Mad Dogs Gdynia
MMA Fight Club Mad Dogs Gdynia jest młodym dynamicznie rozwijającym się klubem. Założycielem klubu jest Bartosz Chyrek. Swoją przygodę ze sztukami walki rozpoczął on od karate, które trenuje już 20 lat, osiągając wiele światowych sukcesów – min srebrny medalista mistrzostw świata, złoty medalista mistrzostw europy, oraz wielokrotny złoty medalista mistrzostw Polski w kumite. W wieku 17 lat zaciekawiony wszech stylową walką wręcz całkowicie poświecił się MMA. Trenował w wielu Klubach, uczestniczył w obozach szkoleniowych organizowanych przez Berserker’s Team Szczecin, ćwiczył w klubie Copacabana w Warszawie a do dziś rozwija się pod okiem Zbigniewa Zibi Tyszki. Jego mocną stroną jest walka w parterze wykańczana efektownymi uderzeniami. Szeregi Mad Dogs Gdynia ciągle się powiększają, przybywa coraz więcej młodych dobrze zapowiadających się, pełnych pasji i chęci zdobycia nowych doświadczeń zawodników. W Gdyńskim klubie prowadzone są treningi w formule MMA, grapplingu, thai boxingu i karate. Jako jedyny klub w trójmieście Mad Dogs Gdynia prowadzi grupę młodzieżowego MMA dla osób w wieku 14-16 lat, od początku roku 2011 będą prowadzone zajęcia kick boxingu dla dziewczyn i kobiet. Klub Mad Dogs Gdynia jest otwarty na zdobywanie nowych doświadczeń, tych technicznych jaki i startowych. Prowadzone są przygotowania do wielu zawodów w formule MMA i Grapplingu w zbliżającym się nowym roku.
Szczegółowych informacji na temat zajęć możecie zasięgnąć na stronie klubu: www.MMAGdynia.pl oraz na Facebook.

Poniżej krótki wywiad z założycielem Mad Dogs Gdynia, Bartoszem Chyrkiem.
MMARocks: Witam i dziękuje za możliwość przeprowadzenia tego krótkiego wywiadu.
Bartosz Chyrek: Witam, to dla mnie duży zaszczyt móc wypowiedzieć dla mojego ulubionego portalu MMA.
MMARocks: Jak to wszystko się zaczęło? Co skłoniło pana do swoistego przebranżowienia z karate na MMA? Jak rozumiem „droga pustych dłoni” (z jap. kara-te) ciągle jest Pańską pasją, czym zatem są mieszane sztuki walki?
BCH: Tak, zgadza się karate jest i będzie moją pasją, lecz nie mniejszą są mieszane sztuki walki, poznanie MMA było jak odnalezienie brakującego ogniwa. MMA pozwoliło mi dalej pogłębiać i rozwijać moje umiejętności, to swoisty sprawdzian siły, w bezpośredniej konfrontacji wygrywa ten zawodnik, który jest silniejszy, sprawniejszy po prostu lepiej wytrenowany z silnym charakterem. MMA to ciągłe wyzwania, trzeba być zawsze gotowym wylewać na treningach litry potu, formę trzeba trzymać cały czas, a po za tym to świetna zabawa, sposób na poznanie ciekawych ludzi, zawarcie nowych przyjaźni. W tym miejscu pozdrawiam wszystkich trenujących w Mad Dogs Gdynia, to najciekawsze skupisko charakterów w Gdyni.

MMARocks: Czy śledzi Pan na bieżąco rywalizację na najwyższym szczeblu?
BCH: Śledzę, śledzę wszystkie nowinki na portalu MMARocks.pl
szczególnie skupiam się na walkach Lyoto Machidy. To mój ulubiony zawodnik, też niegdyś trenujący karate, jego styl bardzo mi odpowiada.
MMARocks: Jak ocenia Pan działalność UFC które obecnie jest praktycznie bezkonkurencyjne. Czy taki niemal monopolistyczny system jest dla fanów i zawodników dobry?
BCH: Żaden monopol nie jest dobry. MMA rośnie w siłę i pozycja lidera się zmienia, dobrze jak są standardy, zasady i wyznaczniki, których trzeba przestrzegać, lecz nie dobrze jak pozostają one w ocenie „jednego” sędziego.

MMARocks: A scena polska? U nas mamy podobną sytuację. KSW jest jedyną dużą organizacją robiącą regularne gale. Jak wpływa to na rozwój tego sportu w Polsce?
BCH: KSW, robi wspaniałą robotę, ducha widać na każdych zawodach, dzięki KSW MMA w Polsce nabrało charakteru, gale to pasja i wspaniałe widowisko, walki odbywają się na najwyższym światowym poziomie.
MMARocks: Włodarze Konfrontacji Sztuk Walki jakiś czas temu zdecydowali się na ring „zaciągnąć” cele brytów min. Mariusza Pudzianowskiego. Jak Pan ocenia to posunięcie? Czy od pierwszego występu Pudziana coś się w naszym środowisku zmieniło? I czy te występy realnie przełożyły się na zainteresowanie MMA tak w mediach jak i w samych klubach?
BCH: Uważam, że to było znakomite posunięcie, medialne, nadało rozgłosu MMA, osobiście odczułem znaczne zainteresowanie MMA, po walkach Pudzianowskiego grono Mad Dogs zaczęło się rozrastać, powiedziałbym, że nadały swoistego prestiżu, trenować MMA dziś to być na topie, ustąpił pogląd że MMA to zwykła bijatyka, a tak naprawdę to kawał dobrego sportu. Miałem okazję trenować z Mariuszem w klubie Mirosława Okińskiego ten facet naprawdę się zaangażował i dał swoje serce, co zresztą było widoczne podczas walk Mariusza.

MMARocks: Jakie jest Pańskie zdanie na temat treningów zawodników z czołowych miejsc rankingów (Mamed Khalidov, Maciej Jewtuszko, Tomasz Drwal, Damian Grabowski) którzy walczą w największych organizacjach na świecie? Czy powinni oni wyjeżdżać trenować do dużych zagranicznych gymów, czy u nas w kraju mogą się odpowiednio przygotować na światową czołówkę?
BCH: Sądzę iż treningi w największych klubach na świecie poszerzają umiejętności zawodników. Na dzień dzisiejszy uważam że zdobywając umiejętności tam, przenoszą to co najlepsze na nasz rynek. Polska powoli staje się krajem do którego zawodnicy z całej Europy i Świata przyjeżdżają aby kształcić kunszt mieszanych sztuk walk i zdobywać nowe doświadczenia, taka wymiana jest dobra i kształcąca.
MMARocks: Niedługo ruszacie z zajęciami kick-boxingu dla kobiet. Czy planuje Pan w niedalekiej przyszłości otwarcie zajęć MMA dla Pań? I Jak ocenia Pan kobiety jako zawodniczki i podopieczne? Czy różnią się czymś mężczyzn?
BCH: Jesteśmy otwarci na przyjmowanie na treningach MMA kobiet, choć na razie nie widzimy zbyt dużego zainteresowania, są to sporadyczne przypadki kiedy kobiety przychodzą na trening MMA, natomiast faktem jest iż dużo grono kobiet jest zainteresowanych „ Mieszanymi sztukami walk” ale jakby to ująć w innej formie, mniej kontaktowej a bardziej technicznej, chcą czegoś więcej niż na aerobiku, chcą ostro potrenować i tą możliwość dajemy im w naszym klubie, będzie ostro. Kobiety są bardzo wymagające, natomiast odpłacają ogromnym zaangażowaniem w treningi.
MMARocks: Czego powinniśmy życzyć, na ten dopiero rozpoczęty 2011 rok?
BCH: Przede wszystkim sukcesów na planowanych startach w zawodach MMA i Grapplingu, rozwoju naszego klubu i poszerzania się grupy trenujących w Mad Dogs Gdynia. Nieustającego zdrowia i kondycji, czego również My życzymy wszystkim trenującym. Na koniec pozdrawiam Wszystkich Wściekłych, Zibiego i moja ukochana żonę Jole.
MMARocks: Zatem tego życzymy i dołączamy się do życzeń!














Jestem szczęśliwym i dumnym Wściekłym Psem
Seneks chcialbym tam wpasc, do was zza miedzy i pobawic sie troche przekrojowo bo u siebie, teraz juz tylko dla zabawy,trenuje glownie uderzane. Hermetycznie tam u was jest czy wchodzi w gre wizyta aby sobie goscinnie potrenowac?:D Pozdro!
Czekam z niecierpliwościa na materiał o Lutadores Opole !
Czarny(22:18:51) : – dobre pytanie…ja mam pracę że w miare dużo podróżuje po śląskim, małopolsce, podkarpaciu i z chęcią bym powpadał do różnych klubów ale zawsze mnie ciekawi (zastanawia?martwi?) czy taki “nowy” jest traktowany spoko czy “pokażcie mu white power”…………mój kumpel jak poszedł na boks…to zrezygnował po jednej wizycie. Na początku kazali mu przez wiele rund sparować z cieniem a potem go wystawili z jakimś lokalnym matadorem (cięższym o wiele KG) i go złoił tak że mu się boksu odechcialo..ja bym z chęcią pojechal do SCC, Bastionu , octagonu – Rybnik, Tarnowa, AFC – Częstochowy…tam sa kluby ale zawsze mnie zastanawia czy moge tam samemu jechać czy musiałbym mieć kierowcę żeby ktoś mógl moje zwłoki zwieźć
? pytanie otwarte do ludzi trenujących w kraju jak jest u Was…..??
Swoją drogą pytanie do MMAROCKS…..można takiego arta o swoim klubie przygotować i przesłac do Was?
@danteV
Trenowałem (lub byłem na pierwszym treningu) w akademi walki (dawny prakong) u mirka okninskiego, w alliance team warszawa, i w zadnym nie zdatrzyło mi sie to o czym piszesz, w kazdym “ciezki trening” bez urazów
Na boksie może się tak zdarzyć ,ale to zalezy od prowadzacego (widać Twoj znajomy trafił na debila, nie trenera) ja kiedys trafiłem na pierwszy n trening boksu, nie bede reklamował klubu, to też dostałem łomot
bokserzy tak mają 
DanteV jasne. Nie ma najmniejszego problemu.
Tak to już jest. Trzeba wiedzieć gdzie się idzie. To zbyt poważna sprawa, żeby tak wziasc sobie to na lajcie i isc na trening do klubu oddalonego 30 km od miejsca zamieszkania…
Aha i na początku jest chyba jakiś błąd. Pisze, że 20 lat trenował Karate a w wieku 17 zainteresował się MMA
DanteV zapraszam w Gdansku do Corpusu. Na pewno zostaniesz, bez ironii, milo przyjety i zrobisz dobry trening.Yoshihiro jak mozna to i może i ja coś naskrobię o swoim klubie;)P.S. troche nie ten wątek ale przy okazji pytanie do R.O.B.-a bo chyba on sie tym zajmuje- koszulki powysyłane bo już z niecierpliwością czekam na przesylkę i nie mogę się doczekać:d:d:d
Czarny jakbyście potrzebowali materiał foto to sie odezwij, wpadnę coś popstrykać.
okej Royler,super! dogadam temat i będę się odzywał:D
Czarny
Koszulki zostały już wysłane, dzięki
No to czekamy Czarny
Też jestem wściekły. Czarny, DanteV zapraszamy gościnnie na próbny trening, ofc pierwszy jest darmowy. Nikt tu nad nikim nie będzie się znęcać i pokazywać swojej wyższości, zwłaszcza nad nowymi zainteresowanymi
. Jeżeli chodzi o ekipę zawsze trafi się jakiś ktoś, który się zapali i będzie ponad wszystko chciał pokazać, że jest lepszy ( bo przychodzą różni ludzie ). Mimo wszystko trener ma wszystkich na oku i zwraca uwagę jak już coś takiego ma miejsce i zabrnęło za daleko, choć zapewniam, że są to sporadyczne przypadki). Ogólnie to wszyscy jesteśmy tu po to by się uczyć, a nie mordować i doprowadzać do kontuzji innych
. Trzon grupy tworzą naprawdę w porządku chłopaki, otwarci na nowych członków. Oko trenera jest otwarte ;D i nie koncentruje się on na wybranych uczestnikach. Myślę, że jest on dobry w tym co robi, a najważniejsze, że chce i się stara przekazać to co potrafi innym. Atmosfera jest przyjemna z uśmiechem
bez sztywniactwa. Zapraszamy.
@royler
robicie materiał tylko o klubach mma?
a czy kluby bjj/grappling już nie?
Jaca czyli atmosfera jak w normalnym,profesjonalnym klubie. Super,jak czas pozwoli na pewno wpadnę;D Dzięki za konkretną odpowiedz!
@paweł szymon
Jeżeli mieści się na terenie trójmiasta to nie ma problemu, inne miasta mogę zrobić przy okazji jakieś wizyty ale specjalnie jechać raczej nie będę, jakby co to pisz na meila royler@mmarocks.pl
macie może adres mighty bullsa nowy ?
Wczoraj w Pucku było ostro, na końcu nie ogarniałem oddechu
. Pozdro dla Wściekłych .