Chociaż mistrz UFC, Khabib Nurmagomedov (MMA 28-0), pozostaje niepokonany w MMA, wygląda na to, że samo pobicie rywala nie daje mu wielkiej satysfakcji. Co ciekawe, Khabib w trakcie spotkania z uczniami w jednej z Rosyjskich szkół powiedział, że stara się zrobić jak najmniejszą krzywdę swoim przeciwnikom.

W swojej karierze toczyłem walki, w których wiedziałem, że mógłbym bardziej skrzywdzić swojego rywala, ale rozmawiałem z nim i mówiłem, żeby się poddał, żebym nie musiał mu wyrządzać więcej szkód. Dla przykładu, kiedy wykonuję dźwignię i czuję, że mógłbym coś rywalowi złamać, staram się tak przetrzymać tę dźwignię, aby rywal miał szansę odklepać.

Khabib dodał, że nie lubi krzywdzić ludzi, ale w ostatnim czasie jednemu rywalowi zrobił krzywdę z przyjemnością.

Moim celem nie jest krzywdzenie ludzi w tym sporcie, ale oczywiście, to jest brutalna dyscyplina. Na początku zwycięstwa dają ci przyjemność i radość z ich odnoszenia. Ostatnio jednak tego nie czuję. W ostatnich latach wychodzę, wygrywam, ale to nie daje mi prawdziwej radości, z wyjątkiem jednego przypadku. W tej walce pobiłem rywala z przyjemnością.

Można się oczywiście domyślać, że tym rywalem był Conor McGregor, który przed walką starał się jak tylko mógł słownie atakować Nurmagomedova.

W swoim kolejnym starciu Khabib Nurmagomedov (MMA 28-0) najprawdopodobniej zawalczy z Tonym Fergusonem (MMA 25-3). Na razie jednak nie wiadomo kiedy i gdzie może dojść do tej walki.

22 KOMENTARZE

  1. Że przykro to takie ludzkie. Dlatego nie zostałem zawodnikiem. Płakał bym z przegranymi. Więcej kosztował by mnie psycholog po walce niż przygotowania.

  2. W ostatnich latach wychodzę, wygrywam, ale to nie daje mi prawdziwej radości, z wyjątkiem jednego przypadku. W tej walce pobiłem rywala z przyjemnością.

    Jakby ktoś jeszcze miał wątpliwości kto rucha wszystkich kutasem.

  3. W swojej karierze toczyłem walki, w których wiedziałem, że mógłbym bardziej skrzywdzić swojego rywala, ale rozmawiałem z nim i mówiłem, żeby się poddał, żebym nie musiał mu wyrządzać więcej szkód. Dla przykładu, kiedy wykonuję dźwignię i czuję, że mógłbym coś rywalowi złamać, staram się tak przetrzymać tę dźwignię, aby rywal miał szansę odklepać.

    taak tak a po walce proponujesz mu przyjacielską kąpiel w wannie.

  4. Że przykro to takie ludzkie. Dlatego nie zostałem zawodnikiem. Płakał bym z przegranymi. Więcej kosztował by mnie psycholog po walce niż przygotowania.

    jakże bliska mi jest Twoja filozofia Młody Człowieku! Jak dobrze, że też nie rozpocząłem kariery wojownika. Gdybyśmy spotkali się razem w klatce, wzruszeń nie było by końca. Jesteś moim forumowym bratem bliźniakiem :beer:

    Ale podobnie jak Kebab, Rudego to bym napierdolił.[SPOILER]nie z nienawiści, tylko dla mojego "Legacy"

    i nie lubię szczochów, a on zmusza dziadków do picia

  5. Dla przykładu, kiedy wykonuję dźwignię i czuję, że mógłbym coś rywalowi złamać, staram się tak przetrzymać tę dźwignię, aby rywal miał szansę odklepać.

    cienias, frank mir nie miał podobnych rozterek

  6. W swojej karierze toczyłem walki, w których wiedziałem, że mógłbym bardziej skrzywdzić swojego rywala, ale rozmawiałem z nim i mówiłem, żeby się poddał, żebym nie musiał mu wyrządzać więcej szkód. Dla przykładu, kiedy wykonuję dźwignię i czuję, że mógłbym coś rywalowi złamać, staram się tak przetrzymać tę dźwignię, aby rywal miał szansę odklepać.

    toż to najczystszej próby aikido!

  7. Ja dla przykładu czerpałem – niezaprzeczalnie – niebotyczną wręcz przyjemność z oglądania jak Khabib pacyfikował rudego zuchwalca z Irlandii 🙂

  8. Że przykro to takie ludzkie. Dlatego nie zostałem zawodnikiem. Płakał bym z przegranymi. Więcej kosztował by mnie psycholog po walce niż przygotowania.

    Waluś ma to samo, co on kurwa ma ich zabijać w tym ringu?!

  9. Nie lubię krzywdzić dlatego prowokował Diazow przez co była spora awantura i zaatakował z ziomkami lobova.

  10. Waluś ma to samo, co on kurwa ma ich zabijać w tym ringu?!

    warszawiacy by zabili za karte multisport i nie żartuje. Mamy dziś Fame MMA  i gdyby zrobić Famee śmierć. To te same osoby z warszawy kopały by w octagonie głowę przeciewnika az by ta się rozpadła , za te kilka tysięcy .

  11. taak tak a po walce proponujesz mu przyjacielską kąpiel w wannie.

    Do dildo penisa leciał z zaproszeniem :muttley:

  12. Że przykro to takie ludzkie. Dlatego nie zostałem zawodnikiem. Płakał bym z przegranymi. Więcej kosztował by mnie psycholog po walce niż przygotowania.

    debil

  13. warszawiacy by zabili za karte multisport i nie żartuje. Mamy dziś Fame MMA  i gdyby zrobić Famee śmierć. To te same osoby z warszawy kopały by w octagonie głowę przeciewnika az by ta się rozpadła , za te kilka tysięcy .

    Śmiesznie piszesz słowo 'poznaniacy'.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.