Arrachion MMA Olsztyn

Po nieziemsko długiej przerwie nasza baza klubów doczekała się kolejnej aktualizacji. Swoisty mix braku czasu, kłopotów „logistycznych”, sprzętowych, osobistych perypetii i bóg wie czego jeszcze przyczynił się do takiego stanu rzeczy – nie mówiąc nic wystawiam ręce w oczekiwania na cięgi;) Tymczasem zapraszam do lektury…po prostu: Arrachion MMA Olsztyn.

Klub Arrachion MMA Olsztyn został założony przez trzy osoby: Pawła Derlacza, Szymona Bońkowskiego, oraz Tomasza Sobczyńskiego. Dwaj pierwsi prowadzą treningi do dnia dzisiejszego. Sama historia powstania klubu jest stosunkowo krótka ale żeby przedstawić jak doszło do założenia klubu trzeba cofnąć się kilka lat wstecz.

Paweł i Szymon praktykowali sztuki walki już kilka lat zanim spotkali się w jednym liceum w Olsztynie. Los chciał, żeby Paweł trenujący sporty stójkowe spotkał się z Szymonem reprezentantem judo oraz brazylijskiego jiu-jitsu. Pierwsze wspólne treningi miały głownie za cel wymianę uwag na temat dwóch rożnych płaszczyzn walki. Wtedy jeszcze nie przypuszczali, że ta znajomość i wspólna pasja do sportów walki może być ich sposobem na życie.

Prowadzone przez nich treningi zaczęły wzbudzać coraz większe zainteresowanie wśród ludzi praktykujących sporty walki takie jak taekwondo, boks, judo. Z grupy kilku osób zaczęła tworzyć się sekcja licząca 30 aktywnie trenujących osób. Widząc zapotrzebowanie na mieszane sztuki walki Panowie postanowili oficjalnie otworzyć klub pod nazwa Arrachion MMA Olsztyn w roku 2003.

W międzyczasie zarówno Paweł jak i Szymon stale poszerzali swoje doświadczenie biorąc udział w seminariach, szkoleniach z czołowymi zawodnikami sztuk walki takimi jak Renzo Gracie, Lucio Rodriguez, Miguel Torres, Aleksandre „Soca” Corneiro, Alfit Khakau, Robert Drysdale, Karl Transwell, Igor Gracie, czy Tajowie reprezentujący ich narodowy sport walki (muay thai) a także organizując wyjazdy zagraniczne do Ameryki, Białorusi. Wszystko to w jednym celu – żeby stworzyć w pełni profesjonalny klub mieszanych sztuk walki. Potwierdzeniem tych słów jest nie tylko zdobyta wiedza trenerska ale także nawiązanie współpracy z trenerami od przygotowania fizycznego, a także z psychologiem sportowym.

Ciężka praca i dobra organizacja klubu szybko zaprocentowała w postaci wyników zawodników klubu w rożnych dyscyplinach. Sukcesy w grapplingu, submission fighting i przede wszystkimi w walkach mma. Trzeba podkreślić, że klub Arrachion MMA Olsztyn ukierunkowany jest na mieszane sztuki walki.
Obecnie treningi w klubie prowadzone są w trzech grupach: zaawansowanej, średnio-zaawansowanej i początkującej. W zależności od stopnia przygotowania trenerzy przydzielają chętnych do odpowiednich grup.

Założyciele klubu dążą do tego żeby w najbliższych latach o Arrachion MMA Olsztyn było głośno nie tylko w Polsce ale i za granicą, aby publiczność mogła oglądać nowych zawodników prosto ze szkoły olsztyńskiej.
Wszelki informacje na temat klubu dostępne są pod adresem internetowym www. mmaolsztyn.pl.

Tekst: Daniel Sokołowski.

MMAROCKS: Witajcie. Na początek słowa uznania – prowadzicie jeden z
najlepszych klubów mieszanych sztuk walki w Polsce i z tego co wiem
Arrachion MMA Olsztyn można spokojnie nazwać Waszym zawodem. Jak udało
Wam się dotrzeć tu gdzie dziś jesteście i czy Wasz ostateczny cel
został już osiągnięty, czy może mierzycie jeszcze wyżej?

Szymon Bońkowski: Dziękujemy bardzo za słowa uznania. Mma nie jest tylko
naszym zawodem, ale przede wszystkim wielką pasją i tu upatrywałbym
klucz do tego gdzie teraz jesteśmy. Ostateczny cel prawdopodobnie nie
zostanie nigdy osiągnięty bo całe życie człowiek się doskonali i zawsze
będzie coś do poprawienia.

Paweł Derlacz: Jest nam bardzo milo słyszeć takie słowa. Kilka lat
temu, kiedy ja trenowałem wu shu sanda,a Szymon judo i jujitsu zaczęliśmy
wspólne treningi i zrodziła się inicjatywa poznania mma. Otworzyliśmy
sekcje i tak istniejemy do dnia dzisiejszego. Jeśli chodzi o cele,to jak
to się mówi,w miarę jedzenia apetyt rośnie i cały czas podnosimy
poprzeczkę i mamy nadzieje, że będzie ona coraz wyżej.

MMAROCKS: Zajmujecie się mma już dobrych parę lat, jak według Waszych
obserwacji zmienia się polska scena wszechstylowej walki wręcz?
Idziemy w dobrym kierunku? Co pomaga a co przeszkadza w popularyzacji
mma? Czy uważacie, że o mixed martial arts będziemy kiedyś czytać w
ogólnodostępnej prasie, serwisach informacyjnych jak dziś o piłce
nożnej?

Paweł: Moim zdaniem mma rozwija się dziś bardzo dynamicznie i na świecie
swoja ogladalnością przewyższa już niektóre walki bokserskie. Patrzac na
gale KSW,oglądalność na żywo jest bardzo wysoka, mma staje się
rozpoznawalną marką. W popularyzacji tego sportu przeszkadza na pewno
pewien stereotyp:
„walki w klatkach”, „walka na śmierć i życie”,a
najgorszy jest fakt,ze autorzy takich nieprawdziwych informacji
kompletnie nic nie wiedza na temat mma.

Szymon: O rozwoju mma może świadczyć przykład z naszego miasta. Na
początku naszych treningów wszystkim musieliśmy objaśniać co to
właściwie jest mma, obecnie ludzie zaczepiają nas i pytają się kiedy
odbędą się kolejne gale, dzielą się spostrzeżeniami z oglądanych walk
itp. Niewątpliwie duży wkład w ten rozwój ma KSW, dzięki transmisjom na
żywo w ogólnodostępnej tv. Ten sport rozwija się niezwykle szybko – oby
tak dalej!

MMAROCKS: A jak według Was rozwijać się będzie mma pod względem
technicznym? Obecnie – w dobie wszechstronnego wyszkolenia –
zaobserwować można, że zawodnicy szukają coraz to nowych płaszczyzn w
których mogą poprawić swój „styl walki”. Oczywiście od zawsze tak było
jednak niegdyś repertuar „nieznanych” technik był znacznie większy
(bjj, zapasy, stójka), obecnie „wszyscy trenują wszystko” i o
niestandardowe techniki coraz trudniej. O jakie elementy w niedalekiej
przyszłości mistrzowie mma ubarwiać będą swe wyszkolenie?

Szymon: Moim zdaniem słabnie znaczenie parteru, dawniej „parterowcy” bez
problemu radzili sobie z „uderzaczami”, obecnie większość zawodników
posiada wysokie umiejętności parterowe i ciężej jest zaskoczyć kogoś w
tej płaszczyźnie. Dzisiaj widoczna jest tendencja walki w „stójce”
połączona z zapasami i ground and pound choć nie można lekceważyć
znaczenia technik kończących w parterze.

Paweł: Uważam, że dzisiejsze walki toczą się głownie w stójce, a w parterze
duży nacisk kładzie się na uderzenia. Myślę, że kluczowym elementem są
zapasy, które dla zawodnika „stój
kowego” pozwalają rozegrać walkę na
uderzenia, a dla chwytacza przenieść scenariusz do parteru .Ale faktem
jest, że w mma wszystko się może zdarzyć…

MMAROCKS: Niewątpliwie Waszym n ajlepszym wychowankiem jest Mamed
Khalidov. Wielokrotnie w wywiadach podkreślaliście, że Mamed ma swój
własny styl i nie staracie się narzucać mu jakiegoś game planu. W czym
zatem tkwi sekret Khalidova – co sprawia, że jest tak znakomitym
zawodnikiem?
O od razu pytanie do Pawła, który zajmuje się stójką w Arrachionie. W
ostatnich pojedynkach fani dostrzegli znaczną poprawę technik
bokserskich Mameda. Od dawna uważano, że boks to najsłabsze ogniwo
stylu Khalidova – powiedź, czy celowo kładłeś na treningach większy
nacisk na tą płaszczyznę, czy ta poprawa wynika z normalnego cyklu
treningowego i nabrania bokserskiej „ogłady”?

Paweł: Mamed jest bardzo utalentowanym zawodnikiem i bardzo szybko
przyswaja wiedzę. Mamed cały czas się rozwija w każdej płaszczyźnie walki
również w boksie. Jednak rzeczywiście ostatnio więcej pracowaliśmy nad
uderzeniami rękoma.

Szymon: Mamed to przede wszystkim wszechstronność i nieobliczalność.
Jest w stanie zdominować swojego przeciwnika w każdej płaszczyźnie
walki. Mamed posiada również coś czego nie da rady się wyuczyć, a
mianowicie niesamowite serce do walki. To nie jest typowy rzemieślnik
tylko artysta.

MMAROCKS: Czego możemy Wam życzyć, by Arrachion dalej rozwijał się tak
prężnie?

Szymon: Zdrowia i wytrwałości.

Paweł: Dokładnie.

MMAROCKS: I tego właśnie życzymy!