Piotr Jeleniewski oraz Krzysztof Soszyński połączyli siły! Efektem tej współpracy jest podcast, w którym podejmowane będą tematy o sprawach bieżących a także historii naszego sportu oraz przygód jakie w swojej karierze trenerskiej miał Piotr a w karierze zawodniczej Krzysztof.

Trener Jeleniewski jest jednym z największych specjalistów w kraju, jeśli chodzi o system nauczania sportów walki, którymi zajmuje się od ponad 30 lat. Był trenerem w takich klubach jak choćby Ankos Zapasy Warszawa czy S4 Fight Club. Prowadził też topowych zawodników: Jana Błachowicza, Marcina Tyburę, Daniela Omielańczuka czy Damiana Janikowskiego.

Krzysztof Soszyński obecnie jest szefem instruktorów marki UFC Gym na bliski wschód. to prawdziwy weteran MMA. Zawodową karierę zaczął w 2003 roku. Popularność zdobył jednak pięć lat później, gdy wystąpił w ósmej edycji reality show The Ultimate Fighter. Choć nie wygrał programu, to zrobił tak duże wrażenie, że UFC zdecydowało się podpisać z nim kontrakt. W największej na świecie organizacji MMA stoczył 8 pojedynków, trzykrotnie zdobywając bonusy za występy wieczoru.

Poprzednie odcinki podcastu dostępne są pod adresem: https://www.mmarocks.pl/mma/two-old-farts-corner

12 KOMENTARZE

  1. Co do tych zarobków , to oprócz niektórych gwiazd czy to w  boksie czy mma , nie bedzie jakiś chorych pieniędzy jak to panowie rozmawiają o NFL czy NBA , bo zawsze powtarzam, ze problemem tej dyscypliny jest małe wychodzenie do klatki , średnia-1-2 razy do roku/!/, wiec z punktu widzenia wielkich bossów gal nie jest w interesie ,kompletnie nieopłacalne by na przykład płacić przeciętnemu zawodnikowi X MMA za walkę 500-800 tysięcy dolarów. Zgoda piłkarzyki, koszykarze , nflowcy zarabiaja ta mega chora  kasę, ale oni przynajmniej niektórzy rozegrają nawet 50-80 meczów w sezonie , a nie pobija się czasami 15-50 minut w jeden rok. Takie prawo rynku.

  2. Co do tych zarobków , to oprócz niektórych gwiazd czy to w  boksie czy mma , nie bedzie jakiś chorych pieniędzy jak to panowie rozmawiają o NFL czy NBA , bo zawsze powtarzam, ze problemem tej dyscypliny jest małe wychodzenie do klatki , średnia-1-2 razy do roku/!/, wiec z punktu widzenia wielkich bossów gal nie jest w interesie ,kompletnie nieopłacalne by na przykład płacić przeciętnemu zawodnikowi X MMA za walkę 500-800 tysięcy dolarów. Zgoda piłkarzyki, koszykarze , nflowcy zarabiaja ta mega chora  kasę, ale oni przynajmniej niektórzy rozegrają nawet 50-80 meczów w sezonie , a nie pobija się czasami 15-50 minut w jeden rok. Takie prawo rynku.

    Jest dokładnie tak jak piszesz. Ufc robi kilkadziesiąt gal w roku a np NBA powinno w sezonie 1230 meczy. Pomnażając to przez ilość kibiców można sobie tylko wyobrazić różnice dochódow.  Dlatego nigdy nie będzie takiej kasy w mma jak w np NBA czy Nfl .

  3. Trza by bylo zebrac tych z Polski co im sie 'udalo' zarobic przyzwoite pieniadze, ktore pozwlaja na spokojne zawieszenie rekawic na kolku przed 50. i zapytac jak to zrobili. Moze cykl jakichs seminariow pod patronatem MMARocks ?

    @Cloud @defthomas 

  4. To jest też wina ludzi co zamiast zaplacic 2 lub 4 dyszki na polską federacje to ogladaja restrima.

    Jak placili to dostali walke konfidenta z popkiem

  5. To jest też wina ludzi co zamiast zaplacic 2 lub 4 dyszki na polską federacje to ogladaja restrima.

    Chodzi ci o fejm mma?:lol:

  6. kto sie upomina ten zarabia, polacy przywykli do bycia frajerami , trudno wyjść im z roli

    "Kilka odc. przesłuchałem, ten z brodą niema nic do powiedzenia. Ja dziękuje

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.