Zanim dojdzie do zakończenia trylogii pomiędzy Conorem McGregorem oraz Natem Diazem, organizacja UFC postanowiła przypomnieć fanom jak potoczyło się ich pierwsze starcie do jakiego doszło na gali UFC 196 w marcu 2016 roku.

Pomimo tego, że na promocję walki organizacja UFC miała tylko 11 dni, walka cieszyła się dużym zainteresowaniem na całym świecie osiągając niesamowite wyniki sprzedaży 1 500 000 transmisji PPV.

Wojownicy po raz pierwszy zmierzyli się ze sobą na gali UFC 196 w marcu 2016 roku. W starciu które zakontraktowano w wadze średniej, górą niespodziewanie był Nate Diaz który wszedł do klatki w zastępstwie kontuzjowanego Rafaela dos Anjosa. Młodszy z braci Diaz po walce prowadzonej w bardzo szybkim tempie udusił zmęczonego Irlandczyka pod koniec drugiej rundy. W rewanżu który wzbudził rekordowe zainteresowanie na całym świecie i odbył się pół roku później na gali UFC 202, po wyniszczającej 5 rundowej wojnie górą był Conor McGregor zwyciężając Diaza przez decyzję.

Trzecie starcie od dawna wydawało się nieuniknione i być może w tym roku dojdzie do zakończenia trylogii. Nieoficjalnie mówi się, że Conor McGregor chciałby powrócić do oktagonu UFC w lipcu lub sierpniu tego roku ale najlepsi zawodnicy dywizji lekkiej, mistrz Khabib Nurmagomedov i tymczasowy posiadacz pasa Justin Gaethje będą zajęci walką ze sobą.

W ostatnich dniach Conor McGregor obrzucał wyzwiskami czołowych zawodników UFC oraz apelował o walkę z tymczasowym mistrzem wagi lekkiej, Justinem Gaethje. Ten pomysł został jednak szybko odrzucony przez menadżera, Aliego Abdelaziza oraz samego zawodnika.

Zobacz również:

 

36 KOMENTARZE

  1. Kogo zaszokował tego zaszokował. Jak ktos wierzył w mit niezniszczalności McGregora to i walka z Khabibem mogła go zaskoczyć.

    Dla mnie nic niespodziewanego.

  2. Encyklopedyczna walka, żeby jasno i klarownie zobaczyć jak komuś schodzi stamina.

    Conor w drugiej rundzie, gaśnie w oczach.

  3. Wydaje mi się, że to było w 77, ale faktycznie półcieżki Diaz kontra piórkowy Condor.

    Lubie Diaza za charakter, twardy łeb, ale to była jedyna walka plus wygrany rewanż (no i niech będzie ten Cerrone) w jego karierze, co coś znaczyła.

    Krul odmienił życia ujaranego Diaza, który może teraz leżeć chujem do góry. Za to kocham MMA.

    Dos Anjos do dzisiaj pluje sobie w brode, że grube $ przeszło koło nosa.

  4. Encyklopedyczna walka, żeby jasno i klarownie zobaczyć jak komuś schodzi stamina.

    Conor w drugiej rundzie, gaśnie w oczach.

    Później to sie jeszcze powtórzyło w okolicach 3 rundy z Floydem i 3 minuty z Khabibem:lol:

  5. Wygrał na farcie bo Conorowi brakło tlenu

    To rzeczywiście fart jak ch*j :>>> Tim Sylvia też na farcie wygrał z Pudzillą, gdyby nie ten tlen… Mario by go łapał i rzucał godzinami.

  6. To rzeczywiście fart jak ch*j :>>> Tim Sylvia też na farcie wygrał z Pudzillą, gdyby nie ten tlen… Mario by go łapał i rzucał godzinami.

    Nic by nie dało, był drugi w kulach. :razz:udziaonicbyniedao:

  7. To rzeczywiście fart jak ch*j :>>> Tim Sylvia też na farcie wygrał z Pudzillą, gdyby nie ten tlen… Mario by go łapał i rzucał godzinami.

    Tim kontrolowal walke, Conor robił co chciał z diazem

  8. Conor był wykończony przygotowaniami, a Nejt wypoczęty, bo nie robił obozu tylko pływał łódką. :roberteyeblinking:

  9. W zapasach zwłaszcza

    Nawet zrobił sweep diazowi pod koniec 1 rundy.  diaz nie istniał w tej walce, Conor później się zmeczyl i przegrał. Gdyby spotkali się na dyskotece to Conor go robi w 30 sekund, diaz jest slaby w chuj

  10. Nawet zrobił sweep diazowi pod koniec 1 rundy.  diaz nie istniał w tej walce, Conor później się zmeczyl i przegrał. Gdyby spotkali się na dyskotece to Conor go robi w 30 sekund, diaz jest slaby w chuj

    To samo z Khabibem, bo na dyskotece jest zasada – tylko stójka, żeby nie brudzić jeansów.

  11. A gdyby Nathan Donald był razem z Nickolasem? :zakręcony:

    Bez znaczenia, Conor pewnie byłby z goatem Lobovem.

  12. Nawet zrobił sweep diazowi pod koniec 1 rundy.  diaz nie istniał w tej walce, Conor później się zmeczyl i przegrał. Gdyby spotkali się na dyskotece to Conor go robi w 30 sekund, diaz jest slaby w chuj

    Dlatego w mma, boksie, k-1 MUAJ TAJ czy w innych sportach walki masz takie coś jak rundy, czyli określony czas walki. W tej walce.. rund było 5 ten twój rudy śmierdziel zgasł w drugiej.. do końca walki zostały 3 rundy. Nadążasz? Wiesz kto by ich wszystkich skosił na dyskotece? Czarny skurczysyn z ciężkiej, pan nnagnouziukulele. Bawić się w takie potyczki słowne można bez końca, to jest mma.. masz określone zasady walki.

    Diaz wygrał.. bez zaskoczenia.

    #rudychuj

  13. Nawet zrobił sweep diazowi pod koniec 1 rundy.  diaz nie istniał w tej walce, Conor później się zmeczyl i przegrał. Gdyby spotkali się na dyskotece to Conor go robi w 30 sekund, diaz jest slaby w chuj

    Na dyskotece to rudego składa Goat Parobiec, chyba że mu się nie będzie chciało z loży wstawać to wyśle jakiegoś starego kryminała emeryta żeby rudemu zęby policzył

    ty kurwa debilu ..

  14. To samo z Khabibem, bo na dyskotece jest zasada – tylko stójka, żeby nie brudzić jeansów.

    Przecież Khabib mu najebał w stójce, więc pod remizą też by wygrał :juanlaugh:

  15. To rzeczywiście fart jak ch*j :>>> Tim Sylvia też na farcie wygrał z Pudzillą, gdyby nie ten tlen… Mario by go łapał i rzucał godzinami.

    :jarolaugh:

  16. Wygrał na farcie bo Conorowi brakło tlenu

    Wygrał bo Irolowi brakło skilla i jaj.

    Zresztą nie ostatni raz w karierze

    :lesnarhappy:

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.