Jan Błachowicz

Jan Błachowicz, który zwyciężył podczas gali UFC 253 bój z Dominickiem Reyesem i został mistrzem wagi półciężkiej, tuż po tym starciu powiedział, że chętnie zmierzyłby się z Jonem Jonesem.

Podczas konferencji prasowej po gali ponownie powiedział, że jest chętny na taki pojedynek.

Przed walką nie chciałem mówić o Jonesie, bo moim rywalem był Dominick. Teraz nie mam rywala, dlaczego więc nie ma to być Jon Jones? Nikt jednak nie wiem co on teraz robi. Zobaczymy więc. On obiecał mi tę walkę po moim zwycięstwie nad Andersonem.

Na razie jednak Jon Jones planuje walczyć w wadze ciężkiej i nie wiadomo czy kiedyś wróci do niższej kategorii wagowej. Jan Błachowicz ma już jednak w głowie pomysł na innego rywala, z którym mógłby się zmierzyć.

Może Thiago Santos, jeśli pokona w kolejnej walce Teixeirę. To byłoby dobre starcie.

Walka z Thiago Santosem byłaby dla Błachowicza rewanżem za przegraną przez nokaut z roku 2019. Polak podczas konferencji prasowej przyznał, że porażka z rąk Santosa wiele go nauczyła.

Thiago sprawił, że stałem się lepszym zawodnikiem. Pokazał mi, że muszę trzymać ręce wyżej.

Tuż po zwycięstwie Jana Błachowicza Thiago Santos pogratulował mu zwycięstwa pisząc:

Gratulacje. Teraz pozwól mi popracować nad tym, aby spełniło się moje lub twoje życzenie.

Snatos w swoim kolejnym boju, do którego ma dojść w listopadzie, zawalczy z Gloverem Tiexeirą.

7 KOMENTARZE

  1. Janek to gość z klasą. :frankapprove:

    Dlatego jedt tak poważany przez zawodników. Każdy o nim gadał zawsze z uznaniem. Wyjątek to JJ i Cormier, ale to w sumie nie ich wina, że są zjebani.

  2. Dlatego jedt tak poważany przez zawodników. Każdy o nim gadał zawsze z uznaniem. Wyjątek to JJ i Cormier, ale to w sumie nie ich wina, że są zjebani.

    Akurat Jones odpłacał się szacunkiem za szacunek. Mimo że niefortunnie zabrzmiały słowa, w których mówił że coś tam "dla jednych uczta to dla innych gówno"  o tym starciu, to dowalić chciał Reyes'owi. Jones wrzucał mocno wszystkim, którzy byli słabiutcy do niego a obrażali go za afery uliczne. W środku jest błyskotliwy i wrażliwy.

  3. Jones miał zawsze szacunek do Janka za "czyszczenie" dywizji. Ilekroć jakiś frędzel (Cockhold, Anderson) wyzywał Bonesa dostawał Janka i ciężkie KO i było po kutasiarzu a Johny nie musiał brudzić sobie rączek. Tak było…

    :jjsmile:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.