(Fot: Fight! Magazine)

Z racji tego że Tomasz Drwal jest ostatnio bardzo zajętym człowiekiem i nie ma dla nas czasu wrzuciliśmy parę jego wypowiedzi dla Fight Magazine.:

„Trening idzie świetnie. Mam znakomitą drużynę, świetnych trenerów i mnóstwo światowej klasy sparingpartnerów.Mój obóz jest prowadzony przez Sarg’a i Jocko – dwóch członków Navy SEALs z dwudziestoletnim stażem. Dean Lister jako trener jiu-jitsu i Tony Pallafox jako trener stójki. To jest światowej klasy obiekt sportowy z najlepszymi trenerami jakich mogłem znaleźć i jest w San Diego, więc nie mogłem prosić o nic więcej.”

O przeprowadzce do Stanów:

” Przeniósłbym się prędzej, ale musiałem skończyć studia. Zawsze jest trudno przeprowadzić taką zmianę ale musiałem wykonać ten ruch. Musiałem to zrobić aby dostać się na wyższy poziom.”

O walce w UFC:

„Jestem tam żeby walczyć i to jest moja jedyna praca, w stójce czy parterze, ciągle się rozwijam i poprawiam każdy aspekt mojej gry. Moim celem jest stanie się najlepszym wszechstronnym zawodnikiem w UFC….”

O walce z Palharesem:

” Widzę to jako świetne zestawienie. Naturalnie przygotowujemy się na oczywiste, spędzamy mnóstwo czasu w parterze. Szanuję umiejętności parterowe Palharesa, jest jednym z najlepszych specjalistów od poddań. Trenuję codziennie z najlepszymi grapplerami na świecie i mogę was zapewnić że to będzie ekscytująca walka”.

„Przyzwyczajenie się do rozmiaru przeciwnika i zrozumienie jego potencjalnych sposobów ataku i jego ograniczeń pomaga nam w naszej strategii. Jestem przygotowany na najlepszy i najgorszy scenariusz i planuję wykorzystać swój zasięg i uderzać go mocno. Naprawdę mocno…”

O ścinaniu wagi:

” Ostatnie ścinanie poszło świetnie a tym razem pójdzie jeszcze lepiej”

O fanach:

” To świetne uczucie reprezentować europejskie MMA. Naprawdę cieszą mnie wszyscy fani, ci w USA i ci w Europie. Dzięki fanom możemy robić to co robimy. Lubię myśleć, że pomagam rozwojowi tego sportu w Polsce i w Europie”.

Źródło: Fight!