Silesian Cage Club

Download:
Historia samego Silesian Cage Club jest stosunkowo krótka, jednak korzenie śląskiego klubu sięgają jeszcze lat 90-tych, gdyż właśnie wtedy Tomasz Bronder – założyciel i trener SCC – trwale związał się z ju-jitsu, od którego wszystko się zaczęło.

Absolwent AWF Katowice równocześnie z ju-jitsu praktykował judo w uznawanych za jedne z najlepszych klubów Kanowskiej sztuki walki w Polsce – Czarni Bytom, oraz Pałac Młodzieży Katowice. Style grapplingowe uzupełniał boksem, – którego lekcje pobierał w Viktorii Jaworzno i Kleofasie Katowice – oraz kung-fu i karate.

1996 rok wiąże się z rozpoczęciem pracy trenerskiej w klubie Ippon Katowice (zajmującym się full contact ju-jitsu), która zaowocowała wieloma medalami mistrzostw polski oraz świata. Na przełomie 2001/2002 roku Tomasz Bronder prowadził kadrę polski seniorów w ju-jitsu a od 2002 roku kontynuuje pasmo sukcesów prowadząc już własną sekcję ju-jitsu w AZS UŚ Katowice.

Pan Tomasz obecnie posiada stopień mistrzowski ju-jitsu (1 dan), dodatkowo legitymując się stopniem instruktora judo i ju-jitsu. Przez lata był czynnym działaczem rodzimej sceny sztuk walki organizując wiele zawodów – tak grapplingowych, jak i full contact – ściśle współpracując z Bytomskim Stowarzyszeniem Ju-jitsu oraz Rosyjską Federacją Ju-jitsu. Trzeba także wspomnieć, iż Tomasz Bronder jest również głównym sędzią punktowym największej polskiej organizacji mma – Konfrontacji Sztuk Walki.

foto-9

Silesian Cage Club powstał w marcu 2007 roku. Treningi od początku odbywają się na Stadionie Śląskim w Chorzowie w nowoczesnej, wyposażonej sali z matą oraz przyrządami treningowymi. Od stycznia 2008 śląski klub jest zaopatrzony także w pełnowymiarowy ring.

Silesian Cage Club od samego początku miał być klubem mma, bez podziału na parter i stójkę, klubem w którym nacisk kładzie się na wszechstronne wyszkolenie.

Początkowo na treningi uczęszczało niewiele osób – głównie z poprzedniej sekcji Tomasza, gdzie treningi w większości odbywały się w gi. Pełnokontaktowe doświadczenie zebrane w turniejach full-contact jiu jitsu (rozgrywanych dwa razy do roku w Bytomiu) zaowocowało 34-ma medalami (14 złotych, 6 srebrnych, oraz 14 brązowych) które podopieczni trenera Brondera zdobyli na amatorskich zawodach mieszanych sztuk walki oraz modern grapplingu.

Amatorskie sukcesy przełożyły się na zainteresowanie promotorów organizujących profesjonalne eventy dzięki czemu zawodnicy Silesian Cage Club występowali i występują nadal na takich galach jak KSW, Pro Fight, Ring of Truth, czy Angels of Fire.

foto-8

MMAROCKS: Witam, na początek chciałbym pogratulować udanej pracy trenerskiej, która procentuje obecnie znakomitymi rezultatami Pańskich zawodników. Jaka jest recepta na tak dużą liczbę medali (aż 34 krążki zdobyte na amatorskich zawodach) i zawodowych walk zakończonych sukcesem w klubie który istnieje dopiero od dwóch lat?

Tomasz Bronder: Witam. Praca, praca, praca i szczęście. Mam szczęście do ludzi, którzy chcą ciężko trenować. Poza tym staramy się startować w jak największej liczbie turniejów, nawet tych oddalonych od nas znacznie, przez to próbujemy sił z klubami z całej Polski.

MMAROCKS: A niech Pan powie jak to się wszystko zaczęło, co zainspirowało Pana do rozpoczęcia treningów sztuk walki?

Tomasz Bronder: Jeden z moich przyjaciół zaczął trenować judo, inny karate. Poza tym trzeba sobie było radzić. Małemu zawsze trudniej.

MMAROCKS: A przygoda z mma? Co sprawiło że zainteresował się Pan tą dość kontrowersyjną (kilka lat temu bardzo kontrowersyjną) dyscypliną? Jaki był Pański pierwszy kontakt z wszechstylową walką wręcz?

Tomasz Bronder: Trenowałem ju-jitsu, odmianę sportową. Kiedy więc zobaczyłem pierwsze UFC ,gdzie wygrywał Gracie pomyślałem, że może kiedyś i do nas dotrze taki sport. Nie będzie ograniczeń wynikających z przepisów jakie ma każda dyscyplina sportów walki, każdy będzie mógł spróbować swoich sił z ujednoliconymi przepisami, najlepiej w klatce, czyli miejscu jakiego wcześniej nie było.

foto-10

MMAROCKS: Niech Pan wytłumaczy skąd nazwa klubu – Silesian Cage Club – bo podejrzewam, że nie wszyscy czytelnicy są w tym temacie zorientowani.

Tomasz Bronder: Klatka (cage) kojarzy się z MMA a że działamy na Śląsku stąd nazwa Silesian

MMAROCKS: Jest Pan trenerem, głównym sędzią największej w Polsce organizacji mma, oraz zajmował się Pan również organizowaniem własnych zawodów. Niech Pan powie jak ocenia Pan zmiany zachodzące w rodzimej scenie mieszanych sztuk walki? Czy jest szansa by mma stało się w Polsce powszechnie znane – jak piłka nożna, skoki narciarskie, czy ostatnio F-1? Jeżeli tak, to jakie działania są potrzebne by doprowadzić do tego stanu?

Tomasz Bronder: Zmiany są i są oczywiście na plus. Świadczy o tym ilość zawodów amatorskich i gal zawodowych. Świetną robotę wykonuje KSW,które od samego początku zaangażowało w promocję poprzez telewizję. Aby popularyzować ten sport nadal potrzebna jest telewizja, pieniądze i bohaterzy. Im więcej będzie ludzi ćwiczyć, tym większe są szanse, że dzięki konkurencji będą lepsi, a dzięki telewizji ludzie będą chcieli ich oglądać. Na razie wszystko idzie do przodu.

MMAROCKS: A co powie Pan o poziomie zawodników w Polsce? Czy jest szansa, że oprócz Tomka Drwala i Mameda Khalidova w najbliższym czasie jacyś inni reprezentanci naszego kraju podpiszą kontrakty z największymi organizacjami branży?

Tomasz Bronder: Tak. Popularyzacja tego sportu jest zjawiskiem ogólnoświatowym. Potrzeba zawodników, a poziom się zwiększa. Polacy zawsze dobrze walczyli więc na pewno sobie dadzą radę. Tomek, Mamed, czy KSW przecierają szlaki. Przetrą je również dla innych

MMAROCKS: Na zakończenie niech Pan powie czy śledzi Pan na bieżąco światową scenę mma i zmagania najlepszych zawodników? Jeśli tak to kto jest Pańskim ulubionym zawodnikiem i co myśli Pan o „pracy” jaką obecnie wykonuje największa organizacja świata – UFC (mocne wkraczanie na europejski rynek – gale w UK, niedługo Niemcy a za nimi zapewne kolejne kraje)?

foto-7

Tomasz Bronder: Tak. Jestem na bieżąco. Nie mam ulubionego fightera, a raczej grupę. Cenię „GSP”, Fedora, Hansena i zawodników, którzy wiedzą czego chcą i dają z siebie wszystko. UFC ma spore zasługi i obecnie ma najwięcej dobrych zawodników. Brakuje jednak otwartej rywalizacji. UFC się rozwija bo nie ma innego wyjścia. To w sumie dobrze, bo dzięki nim zwiększy się popularność MMA. A co będzie dalej to czas pokaże.

MMAROCKS: Dziękuję serdecznie za wywiad. Czego możemy życzyć by praca jaką wkłada Pan w prowadzenie sekcji stała się jeszcze bardziej efektywna?

Tomasz Bronder: By wciąż dopisywało nam szczęście. Dziękuję bardzo.

MMAROCKS: I tego właśnie życzymy.

foto-11

Cena treningów:

Grupa początkująca (poniedziałek i czwartek): 70zł

Grupa zaawansowana (poniedziałek i czwartek): 60zł

Przyrządy dla zawodników klubu (piątek): 3 zł

Przyrządy dla wszystkich (piątek): 5 zł

Wszelkie aktualne informacje na temat zajęć w SCC znajdziecie na stronie internetowej klubu – www.silesiancageclub.fc.pl