Do kuriozalnej sytuacji doszło podczas gali AMC Fight Nights Sochi. Ogromny „Zuluzinho” czyli 42-letni Wágner da Conceição Martins, zmierzył się na dzisiejszej gali z wyraźnie mniejszym Yusupem Shuaevem. Pod koniec pierwszej rundy Brazylijczyk ustrzelił rywala mocnym ciosem, po którym jego rywal padł na deski. Cios zgrał się z gongiem kończącym pierwszą część walki, lecz zawodnik był przekonany, że wygrał walkę przez nokaut.

Martins rozpoczął celebrację zwycięstwa, ale po chwili zorientował się, że walka się nie zakończyła, a starcie przejdzie do drugiej odsłony.

Jego rywal udanie wrócił do siebie w drugiej odsłonie, a w trzeciej rundzie nie dał się znokautować przeciwnikowi. Nie było to widowisko na najwyższym poziomie technicznym, lecz Rosjaninowi udało się wrócić po ciężkim trafieniu z pierwszej rundy i ostatecznie to on został zwycięzcą walki przez werdykt sędziowski.

Zuluzinho pomimo tego, że nigdy nie był brany na poważnie jako zawodnik, wpisał się do historii MMA. W legendarnej organizacji PRIDE, mierzył się z Fedorem Emelianenko czy Antonio Rodrigo Nogueirą. Zaczął walczyć w 2003 roku a w 2010 zakończył karierę. Do klatki powrócił osiem lat później.

35 KOMENTARZE

  1. Kolejna Afrykańska Bestia XD a tak serio ktoś kiedyś napisał że różne organizacje już nie ściągają brazoli bo całą dżunglę przetrzebili i stwierdzili"ludzie przecież tutaj nikogo nie ma" dlatego teraz potencjalnych rywali szukają na czarnym lądzie.

  2. Kolejna Afrykańska Bestia XD a tak serio ktoś kiedyś napisał że różne organizacje już nie ściągają brazoli bo całą dżunglę przetrzebili i stwierdzili"ludzie przecież tutaj nikogo nie ma" dlatego teraz potencjalnych rywali szukają na czarnym lądzie.

    :mamedwhat:razz:rzecież "Zuluzinho" to Brazylijczyk…

  3. No i cyk, mamy kolejnego przeciwnika dla Pudziana.

    Wagowo pasuje, teraz odprawi 140 kilowego murzyna z Afryki a potem 180 kilogramowego murzyna z Brazylii.

    :bleed:

  4. Wagowo pasuje, teraz odprawi 140 kilowego murzyna z Afryki a potem 180 kilogramowego murzyna z Brazylii.

    Człowiek ktory za młody siłował sie z gorylami nie da sie ubić w klatce jakiemuś przypakowanemu białasowi.

  5. Kolejna Afrykańska Bestia XD a tak serio ktoś kiedyś napisał że różne organizacje już nie ściągają brazoli bo całą dżunglę przetrzebili i stwierdzili"ludzie przecież tutaj nikogo nie ma" dlatego teraz potencjalnych rywali szukają na czarnym lądzie.

    :DC: No to Ci wyszło wybitnie, panie kolego.

  6. SZOK! Każdy kto nie zna Zuluzinho powinien dostać w prezencie od adminacji pasek Oplota na biało.

    Zwłaszcza ci co jarają się pompowaną bestią dla Pudziana.

  7. Dobra mój błąd sądziłem że jak jest czarny to od razu z Afryki zapomniałem że świat poszedł do przodu pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty. A zulu kojarzyłem z hl Fedora które oglądałem jakieś 12 lat temu i to tyle co wiem na jego temat.

  8. MMA zatacza koło i wraca do korzeni.Jak się widzi takie walki to od razu w pamięci odświeża się walka Yarborougha z Keithem Hackneyem.

  9. Dibo po walce z nim mówił, że nawet podczas pizganin meczowych nie poczuł takiej petardy na mordzie jak od Zuluzinho

  10. Zuluzinho, Fedor, Rampage, Shogun, Barnett kto tam jeszcze czynny ze starych czasów Pride ?

    Reem, chociażby. Sokoudjou też chyba jeszcze emeryty nie ogłosił. Belfort podpisał bodajże kontrakt z One. Minowa też się dalej u skosów pizga.

  11. MMA zatacza koło i wraca do korzeni.Jak się widzi takie walki to od razu w pamięci odświeża się walka Yarborougha z Keithem Hackneyem.

    miałem to ma płycie CD  :brainoverload:

  12. Zuluzinho, Fedor, Rampage, Shogun, Barnett kto tam jeszcze czynny ze starych czasów Pride ?

    Reem Verdum Crazy Horse Aleksander zbój…

  13. miałem to ma płycie CD  :brainoverload:

    Ja też.Możliwe, że wtedy krążyła w drugim obiegu ta sama kolekcja.Niektóre walki zostały w pamięci do dziś.

  14. Oglądał byś Pride to byś typa znał.

    Oglądałem te ważniejsze walki PRIDE a Zulu był tam tak dobrym zawodnikiem że znałem go jedynie z HL Fedora. Zresztą mma poszło do przodu i trzeba być niesamowicie hardkorowym fanem żeby oglądać walki (albo pamiętać każdego zawodnika) z federacji której nie ma już od 14 lat gdzie na świecie w ciągu kwartału odbywa się więcej gal niż PRIDE zrobił przez całą działalność

  15. Dobrze, że wznowił karierę. Jak Pudzilla przegra z Bombardierem (nie mylić z jednym z bombardierów Gromdy), to się idealnie nada na rywala.

  16. Pamiętam jak oglądałem kiedyś walkę Uszola z Zuluzinho na youtube i myślałem czym by trzeba go uderzyć, żeby padł 😆

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.