Deiveson Figueiredo (MMA 17-1), który wczoraj na gali UFC Fight Night 161 pokonał przez poddanie w pierwszej rundzie Tima Elliotta (MMA 15-9-1), zabrał głos w sprawie pasa mistrzowskiego kategorii muszej. Posiadaczem tytułu jest aktualnie podwójny mistrz UFC Henry Cejudo (MMA 15-2), który dzierży pasy mistrzowskie kategorii muszej i koguciej. Figueiredo zainteresował się tym pierwszym z uwagi na fakt, że Cejudo z powodu kontuzji zmuszony był przejść operację i do walki będzie mógł wrócić dopiero w przyszłym roku. Do walki o pas tymczasowy wyzwał Josepha Benavideza (MMA 28-5), który przez Danę White’a został wskazany jako pierwszy pretendent do walki z Cejudo o mistrzostwo kategorii do 57 kilogramów.

Następny musi być Benavidez. Mieliśmy walczyć w zeszłym roku, ale on pomyślał, że się go boję. Doznałem kontuzji i musiałem zrezygnować z walki. Teraz chcę, żeby zapłacił za to, co wtedy powiedział. On jest kłamcą i chcę, żeby ludzie to zauważyli. Chcę go znokautować. Zróbmy walkę o pas tymczasowy.

Biorąc pod uwagę fakt, że po powrocie do octagonu po kontuzji Cejudo ma w pierwszej kolejności bronić pasa w kategorii koguciej, realnym jest stworzenie pasa tymczasowego dywizji muszej, ponieważ regularny pas mógłby być broniony dopiero w drugiej połowie 2020 roku.

Walcz ze mną o pas tymczasowy. Zróbmy to kiedy tylko chcesz, ja będę gotowy. Przyszły miesiąc? Przyszły rok? Nieważne, jestem gotowy. Teraz okaże się, kto kogo się boi. To biznes polegający na walce, a nie na rozmowie, więc pokaż, że się nie boisz i walczmy.

Trzeba przyznać, że ewentualne starcie pomiędzy świetnie radzącym sobie w UFC Figueiredo (rekord w organizacji 6-1), a Benavidezem byłoby bardzo dobrym i ciekawym rozwiązaniem na stagnację kategorii muszej największej organizacji MMA na świecie.

2 KOMENTARZE

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.