Karolina Owczarz po media treningu przed walką z Aleksandrą Rolą na KSW 52 opowiada o:
– konflikcie z rywalką,
– przygotowaniach do pojedynku,
– progresie umiejętności,
– tym, czy żałuje podjęcia decyzji o przejściu na zawodowe MMA:

 

15 KOMENTARZE

  1. Zawsze widząc i słysząc ją mam wrażenie, że nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy, a jedynie gra i udaje kogoś innego.

  2. Przynajmniej na dobre wyszło Karolinie trenowanie teraz ma zgrabną sylwetkę i jakość wyladniala w porównaniu do tego co było przed ta pierwszą walka z Raszewska

  3. Zawsze widząc i słysząc ją mam wrażenie, że nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy, a jedynie gra i udaje kogoś innego.

    O ty coachu że ją rozgryzłes

  4. O ty coachu że ją rozgryzłes

    Przecież napisałem, że mam takie wrażenie, a nie że tak jest na 100%.

  5. Tutaj, na początku, pokazała swoją prawdziwą twarz

    Nie widziałem tego, dzięki za upewnienie mnie.

  6. Zawsze widząc i słysząc ją mam wrażenie, że nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy, a jedynie gra i udaje kogoś innego.

    To że ktoś potrafi się lepiej zaprezentować publicznie, że ma bardziej rozbudowaną personę, nie oznacza że udaje. Nawet fałsz w człowieku jest prawdziwy.

  7. To że ktoś potrafi się lepiej zaprezentować publicznie, że ma bardziej rozbudowaną personę, nie oznacza że udaje. Nawet fałsz w człowieku jest prawdziwy.

    Uuu… Powiało jakimś greckim filozofem sprzed wieków 😆

  8. Karolina Owczarz fajnie się zachowuje przed kamerami i mikrofonami, tu nie ma się do czego przyczepić, niestety w klatce widać mizerny poziom sportowy. Po co udawać kogoś kim się nie jest?  Dla takich ludzi, chcących sobie poćwiczyć i pożyć na koszt sponsorów jest FameMMA. I nie mówię tego złośliwie…

  9. Zawsze widząc i słysząc ją mam wrażenie, że nie pokazuje swojej prawdziwej twarzy, a jedynie gra i udaje kogoś innego.

    Nie tylko Ty masz takie wrażenie.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.