stephen thompson

Ostatnia gala UFC w 2020 roku już za nami. W walce wieczoru UFC Vegas 17 zwyciężył Stephen Thompson, który pokonał Geoffa Neala przez jednogłośną decyzję. „Wonderboy” zaprezentował pokaz umiejętności w stójce, pewnie wygrywając każdą z pięciu rund na kartach sędziowskich.

Thompson zaczął od wysokiego kopnięcia, które zostało zablokowane przez rywala. Były pretendent do tytułu wywierał presję i dążył do zamknięcia Neala pod siatką. Stephen aktywniej pracował w stójce, ale w końcu Geoff zdecydował się na pierwszą szarżę z ciosami. Neal zaczął gonić rywala po oktagonie, który w swoim stylu dobrze pracował na nogach i unikał akcji przeciwnika. Thompson punktował z dystansu. Pojedynek został wstrzymany po zderzeniu głowami w stójce, które spowodowało rozcięcie u obu zawodników. Walka została wznowiona na kilkanaście ostatnich sekund rundy, w których nie wydarzyło się już nic więcej.

Stephen wyprowadził kilka widowiskowych kopnięć po rozpoczęciu drugiej rundy, Neal zdecydował się odpowiedzieć przejściem do klinczu. Thompson zerwał uchwyt i wrócił do atakowania z dystansu. Geoff napierał do przodu, jednak „Wonderboy” pozostawał nieuchwytny. Thompson czuł się coraz pewniej w stójce, zdecydowanie przeważał w tej płaszczyźnie. Druga odsłona starcia minęła pod dyktando Stephena, który regularnie punktował licznymi kopnięciami i technikami bokserskimi.

Sytuacja w oktagonie nie ulegała zmianie również w trzeciej rundzie. Przegrywający kolejne wymiany Geoff Neal ruszył w końcu do klinczu i docisnął Thompsona do siatki. Nie udało mu się jednak zmienić obrazu walki w tej płaszczyźnie, akcja szybko przeniosła się z powrotem do stójki. Thompson kontynuował skuteczne atakowanie z dystansu. Neal dalej dążył do klinczu, ale po złapaniu rywala pod siatką nie był w stanie zdziałać nic więcej. „Wonderboy” zaakcentował końcówkę odsłony kolejnymi celnymi kombinacjami.

Neal zaczął nieco częściej trafiać swoimi ciosami, jednak dalej to on był stroną zdecydowanie mniej skuteczną. Stephen Thompson prezentował znakomitą formę, dając przeciwnikowi lekcję walki w stójce. „Wonderboy” popisywał się genialną pracą na nogach, która tylko ułatwiała mu dalsze rozbijanie Geoffa. Neal złapał kilkukrotnie klincz, jednak dalej nie przynosiło mu to żadnych większej korzyści. Ostatnią część czwartej rundy Thompson spędził przyciśnięty plecami do siatki.

Do ostatniej odsłony pojedynku Stephen wychodził z opuchlizną na prawej stopie. „Wonderboy” nie zwolnił przez to tempa i nieustannie kontrował napierającego do przodu Neala. Zawodnicy poszli na otwartą wymianę, Geoff złapał klincz, w którym panowie spędzili kilkadziesiąt sekund. W ostatniej minucie starcia ponownie oglądaliśmy wymiany w stójce, podczas których padały celne uderzenia z obu stron. Po zakończeniu starcia sędziowie punktowi jednogłośnie zadecydowali o zwycięstwie Stephena Thompsona. Każda z rund powędrowała na konto „Wonderboya”.

170 lb: Stephen Thompson pok. Geoffa Neala przez jednogłośną decyzję (50-45, 50-45, 50-45)

Pełne wyniki gali UFC Vegas 17

Dla Stephena Thompsona jest to drugie zwycięstwo z rzędu, po raz ostatni taka sztuka udała się Amerykaninowi w 2016 roku. „Wonderboy” w swoim poprzednim występie wypunktował Vicente Luque’a. Thompson jest byłym pretendentem do pasa w kategorii półśredniej, jednak na galach UFC 205 oraz UFC 209 nie udało mu się pokonać ówczesnego mistrza Tyrona Woodleya.

Geoff Neal w UFC występuje od 2017 roku po zwycięstwie na jednej z gal z serii Dana White’s Contender Series. „Handz of Steel” zaliczył bardzo mocny start w organizacji, wygrywając wszystkie z dotychczasowych pięciu pojedynków w oktagonie. Potyczka z Thompsonem jest dla niego pierwszą porażką w UFC.

23 KOMENTARZE

  1. Kurwa to jednak Stefan potrafi zajebiście zawalczyć. Szkoda , że tak późno bo gdyby prezentował to co w walce z Luque czy dzisiaj z Nealem to już dawno byłby mistrzem i Woodleya odjebał a tak to jest co jest.

  2. Zajebiście że Wonderboy wygrał, teraz czas na wyjaśnienie Chimaeva

    Neal myślę że się odbuduje, choć jest mi w sumie obojętny, w przeciwieństwie to Stefana, nie wiem czy ts jest jeszcze w zasięgu ale mógłby przycisnąć

  3. Co z tego jak nie potrafi walczyć dużych walk, spala się, cipajewa też pewnie by się obsrau

    przecież tego placka czimajewa to by ubił jak kotleta :matt:

  4. przecież tego placka czimajewa to by ubił jak kotleta :matt:

    teoretycznie tak. w praktyce obawiam sie, ze zjadlby go sztres

  5. Różnica poziomów.

    Stefan robił z nim co chciał, a Neal robił zs worek bokserski.

    Stefan bez jednej nogi i jednej ręki dalej by zrobił 50-45

  6. Dobrze, że Stefek bierze trudniejsze walki ze ścisłą czołówką i nie patrzy na bezrankingowych, przecież tego placka czimajewa to by ubił jak kotleta :matt:

  7. Nie sluchajcie trenerow co ucza ze rece zawsze w gorze trzeba trzymac. :matt:

    Przygotowywali go do zwycięstwa bo jak powszechnie wiadomo, według zasad ufc wygrywa walkę ten który pierwszy po jej skończeniu podniesie ręce w górę. :goldi:

  8. przecież tego placka czimajewa to by ubił jak kotleta :matt:

    Khamzat by z nim nie stał, tylko poszedł w zapasy. Moim zdaniem cięższe zadanie dla Wonderboya niż Geoff, który plan miał taki żeby stać z nim i próbować wejść jakimś cepem nokatującym.

  9. Khamzat by z nim nie stał, tylko poszedł w zapasy.

    Chuj wie co mu tam w glowie siedzi. Moze wlasnie chcialby pokazac ze bez zapasow pokona najlepszego stojkowicza w dywizji. I ze jeszcze zdola go znokautowac. Ale walka z Leonem zapowiada sie kurewsko dobrze. Na Stefka moze przyjdzie jeszcze czas.

  10. USADA powinna bardziej patrzeć na takie zestawienia.

    Neal to bardzo spoko zawodnik, ale nie te umiejętności. Poza pierwszą 10 niech walczy i potem jak się uda to powolutku do góry.

    Kurwa, co by Stefan zrobił z tą owcą Chimaewem? Przecież transmisja by musiała zostać przerwana, żeby nie patrzeć na pierwsze morderstwo na żywo.

  11. Chuj wie co mu tam w glowie siedzi. Moze wlasnie chcialby pokazac ze bez zapasow pokona najlepszego stojkowicza w dywizji. I ze jeszcze zdola go znokautowac. Ale walka z Leonem zapowiada sie kurewsko dobrze. Na Stefka moze przyjdzie jeszcze czas.

    Khamzat tak nie walczy, że próbuje udowodnić swoją wyższość w stójce czy gdzieś. Gerald po prostu padł po jednym ciosie. Waty w łapach nie ma, więc w stójce jest groźny, ale największym atutem Chimaeva są zapasy i G&P no i na tę chwilę pewność siebie.

  12. Na razie to te mityczne zapasy Chimaeva są niezweryfikowane.Ot, sprowadził i obił jakichś placków, którzy byli sprowadzani i obijani bez problemu już wcześniej, a za chwilę będą szukać nowego pracodawcy.Zobaczymy co potrafi w starciu z czołówką bo z Neala też robiono już zabijakę, a Thompson go upokorzył.

  13. Na razie to te mityczne zapasy Chimaeva są niezweryfikowane.Ot, sprowadził i obił jakichś placków, którzy byli sprowadzani i obijani bez problemu już wcześniej, a za chwilę będą szukać nowego pracodawcy.Zobaczymy co potrafi w starciu z czołówką bo z Neala też robiono już zabijakę, a Thompson go upokorzył.

    Zobaczymy. Ja liczę na to, że to jest prawdziwe zagrożenie dla Usmana, bo Kamaru zaczyna brakować wymagających rywali.

  14. Dobrze, że Stefek bierze trudniejsze walki ze ścisłą czołówką i nie patrzy na bezrankingowych, przecież tego placka czimajewa to by ubił jak kotleta :matt:

    Wcześniej chciał RDA, ale mu nie dali

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.