Kevin Lee (MMA 17-5) po krótkiej i niezbyt udanej przygodzie w kategorii półśredniej, powraca do kategorii lekkiej. Amerykanin nie ukrywa, że jednym z czynników szybkiego powrotu do kategorii siedemdziesięciu kilogramów jest możliwość walki z niepokonanym Khabibem Nurmagomedovem (MMA 28-0).

Nie twierdzę, że zawojuję świat. Nie jestem supermanem, ale wiadomo, że walka z Khabibem to wielki czynnik przy podejmowaniu decyzji o ponownym zejściu do kategorii lekkiej. Lubię duże wyzwania, a to największe możliwe wyzwanie.

W kategorii półśredniej Lee stoczył jeden pojedynek, przegrywając przez poddanie w czwartej rundzie z Rafaelem Dos Anjosem (MMA 29-12). W poprzednich wypowiedziach, Amerykanin mocno naciskał na stworzenie kategorii ‚pośredniej’ do 165 funtów.

Powinni zrobić kategorię do 165 funtów jeśli dodają jakieś tytuły mistrzowskie. Wiem, że powtarzam to bez przerwy. Moje ciało chciało wrócić do kategorii lekkiej więc myślę, że to w tym momencie dobry ruch.

Lee poruszył też temat nieskazitelnego rekordu Khabiba i czynników sprawiających dlaczego nadal nie znalazł się nikt, kto zdetronizowałby mistrza.

Kiedy walczysz z kimś tak dobrym zapaśniczo, a sam nie masz odpowiednich umiejętności to nie chcesz się siłować, to normalne. Robisz wszystko, żeby utrzymać walkę w stójce. Potrzeba więc kogoś, kto nie boi się jego zapasów i wejdzie w jego grę. Tym kimś jestem właśnie ja. Byłbym agresywny i moje zapasy były by ofensywne. Dotychczas nikt nawet nie był blisko obalenia Khabiba, więc byłbym pierwszy. Mocno musiałby zmienić swój plan widząc jak wyszedłem do tego pojedynku.

Dla Kevina Lee walka z Khabibem Nurmagomedovem to tylko ewentualna melodia przyszłości. Swój powrót do octagonu UFC w kategorii lekkiej Lee zaplanowany ma na dzień 2 listopada, kiedy to podczas UFC 244 w Madison Square Garden podejmie innego, niepokonanego zawodnika – Gregora Gillespie (MMA 13-0).

 

9 KOMENTARZE

  1. To swietnie. Tylko ze na walke z mistrzem trzeba sie wspiac na szczyt dywizji. Ostatnia passa Lee nie wrozy szybkiej walki z Khabibem.

  2. Narazie zawalczysz z Weidmanem o mistrza w piedoleniu o przeskakiwaniu drabinki i walce z mistrzem. Kto wygra ta zażartą walkę? Co przyniosą najbliższe tygodnie? Tego dowiemy się wkrótce…

  3. To swietnie. Tylko ze na walke z mistrzem trzeba sie wspiac na szczyt dywizji. Ostatnia passa Lee nie wrozy szybkiej walki z Khabibem.

    Chyba ze jesteś rudym

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.