, ten w czwartej rundzie zafundował rywalowi nokaut. Mistrz ulokował na szczęce przeciwnika krotki prawy podbródkowy w zwarciu, który wyraźnie zachwiał Maynardem. Następnie Frankie wystrzelił kolejnymi celnymi prawymi sierpowymi i zakończył walkę serią ciosów w parterze. Była to jego trzecia skuteczna obrona pasa UFC w wadze lekkiej.

Mniej dramatyczny przebieg miał pojedynek mistrzowski w wadze piórkowej. Panujący czempion miał nieznaczne kłopoty z pretendentem tylko w pierwszej odsłonie, kiedy obaj nie wyprowadzili w zasadzie skutecznej ofensywy, a Florian skupił się na dociskaniu Brazylijczyka do ścian Octagonu. W kolejnych rundach pretendent dalej bezskutecznie próbował położyć Aldo na plecy, podczas gdy w momentach walki w dystansie trafiał go prawymi prostymi i bardzo mocnymi niskimi kopnięciami. W trzeciej rundzie mistrz odwracając obalenie Floriana, zdobył dosiad, ale nie udało mu się wykonać z tej pozycji żadnych groźnych akcji. Podobna sytuacja miała miejsce w ostatniej odsłonie, ale także tym razem Amerykanin nie dał sobie zrobić większej krzywdy i uciekł do stójki. Po dwudziestu pięciu minutach walki trzej sędziowie zgodnie wypunktowali wygraną Aldo 49-46. Była to druga obrona pasa UFC przez zawodnika z Kraju Kawy, a licząc występy w WEC czwarta obrona światowego prymatu w kategorii do 145 funtów.

W trzeciej z głównych walk w Houston czołowy zawodnik wagi średniej na świecie Chael Sonnen (MMA 26-11-1) tryumfalnie powrócił po ponad rocznej przerwie spowodowanej wpadką dopingową i problemami z prawem. Ubiegłoroczny pretendent do tytułu UFC zdeklasował Briana Stanna (MMA 11-4) poddając go trójkątem rękami w drugiej rundzie. Sonnen nie dał rywalowi możliwości rozwinięcia skrzydeł momentalnie kładąc go na plecy, gdzie równie szybko udało mu się zdobyć jego plecy i zaatakować próbą duszenia. Kolejne dwa obalenia w drugiej rundzie dały Chaelowi okazję do zapięcia trójkąta rękami, którego Stann musiał już odklepać.

Największą niespodzianką wieczoru było ekspresowe zwycięstwo Joe Lauzona (MMA 21-6) nad murowanym faworytem Melvinem Guillardem (MMA 29-9-2). Skazywany na pożarcie J-Lau zranił rywala lewym sierpowym, następnie błyskawicznie zdobył plecy i poddał duszeniem w czterdziestej siódmej sekundzie pojedynku. Rewanż pomiędzy Nam Phanem (MMA 17-9) i Leonardem Garcią (MMA 15-8-1) zakończył się wreszcie sprawiedliwą wygraną tego pierwszego. Phan przez pierwsze dwie rundy był dużo skuteczniejszym bokserem, podczas gdy jego rywal w swoim stylu robił ciosami więcej wiatru niż obrażeń. W ostatniej odsłonie Garcia co prawda posłał przeciwnika na deski, ale po chwili jego ataków sytuacja wróciła do normy i zawodnik pochodzący z Wietnamu dotrwał do końcowej syreny. Sędziowie punktowi tym razem się nie pomylili przyznając Phanowi zasłużone zwycięstwo.

W dwóch pojedynkach transmitowanych w stacji Spike do rozstrzygnięcia wyników potrzebni byli sędziowie punktowi. Były mistrz WEC Anthony Pettis (MMA 14-2) nie bez problemów niejednogłośnie wypunktował Jeremy’ego Stephensa (MMA 20-7) uciekając się głównie do walki zapaśniczej w zwarciu. Natomiast były pretendent do tytułu UFC w wadze średniej Demian Maia (MMA 15-3) pewnie wypunktował Jorge’a Santiago (MMA 23-10) wielokrotnie kładąc go na plecy i próbując zdominować w parterze.

Pierwsze cztery pojedynki gali również zakończyły się decyzjami sędziów. Debiutujący w UFC Stipe Miocic (MMA 7-0) zwyciężył twardego Joeya Beltrana (MMA 13-6), Darren Elkins (MMA 13-2) pokonał Chińczyka Tiequan Zhanga (MMA 15-2), Aaron Simpson (MMA 11-2) nie dał szans Ericowi Shaferowi (MMA 12-6-2), a Mike Massenzio (MMA 13-5) nieoczekiwanie okazał się lepszym uderzaczem od Steve’a Cantwella (MMA 7-5).

Walka wieczoru:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze lekkiej
155 lbs.: Frankie Edgar pok. Graya Maynarda przez KO (uderzenia w parterze), 3:54 runda 4

Główna karta:

Pojedynek o pas mistrza UFC w wadze piórkowej
145 lbs.: Jose Aldo pok. Kenny’ego Floriana przez jednogłośną decyzję, 3 x 49-46

185 lbs.: Chael Sonnen pok. Briana Stanna przez poddanie (trójkąt rękami), 3:51 runda 2
145 lbs.: Nam Phan pok. Leonarda Garcię przez jednogłośną decyzję, 3 x 29-28
155 lbs.: Joe Lauzon pok. Melvina Guillarda przez poddanie (duszenie zza pleców), 0:47 runda 1

Walki w Spike TV

185 lbs.: Demian Maia pok. Jorge’a Santiago przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27
155 lbs.: Anthony Pettis pok. Jeremy’ego Stephensa przez niejednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 28-29

Pozostałe:

265 lbs.: Stipe Miocic pok. Joeya Beltrana przez jednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 30-27
145 lbs.: Darren Elkins pok. Tiequan Zhanga przez jednogłośną decyzję, 2 x 30-27; 30-26
185 lbs.: Aaron Simpson pok. Erica Schafera przez jednogłośną decyzję, 3 x 30-27
185 lbs.: Mike Massenzio pok. Steve’a Cantwella przez jednogłośną decyzję, 2 x 29-28; 30-27

Bonusy po 75 tys. $

Walki wieczoru: Nam Phan vs. Leonard Garcia
Nokaut wieczoru: Frankie Edgar
Poddanie wieczoru: Joe Lauzon

1 KOMENTARZ

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.