Menadżer Mauricio „Shoguna” Ruy zdementował słowa szefa organizacji UFC, Dana White`a o sportowej emeryturze swojego zawodnika.

Menadżer byłego mistrza UFC, Eduardo Alonso w krótkim oświadczeniu zdementował słowa prezydenta UFC o przejściu na emeryturę legendarnego „Shoguna”:

„Shogun nie przeszedł na emeryturę, obecnie odpoczywa i dochodzi do siebie po kontuzji łokcia jakiej doznał na początku swojej ostatniej walki. W tym momencie nie planuje podejmować, żadnych decyzji dotyczących swojej przyszłości.

Po ostatnim pojedynku odbył długą i szczerą rozmowę z Daną White i wytłumaczył mu, że zdaje sobie sprawę, że jego czas w sporcie powoli dobiega końca ale nie chce odchodzić po takim występie. Mamy ogromny szacunek dla Dany, on również okazał go w rozmowie z Shogunem rozumiejąc całą sytuację…Wydaje mi się, że prezydent UFC mógł zostać źle zrozumiany a w tych czasach wszystko co nadaje się na nagłówek jest błyskawicznie publikowane. Ostatecznie każdy sportowiec przejdzie kiedyś na emeryturę ale taka legenda jak Shogun na pewno nie odejdzie w ten sposób, prawie jakby uciekał ze sportów walki…

Teraz dajmy mu czas żeby odpoczął i w odpowiednim czasie wszystko się naturalnie ułoży. Najbardziej prawdopodobnie z pożegnalną walką w dobrym momencie.”

Mauricio „Shogun” Rua (MMA 27–12–1) to były mistrz wagi półciężkiej UFC. Brazylijczyk ma na swoim koncie 22 walki w największej organizacji MMA na świecie. Wcześniej bił się również dla legendarnej japońskiej organizacji Pride FC gdzie zdobył mistrzowski tytuł w prestiżowym turnieju 2005 PRIDE Middleweight Grand Prix Champion. Kariera 39-letniego „Shoguna” w mieszanych sztukach walki trwa już 18 lat.

16 KOMENTARZE

  1. po kontuzji łokcia jakiej doznał na początku swojej ostatniej walki.

    I po co te tłumaczenia, jakby to coś zmieniało

  2. No i Git. Zaleczy kontuzje to pożegnalna walka z Prachnio i może iść na emeryturę. Starcie legend idealne na ME na jakiś Fight Night:antonio:.

  3. Łyse ścierwo wycisnęło już Szoguna, to wio! Nigdy nie był przyjacielem.. Będzie teraz kończył ludziom kariery – jakby byli dziećmi. Oczywiście, że Shogun powinien już kończyć, żeby się nie rozmieniać ale to jego decyzja, nie łysego pomidora, który stwierdza, że wypłata, którą musi wypłacić zaczyna przewyższać zyski jakie z niego ma i mówi: – "skończyłeś karierę".

  4. Kiedy Łysy mówi, że zawodnik przeszedł na emeryturę, to znaczy, że właśnie go wypierdolił do Bellatora :razz:utinlaugh:

  5. Szogun jest rozbity, ale z głową jest ok i tą jedną max dwie walki niech stoczy. Pierwszym kogo na emeryturę powinien odesłać jest JDS.

  6. Szkoda tej akcji… generalnie fakt, DW mógł mieć do wyboru zestawienie z jakimś młodym kotem, albo Zamkniecie kontraktu. Dobrze że Shogun już nie zawalczy w UFC, niby może w innych organizacjach się starać,  ale wolałbym żeby definitywnie zakończył karierę

  7. Problemem jest to, że takich gości jak Shogun, Spider czy JDS u schyłku kariery, UFC zestawia  z młodymi wilkami, zamiast dać im na pożegnanie jakichś średniaków i życzyć szerokiej drogi.W idealnym świecie, Dana wziąłby takiego zawodnika z agentem do biura, zaparzył kawy i omówił warunki miękkiego lądowania."Masz 2 walki w kontrakcie, ostatnio ci nie szło, masz swoje lata i lepszy nie będziesz.Dostaniesz  teraz przeciwnika spoza top 15, a potem się rozejdziemy.Dalej rób co uważasz".

    Rozwód w zgodzie – szacunek ze strony organizacji, a dla zawodnika okazja do odejścia na dogodnych warunkach.Ale nie, zamiast tego dają im wojownika z czołówki coby sobie wyrobił markę na znanym weteranie i mówią "On był fatalny w ostatniej walce.Niech kończy karierę".Fakt, wielu weteranów przeciąga to co nieuchronne i stają się w międzyczasie pośmiewiskiem ale Łysy też chujowo pogrywa.

  8. Wiesz żeby młodym zrobić dobry highlights musi mieć parę KO a kogo najłatwiej uśpić? Dawnych mistrzów u schyłku kariery, którzy będą padali zanim młody się dobrze zmęczy. Cała końcówka kariery Cygana, Andersona, Arlovskiego wygląda tak samo. 2- 3 walki z starymi znanymi i już jesteś w top 10. Ale Cygana aż mi szkoda jak pamiętasz wojny z Cainem czy Huntem. Ale z drugiej strony Cygan jak zaczynał, też starego Cro Copa obijał.

  9. Wiesz żeby młodym zrobić dobry highlights musi mieć parę KO a kogo najłatwiej uśpić? Dawnych mistrzów u schyłku kariery, którzy będą padali zanim młody się dobrze zmęczy. Cała końcówka kariery Cygana, Andersona, Arlovskiego wygląda tak samo. 2- 3 walki z starymi znanymi i już jesteś w top 10. Ale Cygana aż mi szkoda jak pamiętasz wojny z Cainem czy Huntem. Ale z drugiej strony Cygan jak zaczynał, też starego Cro Copa obijał.

  10. W idealnym świecie, Dana wziąłby takiego zawodnika z agentem do biura, zaparzył kawy

    Czyli Dana musi zatrudnić Wojsława.

    Czyli UFC jest w dupie.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.