Mike Tyson i Chuck Liddell

Teoretyczne rozważania na temat tego kto wygrałby dane starcie w świecie sportów walki jest dość popularne. Szczególnie w przypadku zestawiania z sobą zawodników, którzy np. ze względu na walczenie w innych czasach lub dyscyplinach nigdy nie mieliby szansy zmierzyć się z sobą. O takie starcie został zapytany również Chuck Liddell, były mistrz organizacji UFC, który wyraził swoje zdanie na temat pojedynku z bokserskim mistrzem wagi ciężkiej Mike’iem Tysonem.

W walce ulicznej bym wygrał.

Stwierdził Liddell w programie Fighting is the reward. Dodał jednak szybko, że Tyson miałby oczywiście też swoją szansę na zwycięstwo.

Moim zdaniem on miałby szansę trafić mnie na początku pojedynczym ciosem. W każdym innym przypadku, to byłby jego koniec.

Mike Tyson jest wielkim fanem mieszanych sztuk walki. Zapytany kiedyś jednak o to czy, gdyby mógł, wybrałby MMA zamiast boksu, odpowiedział:

Powiem tak – zostałem stworzony do tego, żeby być pięściarzem. Boks był całym moim życiem. MMA to z mojej perspektywy niesamowicie skomplikowany sport. Musisz bronić się przed mnóstwem niebezpieczeństw. Pięściami, kopnięciami, kolanami i łokciami nadlatującymi na ciebie ze wszystkich stron. Do tego dochodzą zapasy i parter. W boksie musiałem uważać tylko na pięści rywala, które mogły mnie trafić w głowę albo na korpus. Wiedziałem, czego mogę się spodziewać. Nie rozumiem tylko jednego. W MMA jest tyle zagrożeń, kopnięcia, łokcie, kolana i mniejsze rękawice, a to boks jest bardziej niebezpieczny. To w tym sporcie częściej zdarzają się tragedie, ludzie nawet umierają. Ale kocham boks i jestem szczęśliwy, że mogłem występować w ringu.

39 KOMENTARZE

  1. Od gości w jego wieku człek spodziewa się więcej ogłady. Choćby dlatego że niema w sporcie zawodowym kategorii  geriatrycznych a tym bardziej na ulicy dziadzi się nie bije chyba że Conor ale on król.

  2. Może, może nie. Dziwi mnie, że profesjonalni zawodnicy poruszają takie tematy. Liddell chce coś sprzedać, wraca znowu do walk i potrzebuje robić szum? Swoją ostatnią walką go przecież zrobił.

    Śmieszne są te rozkminy o walkach ulicznych, bo oni je traktują jako sytuację, w której wiesz, że zaraz będziesz się bił, nie masz żadnych narzędzi i jesteś 1 na 1. W dodatku jeden i drugi trzeźwy. Widać po ilości warunków do spełnienia, że to nie ma kompletnie sensu. On tutaj opowiada jakby mieli robić sparring w klubie, a nie bić się na ulicy.

  3. A ja sądzę, że Tyson porobiłby na ulicy Lidella na miękko.  Co innego w klatce, tam wszyscy bokserzy maja szanse do pierwszego obalenia.  Potem to już egzekucja.

  4. Zapytali go to odpowiedział. Mike na pewnym etapie kariery wzbudzał w przeciwnikach prawdziwy strach, pamiętam to dobrze, niektórzy przewracali się bez ciosu. Nie ma dzisiaj w sportach walki takiego zjawiska jakim był Tyson.

  5. Mnie dziwi, że Mike jeszcze nie dostał propozycji walki w mma właśnie z takim Liddelem, Ortizem itd.

    Z wszystkich geriatryków, to On by rozjebał bank.

    W KSW już był miał 11 obronę pasa.

  6. Tyson miał wyjątkowo duże doświadczenie uliczne. Także z całym szacunkiem dla wielu możliwości ataku i tak nie widzę Czaka w takiej walce. Szczególnie, że w całej swojej karierze był jednowymarowcem (niedotyczy walki z Babalu :D)

  7. Nic dziwnego że macie tak słabe wyniki w typerze. jak sie was czyta to człowiek zaczyna kwestionować czy nadal żyje na planecie ziemia

  8. Zapytali go to odpowiedział. Mike na pewnym etapie kariery wzbudzał w przeciwnikach prawdziwy strach, pamiętam to dobrze, niektórzy przewracali się bez ciosu. Nie ma dzisiaj w sportach walki takiego zjawiska jakim był Tyson.

    @Karol Bedorf – mówi Ci to coś?

  9. Nic dziwnego że macie tak słabe wyniki w typerze. jak sie was czyta to człowiek zaczyna kwestionować czy nadal żyje na planecie ziemia

    za to ty masz dobre wyniki

    73 miejsce w tamtym sezonie :waldeklaugh:

  10. Fogóle rozwala mnie że żaden z kuców Tysona nie pamięta jego porażek . Pamiętacie  Holyfielda kiedy pozamiatał tym waszym wkurwionym złym karłem ? Nie?

  11. za to ty masz dobre wyniki

    73 miejsce w tamtym sezonie :waldeklaugh:

    miałem drugie  ale odpuściłem ostatnie kolejki ( ten śmiech ci pasuje )

  12. srales a nie miałeś

    będziecie klękać jak zdobędę pas cohones w typerze, ale to za rok. Cieniasy

  13. Zapytali go to odpowiedział. Mike na pewnym etapie kariery wzbudzał w przeciwnikach prawdziwy strach, pamiętam to dobrze, niektórzy przewracali się bez ciosu. Nie ma dzisiaj w sportach walki takiego zjawiska jakim był Tyson.

    Mbanku staje się teraz kimś takim w MMA.

  14. Tyson budził postrach – to na pewno – jednak jego osoba, nie umniejszając oczywiście jego osiągnięciom sportowym, obrosła nieco przesadzoną legendą bowiem "era Tyson'a" w boksie, czas gdzie święcił triumfy i dawał najlepsze walki trwała relatywnie krótko szczególnie porównując do panowania takich tytanów swoich kategorii jakimi byli choćby bracia Kliczko czy na przykład Floyd. Pamiętam jak parę lat temu czytałem "Mike Tyson. Moja prawda" i byłem zaskoczony już nawet nie faktem jakie życie wiódł Żelazny Mike, jakim był imprezowiczem, jak trwonił fortunę ze swojej strony a jak skubali go promotorzy z drugiej – a tym właśnie jak, wbrew pozorom, krótko panował w królewskiej kategorii wagowej boksu zawodowego.

    Taka mała dygresja 😉

  15. Liddell ze swoją tytanową szczęką miałby super szanse z Iron Mikem, który jak wiemy miał i ma watę w łapach XD

  16. A ja sądzę, że Tyson porobiłby na ulicy Lidella na miękko.  Co innego w klatce, tam wszyscy bokserzy maja szanse do pierwszego obalenia.  Potem to już egzekucja.

    Tyson interesuje się mma, więc jakieś drobne szanse by miał.

    Ale jeśli ktoś przegrałby w klatce z powodu obaleń, to tym bardziej na ulicy. To jasne jak UY Scuti. Oczywiście mówimy cały czas o walce 1 na 1.

  17. Tyson interesuje się mma, więc jakieś drobne szanse by miał.

    Ale jeśli ktoś przegrałby w klatce z powodu obaleń, to tym bardziej na ulicy. To jasne jak UY Scuti. Oczywiście mówimy cały czas o walce 1 na 1.

    Czysta fantastyka.  Zakładam, Że się nie znają i dochodzi do konfliktu między nimi  na ulicy, oboje są u szczytu swoich umiejętności.  W takim układzie Tyson zamiata Chuckiem, wbija go w glebę. 

     Liddell żadnym asem parteru nigdy nie był, jedynie w chuj trudny do przewrócenia.

  18. Czysta fantastyka.  Zakładam, Że się nie znają i dochodzi do konfliktu między nimi  na ulicy, oboje są u szczytu swoich umiejętności.  W takim układzie Tyson zamiata Chuckiem, wbija go w glebę.

     Liddell żadnym asem parteru nigdy nie był, jedynie w chuj trudny do przewrócenia.

    Nie oglądałem mma za czasów Liddella (choć już wtedy wiedziałem, że to najlepszy sport walki). Ale stwierdziłeś przecież, że w klatce miałby szansę do pierwszego obalenia a potem egzekucja. Dlaczego na ulicy miałoby być inaczej?

  19. Nie oglądałem mma za czasów Liddella (choć już wtedy wiedziałem, że to najlepszy sport walki). Ale stwierdziłeś przecież, że w klatce miałby szansę do pierwszego obalenia a potem egzekucja. Dlaczego na ulicy miałoby być inaczej?

    Bo na ulicy nie ma obozu przygotowawczego i pierwsze co idzie w ruch to ręce, te u młodego Tysona były niewiarygodnie szybkie.

     Stary dobry Randy Couture pokazał co robić z bokserami w klatce. 

     

     To wszystko to tylko gdybanie.  Walka z zasadami to jedno, a ulica to drugie.  W przypadku ”ulicy”raczej unika się walki na glebie, bo nie wiesz czy gdzieś jakiś but na łeb nie poleci.  Bokserzy na ulicy mają tę przewagę, że zaczynasz zwykle na stojąco, a to ich dom.

  20. Czysta fantastyka.  Zakładam, Że się nie znają i dochodzi do konfliktu między nimi  na ulicy, oboje są u szczytu swoich umiejętności.  W takim układzie Tyson zamiata Chuckiem, wbija go w glebę.

     Liddell żadnym asem parteru nigdy nie był, jedynie w chuj trudny do przewrócenia.

    Jeśli w prime to raczej Tyson bez szans. Liddell mógłby obalić jak dzieciaka(w parterze to nawet Chuck robi z nim co chce), albo kopnąć ze 2 razy lowkick i byłoby po walce.

  21. Walka uliczna nie ma nic wspólnego z mma… Tam taki bokser jak Tyson prawdopodobnie pozmiatałby każdego. Gościu był mutantem z niebywałą szybkością, dynamiką, siłą i precyzją ciosów, która w walce ulicznej jest kluczowa. Na ulicy jeśli w ogóle dochodzi do jakiegokolwiek sprowadzenia to dopiero po wymianie ciosów. W przypadku starcia z takim Tysonem nie doszłoby do żadnego sprowadzenia bo po wymianie przeciwnik leżałby z urwaną głową.

    Odkąd pamiętam zawsze słyszałem, że zapaśnik pokona boksera, teraz każdy twierdzi, że zawodnik mma pokona boksera i to się wszytko zgadza, ale nie w bójce ulicznej gdzie w większości przypadków będzie odwrotnie.

    Kiedyś miłem przyjemność zobaczyć na żywo bójkę jednego z naszych utytuowanych bokserów z solidnym zapasiorem z za wschodniej granicy. Zapasior koń o głowę większy, około 120 kilo stwierdził, że „pokaże kto tu jet mistrzem świata…” i ruszył z szarżą ala Janikowski. Padł nieprzytomny po pierwszym lewym prostym.

  22. Fajnie, że Tyson wypowiada się w trzeźwy sposób porównując boks z MMA, że nie podchodzi do tego jak ci wszyscy ememejowcy gadający o boksie, bokserzy gadający o mma.

  23. Odkąd pamiętam zawsze słyszałem, że zapaśnik pokona boksera, teraz każdy twierdzi, że zawodnik mma pokona boksera i to się wszytko zgadza, ale nie w bójce ulicznej gdzie w większości przypadków będzie odwrotnie.

    To przeczytaj to i mowa tutaj nie o żadnym utytułowanym zapasiorze, tylko chłopaku, który trenował zapasy i w realnej walce mało nie zabił naszego najlepszego w hitorii ciężkiego boksera!

    "Jarosław Sokołowski: No przecież Gołota ze mną już raz leżał! Przyleciał z igrzysk i bawił się w Olszynce Grochowskiej. Był tam Chińczyk, Kwiatek – z 50 osób od nas. Gołota ruszył na parkiecie do Kwiatka. Jak dostał ode mnie strzała, to piętnaście metrów na dupie przeszorował. Później mówił, że nikt go jeszcze tak nie jebnął. A ja nie chcąc strzelić go w ryja, uderzyłem w klatkę. W klatkę!"

    :goldi:

  24. To przeczytaj to i mowa tutaj nie o żadnym utytułowanym zapasiorze, tylko chłopaku, który trenował zapasy i w realnej walce mało nie zabił naszego najlepszego w hitorii ciężkiego boksera!

    "Jarosław Sokołowski: No przecież Gołota ze mną już raz leżał! Przyleciał z igrzysk i bawił się w Olszynce Grochowskiej. Był tam Chińczyk, Kwiatek – z 50 osób od nas. Gołota ruszył na parkiecie do Kwiatka. Jak dostał ode mnie strzała, to piętnaście metrów na dupie przeszorował. Później mówił, że nikt go jeszcze tak nie jebnął. A ja nie chcąc strzelić go w ryja, uderzyłem w klatkę. W klatkę!"

    :goldi:

    O bójkach Gołoty w których nasz miszcz zbierał słyszałem wiele legend. Ale książek masy nie traktowałbym jako zbyt wiarygodnego źródła informacji.

  25. Zapytali go to odpowiedział. Mike na pewnym etapie kariery wzbudzał w przeciwnikach prawdziwy strach, pamiętam to dobrze, niektórzy przewracali się bez ciosu. Nie ma dzisiaj w sportach walki takiego zjawiska jakim był Tyson.

    A niektórzy po dwóch rundach twierdzili, że to pierdolą i nie będą z nim walczyć. A nie, czekaj, jeden taki tylko był… i  w postprime Majka :mamed:

  26. Mnie dziwi, że Mike jeszcze nie dostał propozycji walki w mma właśnie z takim Liddelem, Ortizem itd.

    Z wszystkich geriatryków, to On by rozjebał bank.

    W KSW już był miał 11 obronę pasa.

    Podejrzewam, ze propozycje dostawal i to nie jedna. Niby jest bankrutem a jednak konsekwentnie odmawia. Az dziwne bo nie oszukujmy sie, czy to w boksie czy mma wynik ppv na pewno by byl przynajmniej dobry przy jego powrocie. Skoro ludzi jaraja powroty Liddellow i innych Ortizow to taka walka Tysona by nie porwala tlumu? Chociazby z samego sentymentu.

  27. Bo na ulicy nie ma obozu przygotowawczego i pierwsze co idzie w ruch to ręce, te u młodego Tysona były niewiarygodnie szybkie.

     Stary dobry Randy Couture pokazał co robić z bokserami w klatce.

     

     To wszystko to tylko gdybanie.  Walka z zasadami to jedno, a ulica to drugie.  W przypadku ”ulicy”raczej unika się walki na glebie, bo nie wiesz czy gdzieś jakiś but na łeb nie poleci.  Bokserzy na ulicy mają tę przewagę, że zaczynasz zwykle na stojąco, a to ich dom.

    Dzięki za odpowiedź, ale nie będę ukrywał, że uważam ją za niespójną logicznie. Nie ma obozu przygotowawczego, więc i Tyson by się nie przygotował na żadną broń zawodnika mma. Piszesz, że przewagą bokserów w starciu ulicznym jest to, iż ręce pierwsze idą w ruch i zaczyna się na stojąco. To w klatce zaczyna się w pozycji embrionalnej? Gdyby walka Couture vs. Tony odbyła się na ulicy, to nagle ten drugi by wygrał? Bo zaczął na stojąco, a to jego dom?

    Nie bardzo rozumiem też argument o tym, że może polecieć but na łeb. Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że mówię o walce 1 na 1. Również o takiej walce była mowa w kontekście pojedynku Liddella z Tysonem. Wszyscy mają tu na myśli ich pojedynek, bez osób dodatkowych. Nie rozpatrujemy tu tego, czy Liddell wygrałby z Tysonem i kolegą, albo co by się działo w ustawce 30 na 30.

    Wygląda więc na to, że bazujesz na swoim wrażeniu, gdyż przytoczone argumenty są w moim mniemaniu mało sensowne i zamiast zasiać jakąś wątpliwość, jeszcze bardziej utwierdzają mnie w tym, że wychodzisz z błędnych założeń.

  28. Nie bardzo rozumiem też argument o tym, że może polecieć but na łeb. Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że mówię o walce 1 na 1. Również o takiej walce była mowa w kontekście pojedynku Liddella z Tysonem. Wszyscy mają tu na myśli ich pojedynek, bez osób dodatkowych. Nie rozpatrujemy tu tego, czy Liddell wygrałby z Tysonem i kolegą, albo co by się działo w ustawce 30 na 30.

    Jemu chyba chodziło o to, że w parterze na ulicy można dostać soccer kicka z buta od przeciwnika, a nie od kogoś trzeciego i dlatego lepiej unikać parteru:batman:

  29. Jemu chyba chodziło o to, że w parterze na ulicy można dostać soccer kicka z buta od przeciwnika, a nie od kogoś trzeciego i dlatego lepiej unikać parteru:batman:

    A no możliwe :mamed: Ktoś tam wcześniej już pisał, że na ulicy może być więcej typa, bla bla… zmyliło mnie.

    Więc byłaby to już lepsza myśl, niż pozostałe, ale czy słuszna? Przecież bokserzy w walkach mma nie znajdują się w parterze z góry, tylko z dołu. Więc to właśnie oni są dużo bardziej narażeni na soccery a nie na odwrót.

  30. Dzięki za odpowiedź, ale nie będę ukrywał, że uważam ją za niespójną logicznie. Nie ma obozu przygotowawczego, więc i Tyson by się nie przygotował na żadną broń zawodnika mma. Piszesz, że przewagą bokserów w starciu ulicznym jest to, iż ręce pierwsze idą w ruch i zaczyna się na stojąco. To w klatce zaczyna się w pozycji embrionalnej? Gdyby walka Couture vs. Tony odbyła się na ulicy, to nagle ten drugi by wygrał? Bo zaczął na stojąco, a to jego dom?

    Nie bardzo rozumiem też argument o tym, że może polecieć but na łeb. Przecież wyraźnie zaznaczyłem, że mówię o walce 1 na 1. Również o takiej walce była mowa w kontekście pojedynku Liddella z Tysonem. Wszyscy mają tu na myśli ich pojedynek, bez osób dodatkowych. Nie rozpatrujemy tu tego, czy Liddell wygrałby z Tysonem i kolegą, albo co by się działo w ustawce 30 na 30.

    Wygląda więc na to, że bazujesz na swoim wrażeniu, gdyż przytoczone argumenty są w moim mniemaniu mało sensowne i zamiast zasiać jakąś wątpliwość, jeszcze bardziej utwierdzają mnie w tym, że wychodzisz z błędnych założeń.

    Mówiąc obóz przygotowawczy mam na myśli przygotowania pod zaplanowaną walkę pod konkretnego przeciwnika. Taką była walka Couture vs Tony.  Wszyscy wiedzieli jaki jest plan na nią. 

     Gdyby założyć, że doszło do niej w klubie nocnym bez wiedzy jakimi narzędziami dysponują oboje,  wynik mógłby być inny.

     Stawiając Tysona naprzeciw Lidella w nieplanowanej walce pod budką z kebabem, widziałbym Tysona jako zwycięzcę, a to ze względu na jego szybkość i moc w łapach.  Nie wykluczam, że Chuck okopuje nogi Mikea i niweluje tym jego mobilność ale biorąc pod uwagę dynamikę ulicznych starć, widzę Chucka leżącego z urwaną głową po pierwszym celnym ciosie.

     

     Żadnej logiki bym się tutaj nie doszukiwał, bo to czyste gdybanie i nic poza tym.  Wiedza o umiejętnościach przeciwnika jest tutaj kluczowa, brak zasad komplikuje sprawę, a w parterze na ulicy musisz być gotowy na wszelkie brudne sztuczki.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.