Międzynarodowa Federacja Zapaśnicza (UWW) wraz z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim ogłosiła, że podczas najbliższych Igrzysk Olimpijskich Młodzieży (Dakar) zapasy będą obecne w trzech stylach: wolnym, zapasach kobiet oraz – tu niespodzianka – zapasach plażowych. A zatem w Senegalu nie będzie obecny styl klasyczny. Z całą pewnością może to zaniepokoić fanów tej pochodzącej od “Wikingów” formy zapasów, gdyż często Igrzyska Młodzieży są swoistym poligonem doświadczalnym dla ewentualnych zmian w Igrzyskach właściwych. Niemniej w kalendarzu MKOL styl klasyczny (wraz ze stylem wolnym i zapasami kobiet) jest już oficjalnie zatwierdzony i będzie obecny na IO w 2024 oraz 2028 roku, a także na następnej imprezie młodzieżowej w 2026 roku. 

Chwilowa zamiana “klasyka” na zapasy plażowe może mieć jednak dla UWW sporo sensu. Po pierwsze, United World Wrestling od jakiegoś czasu stara się wypromować zapasy plażowe jako kolejny styl zapaśniczej rywalizacji, a jego obecność na – bądź co bądź – tak medialnym wydarzeniu jak Igrzyska Olimpijskie Młodzieży niewątpliwie pomoże w podbiciu popularności zmagań. Drugą kwestią jest miejsce, w którym zagoszczą najbliższe Igrzyska. Senegal słynie ze swoich ludowych zapasów (laamb) które cieszą się w regionie ogromną popularnością, a ich ważną cechą jest to, iż odbywają się… na piasku! Wprowadzenie do repertuaru zapasów plażowych z całą pewnością będzie więc swoistym ukłonem dla Senegalczyków i powinno w znaczący sposób wpłynąć na zainteresowanie wśród lokalnych kibiców. 

Według mnie ta jednorazowa (przynajmniej jak na razie) zmiana może wyjść dyscyplinie na plus. Zapasy plażowe są bardzo atrakcyjnym dla oka i przede wszystkim czytelnym (dosłownie kilka reguł i prosta punktacja) stylem, który odpowiednio wypromowany może przyczynić się do całościowej popularności sportu. Wszak cóż może być lepszego niż słońce, plaża i zmagania zapaśnicze toczące się na tle tych pięknych okoliczności natury?

6 KOMENTARZE

  1. nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak zapasy plażowe. W sumie to chyba jest to, co każdy gówniak robił na podwórku (niekoniecznie na plaży).

  2. nie wiedziałem, że istnieje coś takiego jak zapasy plażowe. W sumie to chyba jest to, co każdy gówniak robił na podwórku (niekoniecznie na plaży).

    Są i to naprawdę fajnie się ogląda. Jest tylko jedna (3 minuty) runda, zwycięża ten, kto pierwszy zdobędzie 3 pkt. Punktacja jest następująca: 1 pkt. za obalenie lub wypchnięcie za okręg, 3 pkt. za obalenie z ekspozycją pleców (czyli generalnie wysokie akcje i rzutu gdzie koleś "pokazuje" plecy do ziemi). I tyle. Wygrać można więc nawet jedną efektowną akcją:)

    a tu laamb, senegalska odmiana zapasów

    E: właśnie dlatego zapasy są według mnie zajebiste. Mamy tak różnorodny świat, mnogość kultów w efekcie której narodziło się wiele sztuk walki – jedna różniejsza od drugiej (boks  zachodni, savate, kickboksing bez uderzeń poniżej pasa, karate bez ciosów na głowę etc., takski boks z łokciami i niemalże brakiem ciosów pięścią)… tymczasem zapasy – na każdym kontynencie w gruncie takie same, z takimi samymi technikami i nawet set-upami.

  3. Klasyk jest nudny na najwyższym poziomie bez względu czy mowimy o młodzieży czy seniorach. Myślę, że warto szukać nowych rozwiązań

  4. kiedys na cohones byla dosc spora dyskusja o tych senegalskich zapasach

    mam nadzieje, ze to jednarozy wyskok, ja tamjestem ortodoksem (kibicem:razz:)

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.