Conor McGregor powrót

Mimo, iż jeszcze do niedawna wydawać by się mogło, że ogłoszenie daty kolejnego pojedynku Conora McGregora (MMA 21-4) dla UFC jest praktycznie formalnością, to okazuje się, że nie wszystkie sprawy są jeszcze dopięte. Audie Attar – menadżer Irlandczyka – wypowiedział się w rozmowie z South China Morning na temat spekulacji o kolejnej walce swojego podopiecznego i postępie w negocjacjach z UFC.

Można powiedzieć, że rozmowy są w toku, a negocjacje postępują. Spotkaliśmy się z UFC, jesteśmy w stałym kontakcie. Mam nadzieję, że pojedynek zostanie ogłoszony oficjalnie w najbliższych tygodniach, ale na ten moment, negocjacje wciąż trwają.

Sprawa powrotu Conora McGregora do walk nabrała rozpędu w okolicach końca października. Wtedy zarówno Irlandczyk jak i UFC na datę powrotu wskazywało styczeń przyszłego roku, a jako najpoważniejszego kandydata do skrzyżowania rękawic z byłym mistrzem kategorii lekkiej spekulowano Donalda Cerrone (MMA 36-13, 1NC). Menadżer Conora jasno stwierdził, że jego podopieczny nie musiałby wracać do walk, gdyby tego nie chciał.

Jest w takiej sytuacji, że już nigdy nie musiałby walczyć. Ludzie zapomnieli o nim, ale on naprawdę chce rywalizować. Jest prawdziwym wojownikiem. On wie co musi zrobić, by po raz kolejny zostać mistrzem UFC.

Najprawdopodobniej rywalem Conora faktycznie zostanie ogłoszony Donald Cerrone, który jest aktualnie po dwóch porażkach przed czasem. McGregor natomiast nie wygrał walki od ponad trzech lat, kiedy to w drugiej rundzie odprawił ciosami Eddiego Alvareza. Ostatnią walkę stoczył we wrześniu zeszłego roku, poddając duszenie aktualnego mistrza kategorii lekkiej Khabiba Nurmagomedova (MMA 28-0).

16 KOMENTARZE

  1. Mam nadzieję, że krul ma w sobie jeszcze tyle sportowej ambicji i złości że da fajnych parę walk z topem. A jak nie, to niech wypierdala popijać rudą berbeluchę, robić dzieci obcym kobietom  ale bez lania emerytów w pubach, bo to jest kurwa żałosne. W sumie bez tego tego też jest żałosny.

  2. Jest w takiej sytuacji, że już nigdy nie musiałby walczyć. Ludzie zapomnieli o nim, ale on naprawdę chce rywalizować. Jest prawdziwym wojownikiem.

    Blablabla… To zostało już powiedziane co najmniej 634212314 razy. Nikogo nie obchodzi to, że jest ustawiony i nie musi walczyć. Podpisuj kontrakt albo wypierdalaj.

  3. Ostatnią walkę stoczył we wrześniu zeszłego roku, poddając duszenie aktualnego mistrza kategorii lekkiej Khabiba Nurmagomedova (MMA 28-0).

    :najmancoty::DC: Wiadomo, że czeski błąd, ale i tak śmiesznie.

  4. McGregor nie potrzebuje już walczyć?  Było więcej razy niż o medalu Cejudo.

    Niedawno ktoś od Rudego powiedział że rywal już jest zaklepany. Jebani kłamcy.

    Niedawno UFC 246 na Wikipedii było już opisane jako McGregor vs. Cerrone.

  5. Walka dwóch przegrywów. Nikogo to nie interesuje. Cerrone dwie ostatnie walki przegrane i pobity w nich bardzo mocno, Conor ostatnia wygrana 12 listopada 2016 roku. Czyli już ponad 3 lata temu.

  6. Walka dwóch przegrywów. Nikogo to nie interesuje. Cerrone dwie ostatnie walki przegrane i pobity w nich bardzo mocno, Conor ostatnia wygrana 12 listopada 2016 roku. Czyli już ponad 3 lata temu.

    Trochę szacunku dla Cowboya.

    Dwie ostatnie przegrane z Tonym Świrem i z Gaethje a nie z jakimiś ogórkami.

    Gość nigdy nie unikał walki,nie przebierał w ofertach, zasłużył na money fight przed emeryturą.

  7. :najmancoty::DC: Wiadomo, że czeski błąd, ale i tak śmiesznie.

    Poddając duszenie a nie poddając duszeniem. Jedna literka potrafi wszystko wywrócić do góry nogami. Podobnie jak przecinek…

    Moja stara piła leży w piwnicy.

    Moja stara piła, leży w piwnicy.

  8. Jak dla mnie, nie wroci. Na tym poziomie na ktorym ludzie chca go ogladac, nie ma ludzi efektywnych, bez katorzniczego treningu i wyrzeczen. Nie wierze, ze cokolwiek w MMA, kreci go na tyle zeby wejsc w ten tryb znow. walczenie level nizej, bycie money getekeperem ambicjonalnie go nie zaspokoi, finansowo tez wyjdzie lepiej po za mma. I ja mu sie nie dziwie w sumie. Jego zycie, co by nie uczynil i tak ludzie go ocenia wedlug wlasnych mozliwosci umyslowych i mentalnych, zawsze sie znajdzie jakis gosc ktory go nazwie cipa. Swoja droga jesli Conor, ktory w swoim prajmie sportowym bral kazde wyzwanie, wytrzymywal kazda presje, osmieszyl dwoch mistrzow w dwoch roznych kategoriach wagowych, zmierzyl sie z porazka publicznie, etc, jest cipa, to kim jest typek ktory to pisze?:razz:utinlaugh:

    I nie bronie Rudego, bo sie nie da, ale nazywanie go cipa jesli zes sie nie kulal z niedzwiadkami brzmi w chuj lamersko

  9. Walka dwóch przegrywów. Nikogo to nie interesuje. Cerrone dwie ostatnie walki przegrane i pobity w nich bardzo mocno, Conor ostatnia wygrana 12 listopada 2016 roku. Czyli już ponad 3 lata temu.

    Dlatego wlasnie Cowboy jest tym wyzwaniem dla rudego.

  10. Ale gdzie? :kawulpokapoka:

    Sorry, mój błąd. Myślałem, że zjadłeś literkę w "duszenie":DC:

    Zajebałem się w akcji.

  11. Czemu żaden spierdolony dziennikarz mma nie wypomni tym padalcom, że 2 tygodnie temu kłamali o tym, że walka jest klepnięta i na dniach ujawnione zostanie nazwisko przeciwnika? Czemu dziennikarstwo mma to takie gówno? Napierdalać nic nie znaczące newsy o conorze to potrafią, do wyrzygania, wystarczy że nic nie znaczący conor się spierdzi na instastory i jest news, ale żeby zadać trudne pytania i zrobić materiał o tym, że sprawa następnej walki conora śmierdzi gównem na kilometr, to już się nie da, widocznie za wysokie progi dla branży.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.