20 listopada 1999 roku doszło do fenomenalnej batalii Andrzeja Gołoty z Michaelem Grantem, dzięki której na nowo zyskał uznanie w Ameryce. Niestety, nie był to zwycięski bój po świetnych emocjach, to Michael Grant w kolejnej walce zmierzył się z wielkim Lennoxem Lewisem o mistrzostwo świata wagi ciężkiej, a mógł być to rewanż dla Polaka. Pojedynek zakończył się w 10 rundzie kapitulacją Gołoty. Dlaczego Gołota się wtedy poddał? Słaba psychika, afera w tle? Do chwili obecnej nie wiadomo.

Dla bukmacherów faworytem walki był Amerykanin z rekordem 30 zwycięstw bez porażki, jednak nie jeden biznesmen usiadł po pierwszej rundzie starcia z Gołotą – nawet ten z Polski. Grant na minutę przed końcem pierwszej odsłony został celnie trafiony kombinacją lewy-lewy-prawy i runął na deski. Ostatnie sekundy zdołał przetrwać, ratując się w głównej mierze klinczem. Dzięki zasięgowi ramion był w stanie łapać Andrzeja. Na 5 sekund przed gongiem wylądował ponownie na deskach po krótkich ciosach sierpowych. Kryzys niepokonanego do tej pory na ringach pięściarza trwał jeszcze przez kolejne trzy minuty, jednak potem zaczął dużo swobodniej boksować. Uaktywnił szczególnie lewą rękę, a kiedy Polakowi zabrakło tlenu, to podkręcał tempo. Tak czy inaczej, Andrzej nie odstawał, starał się kontrować, ale jego kryzys przypadł na 10 rundę. To właśnie było w Gołocie, kiedy znalazł się w opresji, nie potrafił poradzić sobie z obciążeniem psychicznym. Po tym, jak w 10 rundzie znalazł się na deskach, wstał i wydawało się, że będzie kontynuował pojedynek, jednak zrezygnował z dalszej walki.

Oczywiście wokół walki nie brakuje podejrzeń. Po tym, jak zaufany człowiek mafii — Masa w wywiadzie dla portalu Onet.pl stwierdził, że Gołota podstawił się w tej walce, na polskiego zawodnika spadła masa krytyki. Według Masy Andrzej został namówiony na podłożenie się w tym pojedynku, układ był taki: wkładu Pershinga i Masy było po 1,5 miliona dolarów. Ile w tym prawy? Tego też nie wiadomo, ale warto przytoczyć rozmowę.

Do zgarnięcia było 7 milionów dolarów. Andrzej przekazał też pieniądze Pershingowi, by ten zagrał nimi u „buka” na Bronxie – mówi Masa.

Każdy budził się na tę walkę. Ja też wstałem i w pierwszej rundzie nieźle zbladłem. Radość była dopiero, jak Andrzej w końcu się poddał. A później zadzwoniłem do Pershinga. No, to ile mamy?

Ręce nam opadły. Walka jest ustawiona pod zwycięstwo Granta, a Andrzej mu tak pierd…, że ten prawie nie wstał. A my fortunę postawiliśmy! Gołota miał problemy z psychiką, ciężko było mu zaufać. Pershing potem go pytał: Ty kretynie, a co byś zrobił, jakby Grant nie wstał?! – wspomina.

W dalszej przygodzie Andrzej Gołota wyjechał do Chin i boksował z Marcusem Rhode, wtedy Polak bardzo szybko rozprawił się ze swoim rywalem i niedługo po tym podobna sytuacja z walki z Grantem spotkała go z Mikiem Tysonem. Przed walką z Andrzejem, ”Żelazny Mike” miał nie małe problemy. Zaledwie dwa miesiące przed występem na ringu, 22 sierpnia 200 roku został ukarany grzywną w wysokości 187 500 dolarów za znokautowanie sędziego po wygranej walce. Sam Tyson tuż po wygranej oblał testy antydopingowe, okazało się, że palił on marihuanę. Dlaczego to zrobił? Jak sam stwierdził, po ważeniu, kiedy zobaczył Gołotę, po prostu się przestraszył i nie potrafił wyjść do ringu bez strachu.

14 KOMENTARZE

  1. Oglądałem w tamtą noc…Ile to już lat minęło masakra. Może oficjalnie mistrzem nie był, ale zdecydowanie nieformalnie można go takowym było uznać, już po Bowe zresztą…

  2. A czemu nie wspominacie walk bokserskich Najmana?


    30 kwietnia 2001 roku doszło do fenomenalnej batalii Marcina Najmana z Peterem Simko, dzięki której nie zyskał uznania na Słowacji. Niestety, nie był to zwycięski bój po świetnych emocjach, to Peter Simko w kolejnej walce zmierzył się z wielkim Tomaszem Boninem o Paszport Polsatu, a mógł być to Najman. Pojedynek zakończył się w 1 rundzie kapitulacją Najmana. Dlaczego Najman się wtedy poddał? Słaba psychika, afera w tle? Do chwili obecnej nie wiadomo.

    Dla bukmacherów faworytem walki był Najman z rekordem 0 zwycięstw bez porażki, jednak nie jeden Słowak usiadł ze śmiechu po pierwszej rundzie starcia Najmana – nawet ten z Ołomuńca. Najman, przed końcem pierwszej odsłony został celnie trafiony kombinacją cep-cep-prawy-cyc i runął na deski. Może ostatnie sekundy zdołałby przetrwać, ratując się klinczem – niestety tak nie było. Dzięki zasięgowi ramion był w stanie tylko klepać w dechy ringu. Na 5 sekund przed gongiem wciąż klepał w dechy. Kryzys niepokonanego do tej pory na ringach pięściarza trwał jeszcze przez kolejne trzy sekundy, jednak potem zaczął dużo swobodniej klepać. Uaktywnił szczególnie lewą rękę, a kiedy sędziemu brakło cierpliwości, to podkręcał tempo. Tak czy inaczej, Najman nie odstawał, starał się klepać, ale jego kryzys przypadł na 4 sekundę. To właśnie było w Najmanie, kiedy znalazł się w opresji, nie potrafił poradzić sobie z obciążeniem psychicznym. Po tym, jak w 1 rundzie znalazł się na deskach, leżał i klepał, wydawało się, że będzie kontynuował, jednak zrezygnował z dalszej walki.

    Oczywiście wokół walki nie brakuje podejrzeń. Po tym, jak zaufany człowiek mafii — Stanislav w wywiadzie dla Криминальная Россия stwierdził, że Najman podstawił się w tej walce, na polskiego zawodnika spadła masa krytyki. Według Stanislava Marcin został namówiony na podłożenie się w tym pojedynku, układ był taki: wkładu Josefa i Stanislava było po 1,5 kilo tombaku. Ile w tym prawdy? Tego też nie wiadomo, ale warto przytoczyć rozmowę.

    Do zgarnięcia było 7 kilo tombaku. Marcin przekazał też węgiel Josefowi, by ten zagrał nim u "cygana" w Bytomiu – mówi Stanislav.

    Każdy budził się na tę walkę, mimo że była za dnia. Ja też wstałem i w pierwszej rundzie nieźle zbladłem. Radość była dopiero, jak Najman w końcu się poddał. A później zadzwoniłem do Josefa. No, to ile mamy?

    Ręce nam opadły. Walka jest ustawiona pod zwycięstwo Simko, a Marcin napierd… w dechy, aż sędzia prawie myślał, że wstanie. A my fortunę postawiliśmy! Najman miał problemy z psychiką, ciężko było mu zaufać. Josef potem go pytał: Ty kretynie, a co byś zrobił, jakby sędzia powiedział – wstań?! – wspomina.

    W dalszej przygodzie Marcin Najman wyjechał do Łodzi i boksował z Dawidem Kosteckim, wtedy Polak bardzo szybko rozprawił się ze swoim rywalem i niedługo po tym podobna sytuacja z walki z Simko spotkała Najmana z Artemem Chernovem. Przed walką z Najmanem, ”Żelazny Artem” miał nie małe problemy. Zaledwie dwa miesiące przed występem na ringu, 22 lutego 2001 roku został ukarany grzywną w wysokości 187 500 łaków za molestowane sędziego po wygranej walce. Sam tuż po wygranej odlał się na karty punktowe, okazało się, że palił on marihuanę. Dlaczego to zrobił? Jak sam stwierdził, po ważeniu, kiedy zobaczył Najmana, po prostu obsrał zbroję i nie potrafił wyjść do ringu bez strachu.


  3. 30 kwietnia 2001 roku doszło do fenomenalnej batalii Marcina Najmana z Peterem Simko, dzięki której nie zyskał uznania na Słowacji. Niestety, nie był to zwycięski bój po świetnych emocjach, to Peter Simko w kolejnej walce zmierzył się z wielkim Tomaszem Boninem o Paszport Polsatu, a mógł być to Najman. Pojedynek zakończył się w 1 rundzie kapitulacją Najmana. Dlaczego Najman się wtedy poddał? Słaba psychika, afera w tle? Do chwili obecnej nie wiadomo.

    Dla bukmacherów faworytem walki był Najman z rekordem 0 zwycięstw bez porażki, jednak nie jeden Słowak usiadł ze śmiechu po pierwszej rundzie starcia Najmana – nawet ten z Ołomuńca. Najman, przed końcem pierwszej odsłony został celnie trafiony kombinacją cep-cep-prawy-cyc i runął na deski. Może ostatnie sekundy zdołałby przetrwać, ratując się klinczem – niestety tak nie było. Dzięki zasięgowi ramion był w stanie tylko klepać w dechy ringu. Na 5 sekund przed gongiem wciąż klepał w dechy. Kryzys niepokonanego do tej pory na ringach pięściarza trwał jeszcze przez kolejne trzy sekundy, jednak potem zaczął dużo swobodniej klepać. Uaktywnił szczególnie lewą rękę, a kiedy sędziemu brakło cierpliwości, to podkręcał tempo. Tak czy inaczej, Najman nie odstawał, starał się klepać, ale jego kryzys przypadł na 4 sekundę. To właśnie było w Najmanie, kiedy znalazł się w opresji, nie potrafił poradzić sobie z obciążeniem psychicznym. Po tym, jak w 1 rundzie znalazł się na deskach, leżał i klepał, wydawało się, że będzie kontynuował, jednak zrezygnował z dalszej walki.

    Oczywiście wokół walki nie brakuje podejrzeń. Po tym, jak zaufany człowiek mafii — Stanislav w wywiadzie dla Криминальная Россия stwierdził, że Najman podstawił się w tej walce, na polskiego zawodnika spadła masa krytyki. Według Stanislava Marcin został namówiony na podłożenie się w tym pojedynku, układ był taki: wkładu Josefa i Stanislava było po 1,5 kilo tombaku. Ile w tym prawdy? Tego też nie wiadomo, ale warto przytoczyć rozmowę.

    Do zgarnięcia było 7 kilo tombaku. Marcin przekazał też węgiel Josefowi, by ten zagrał nim u "cygana" w Bytomiu – mówi Stanislav.

    Każdy budził się na tę walkę, mimo że była za dnia. Ja też wstałem i w pierwszej rundzie nieźle zbladłem. Radość była dopiero, jak Najman w końcu się poddał. A później zadzwoniłem do Josefa. No, to ile mamy?

    Ręce nam opadły. Walka jest ustawiona pod zwycięstwo Simko, a Marcin napierd… w dechy, aż sędzia prawie myślał, że wstanie. A my fortunę postawiliśmy! Najman miał problemy z psychiką, ciężko było mu zaufać. Josef potem go pytał: Ty kretynie, a co byś zrobił, jakby sędzia powiedział – wstań?! – wspomina.

    W dalszej przygodzie Marcin Najman wyjechał do Łodzi i boksował z Dawidem Kosteckim, wtedy Polak bardzo szybko rozprawił się ze swoim rywalem i niedługo po tym podobna sytuacja z walki z Simko spotkała Najmana z Artemem Chernovem. Przed walką z Najmanem, ”Żelazny Artem” miał nie małe problemy. Zaledwie dwa miesiące przed występem na ringu, 22 lutego 2001 roku został ukarany grzywną w wysokości 187 500 łaków za molestowane sędziego po wygranej walce. Sam tuż po wygranej odlał się na karty punktowe, okazało się, że palił on marihuanę. Dlaczego to zrobił? Jak sam stwierdził, po ważeniu, kiedy zobaczył Najmana, po prostu obsrał zbroję i nie potrafił wyjść do ringu bez strachu.

    :jarolaugh:

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.