Globalne problemy związane z pandemią koronawirusa uderzyły z ogromną siłą w świat sportu. Odwołane wydarzenia. Brak możliwości sprzedaży biletów. Problemy związane z transmisjami telewizyjnymi czy sponsoringiem. To wszystko i wiele innych czynników powoduje, że największe ligi już dziś liczą straty w milionach dolarów. Dodatkowo nikt nie wie jak długo potrwa ta sytuacja. Nie wiadomo również jak szybko po odwołaniu zakazu organizacji imprez sportowych kibice ponownie wypełnią hale i stadiony. Nie wiadomo też jak mocno kryzys gospodarczy odbije się na portfelach fanów, z których przecież żyje świat sportu.

W USA najważniejsze ligi sportowe bardzo szybko odwołały swoje rozgrywki. UFC cały czas jednak walczyło i walczy dalej o to, żeby móc organizować gale. Początkowo myślano, że uda się przenieść najbliższe wydarzenia do hali UFC Apex, która jest własnością organizacji i w której można bez problemu zorganizować eventy. Po tym jak zakazano zgromadzeń powyżej 50 osób taki był właśnie plan.

Mam własną halę, własną produkcję. Mam wszystko, żeby móc przygotować gale.

W taki sposób komentował sytuację Dana White, szef UFC.

Niestety zakaz organizowania imprez sportowych w Las Vegas, wprowadzony przez lokalną komisję sportową, spowodował, że hala Apex również nie może być miejscem organizacji wydarzeń. UFC czeka co będzie działo się dalej, bowiem zakaz wprowadzony przez Komisję Sportową Stanu Nevada ma na razie obowiązywać do 25 marca.

Dana White czeka więc na kolejne decyzje w tej sprawie, bo nadal ma zamiar zorganizować wszystkie zaplanowane gale, łącznie z tymi, które na razie musiały zostać odwołane.

Nigdy nie zrobiłbym czegoś bez uzgodnienia z komisją sportową. Działamy z nimi w każdym aspekcie. Nadal chcemy przeprowadzić wszystkie gale, które zaplanowaliśmy.

Początkowo walcząc o realizowanie kolejnych gal zgodnie z planem, ale bez udziału publiczności, White konsultował się również z prezydentem USA.

Rozmawiałem o tym z prezydentem i wiceprezydentem USA. Obaj podchodzą do tego bardzo poważnie i powiedzieli mi, żebym był ostrożny, rozważny i żebym nie panikował. Wszyscy panikują. My jednak zamiast panikować pracujemy z lekarzami, urzędnikami i rządem, aby sprawić, że ten sport dalej będzie bezpieczny i będziemy mogli organizować nasze gale.

Ostatecznie jednak White nie miał wyjścia i  musiał przełożyć zaplanowane na marzec i początek kwietnia wydarzenia. Cały czas jest jednak zdeterminowany, aby dorowadzić do zorganizowania walki pomiędzy Khabibem Nurmagomedovem i Tonym Fergusonem, która jest zaplanowana na 18 kwietnia. Gala najpierw miała odbyć się w Nowym Jorku. Następnie planowano ją przenieść do Las Vegas, a ostatecznie do dziś nie wiadomo, gdzie faktycznie ma być zorganizowana. Dana White cały czas jednak twardo stoi na stanowisku, że wszystko uda się przygotować.

Do tej walki dojdzie. Odbędzie się. Fani nie mogą się jej doczekać. Nie martwcie się. Khabib vs. Tony odbędzie się. Ta walka nie odbędzie się ani na Brooklynie ani w Las Vegas. Na razie nie zapadła decyzja dotycząca miejsca. Mam zamiar działać dalej. Trzy gale są przełożone, ale w końcu się odbędą. Data walki Khabib vs. Tony pozostaje bez zmian. Zamierzamy walczyć dalej.

Dana White w typowy dla siebie sposób powiedział również, że ma gdzieś koronawirusa, a później zapytany o to, czy nie żałuje tej wypowiedzi wyjaśnił:

Nie żałuję tego co powiedziałem. Musimy to zwalczyć. To nie jest coś nad czym można przejść do porządku. Zamiast panikować, trzeba z tym walczyć. Znajdźmy rozwiązanie tego problemu. To jest coś, co robimy każdego tygodnia w UFC. Każdy kto mówi, że nie przejmuję się zdrowiem i bezpieczeństwem, nie zna mnie.

Po takim podejściu do sprawy i dążeniu do tego, aby dalej organizować gale, zaczęły pojawiać się głosy krytykujące White’a. Szef UFC twierdził jednak, że zarówno zawodnicy jak i fani chcą, aby organizacja działała dalej i walczyła o kolejne gale.

Tym się właśnie zajmujemy. W każdy weekend organizujemy walki. Zawodnicy chcą walczyć. Fani chcą to oglądać. Dostawałem tylko pozytywne sygnały od fanów i zawodników. Oni wszyscy chcą, abyśmy dalej działali i tak będzie. Oczywiście pojawiły się różne reakcje mediów na nasze działania, ale przecież każdy ma swoje zdanie.

Wydaje się, że to właśnie reakcje mediów ubodły szefa UFC najbardziej. Dana bronił się przed zarzutami o to, że nie dba o zdrowie swoich pracowników.

Nie dbam o opinię innych. Nie zwolniłem żadnego pracownika. Możecie mnie oskarżać o co chcecie. Wiecie co zrobiłem? Mieliśmy duże zebranie ze wszystkim pracownikami i powiedziałem im, że jeśli oni albo ktoś z ich bliskich by zachorował lub miał jakiś problem, niech do mnie dzwonią, a ja się nimi zajmę. Ludzie mnie nie znają i mogą oskarżać o co tylko chcą.

​Nie wystarczyło jednak tłumaczenie. Szef UFC postanowił odgryźć się branży medialnej i przeprowadził na nią własny atak.

Spójrzcie na niektórych z nich. Okazuje się, że najsłabsi, najbardziej miękcy ludzie na świecie zajmują się medialnie najtwardszym sportem na Ziemi. Czego więc można po nich oczekiwać? Na co można liczyć? Pracuje dla mnie ponad 350 ludzi. Firmy warte wiele miliardów dolarów zwalniają dziś pracowników. My nie zwolniliśmy nikogo. Każdy zawodnik walczący dla mnie będzie w tym roku bił się trzy razy. Nasze plany i terminarz będą dalej funkcjonować. Wszyscy dostaną wypłaty. Jakoś to rozwiążemy i będziemy pierwszą dyscypliną, która wyjdzie z tego gówna. Wszystko będzie działać dalej. Media mogą sobie tworzyć tyle gówna, ile tylko chcą. Nie mają na wykarmieniu rodzin. Nie muszą dbać o pracowników. Nie mają na głowie ludzi, którzy na nich liczą. Nie mają ludzi, których wspierają. Postępujemy właściwie. Robimy badania medyczne i całą resztę. To wszystko ku*wa robimy. To dla nas nic nowego. Dbamy o ludzi i robimy wszystko, aby każdy był zdrowy. Dbamy o każdego zawodnika. Każdy z nich ma zapewnioną lepszą opiekę medyczną niż jakby miał u siebie w domu. […] Sprawa zdrowia jest czymś, czym się od zawsze zajmujemy. Wiele różnych biznesów nie ma tego wśród swoich priorytetów. My zmagamy się z tym każdego dnia. Mamy lekarzy, którzy z nami współpracują. Zdrowie i bezpieczeństwo nie jest dla nas niczym nowym. Żyjemy z tym każdego dnia. Każdego dnia się też na tym skupiamy. Z drugiej strony częścią tego biznesu jest też rozwiązywanie zaskakujących problemów.

Dziś Dana White skupia się przede wszystkim na gali UFC 249 i walce Khabiba z Fergusonem. Zawodnicy dalej trenują do tego wydarzenia i chociaż sami z powodu koronawirusa mają utrudnione zadanie nadal są w fazie przygotowań. Khabib trenuje za zamkniętymi drzwiami klubu American Kickboxing Academy, a jego główny szkoleniowiec zapowiada, że zespół Nurmagomedova jest gotów stawić się w każdym wskazanym przez UFC miejscu.

Jako zespół jesteśmy gotowi polecieć gdzie tylko będzie trzeba. Nie ważne gdzie to będzie. Najpierw miała być hala Apex w Vegas, ale została zamknięta, ponieważ komisja sportowa zakazała wszystkich wydarzeń. Potem mówiono o Oklahomie, ale to też odpadło. Nie wiem gdzie faktycznie dojdzie do tej walki. Uważam, że pomysł ojca Khabiba, żeby zorganizować walkę w Abu Zabi jest świetny. To bardzo dobra lokalizacja, ale kto wie jakie oni teraz mają tam zasady działania. To czas światowej pandemii i żyjemy dziś z dnia na dzień.

Szef UFC właśnie o miejsce wydarzenia jest teraz pytany najczęściej, ale w żadnej wypowiedzi nawet nie sugeruje lokalizacji, w której mogłoby do niego dojść.

Całymi dniami wiszę na telefonie, żeby ustalić jak to można zrobić. Rozgryzę to i walka się odbędzie. Jeszcze dziesięć dni temu potrafiłem odpowiedzieć na wiele pytań. Dziś nie wiem już niczego. Świat stał się dziś innym, zwariowanym miejscem. Las Vegas jest zamknięte. Kasyna nie działają. Nigdy nie sądziłem, że coś takiego może wydarzyć się za mojego życia.

Dana cały czas chce również zorganizować gale, które wcześniej odwołał, ale z wolna przestaje wypowiadać się w tej sprawie w kategoryczny sposób.

Tak chcemy przeprowadzić wszystkie gale, które zaplanowaliśmy. Kilka dni temu potrafiłem odpowiedzieć na wszystkie pytania. Teraz niestety na wiele spraw nie mam wpływu. Do walki Khabiba z Tonym dojdzie. Jakoś to załatwimy. Otwartym pozostaje pytanie o to, jak szybko wszystko wróci do normalności?

Co ciekawe, szef UFC nie jest już też w stu procentach pewny daty 18 kwietnia, kiedy właśnie miało dojść do gali UFC 249. Zapytany w jednym z ostatnich wywiadów o to, czy na pewno termin wydarzenia jest aktualny, odparł:

Ponownie to powiem. Jeszcze dziesięć dni temu byłem pewny. Nie wiem… Nie mogę z całą odpowiedzialnością odpowiedzieć na to pytanie.

Problemy jakie spadły na głowę Dany White’a związane są nie tylko z brakiem wpływów do kasy organizacji, ale również z zadłużeniem marki i jej właściciela, firmy Endeavor. Marka S&P jedna z najbardziej znanych globalnych agencji ratingowych specjalizująca się w analizowaniu ryzyka kredytowego, zwróciła już uwagę na to, że w związku z koronawirusem UFC może mieć problemy z uzyskaniem zewnętrznego wsparcia finansowego.

Na razie nikt nie pyta szefa UFC o to jaki wpływ na firmę może mieć przestój w organizowaniu gal. Dana White nie przedstawia też żadnych szacunków dotyczących strat finansowych, szczególnie w przypadku dużych, numerowanych wydarzeń, które nie tylko dają spore wpływy z biletów, ale również zasilają kasę sprzedażą subskrypcji PPV.

O czas trwania kryzysu i ewentualny jego wpływ na biznes został natomiast zapytany Martin Lewandowski, jeden z szefów KSW, który w audycji Eurobash powiedział:

Teraz nawet nie potrafię tego stwierdzić, bo wszystko zależy od tego jak długo sytuacja będzie trwała. Jeśli to potrwa miesiąc lub dwa, to nie będzie miało dużego wpływu na działanie firmy. Jeśli jednak sytuacja potrwa pół roku lub dłużej, zapewne będzie to oznaczało zmianę modelu biznesowego. Trzeba będzie poszukiwać innych pól, które będą mogły przywrócić firmie wpływy. To są niezłe ćwiczenia dla umysłu. Trzeba bowiem znaleźć drogę wyjścia z sytuacji przy tak wielu przeciwnościach. I jest to poważne wyzwanie.

Trudno więc dziś powiedzieć jak z tego wyzwania i całej sytuacji związanej w koronawirusem wyjdzie UFC, KSW i inne organizacje MMA. Nie wiadomo też czy i w jakim stopniu kryzys gospodarczy może wpłynąć na rynek, który po kilku miesiącach przerwy będzie chciał wrócić do życia. Szef UFC cały czas wydaje się być pewny swego, ale też coraz mocniej widać, że brak możliwości wpłynięcia na sytuację staje się dla niego frustrujący.

4 KOMENTARZE

  1. Wygląda na to, że przepływ gotówki ma dużo większe znaczenie dla UFC niż dla jakiejkolwiek innej branży sportowej, skoro Łysy tak się upiera.

    Walka Khabib vs Tony się nie odbędzie, nie w kwietniu. Nie wiem po co oszukiwać ludzi.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.